REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracodawca niczym ojciec - przedsiębiorcy preferują paternalistyczne zarządzanie

Łukasz Piechowiak2011-12-01 07:15główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-12-01 07:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Właściciele przedsiębiorstw mają paternalistyczny stosunek do pracowników. Czują się za nich odpowiedzialni, ale są przeciwni, by należeli oni do związków zawodowych – wynika z badania właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw przeprowadzonego przez PKPP Lewiatan. Teza odważna - istnieje wyraźna rozbieżność pomiędzy tym, co przedsiębiorcy deklarują, a co robią w rzeczywistości.

Paternalizm to doktryna społeczno-ekonomiczna, zgodnie z którą obywatele i całe społeczeństwa nie są wstanie obiektywnie kierować swoim losem, w związku z czym powinny być kontrolowane przez osoby do tego odpowiednie kompetencje. Paternalizm w zarządzaniu sprowadza się do stwierdzenia, że właściciel firmy jest jak ojciec, a pracowników traktuje jak członków rodziny.

Z czego to wynika?



Z badania przeprowadzonego przez PKPP Lewiatan wynika, że 61% przedsiębiorców zwykle zatrudnia z polecenia. 50% preferuje awansowanie osób z dłuższym stażem pracy w firmie, ponadto prawie 70% deklaruje, że w jego firmie panuje swoboda krytyki. Podobny odsetek twierdzi, że konsultuje decyzje z podwładnymi, ale aż 42% nie przyznaje się im do niewiedzy. 32% przedsiębiorców wyznaje zasadę, że „młodsi nie zwracają uwagi starszym”. Dodatkowo 48% właścicieli firm stara się mieć „na oku” swoich podwładnych.

 Źródło: PKPP Lewiatan

PKPP Lewiatan podzielił przedsiębiorców na 4 typy w zależności od ich stosunku do prawa oraz łamania lub omijania go jeżeli ma to swoje uzasadnienie. 30% respondentów zalicza się do typu I, czyli osób określanych mianem realistów uważających, że prawo niedostatecznie chroni pracodawców i można je omijać lub łamać, jeżeli jest to uzasadnione lub konieczne. Co ciekawe, 37% przedsiębiorców typu I to osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Reprezentanci tej grupy najgorzej ocenili prawo prawo pracy - 42% z nich stwierdziło, że nie sprzyja ono elastyczności zatrudnienia. Dla porównania 80% przedsiębiorców typu IV twierdziło odwrotnie.

Duży odsetek przedsiębiorców znajdujących usprawiedliwienie dla łamania lub naginania prawa, jednocześnie uznający Kodeks pracy za nieelastyczny, tłumaczy popularność umów śmieciowych, niskie zarobki pracowników, itp. Jeden z naszych czytelników napisał, że na początku tego roku podjął „pracę w biurze”. Przez 6 miesięcy, bez żadnej umowy, a pracodawca płacił mu 900 zł na rękę za 8 godzin pracy dziennie. Czytelnik zaznaczył, że wielokrotnie poruszał temat sformalizowania jego pracy, a gdy pracodawca nie mógł już dłużej "go wykorzystywać", to go zwolnił bez wypowiedzenia i bez wyraźnego powodu. Zdarzenie to miało miejsce w dużym mieście, a pracodawca prowadził biuro rachunkowe.

Na podstawie wypowiedzi czytelnika trudno ocenić, jak w rzeczywistości wyglądała sytuacja. Jednak sam brak umowy przez tak długi czas świadczy o tym, że pracodawca nie prezentował "ojcowskiego modelu zarządzania". Takie sytuacje zdarzają się dosyć często i niestety rzutują na obraz polskiego pracodawcy w oczach potencjalnych pracowników. Stąd twierdzenie, że większość pracodawców preferuje paternalistyczne zarządzanie, budzi wiele wątpliwości. Chyba, że przyjmiemy, że przedsiębiorca pełni w firmie rolę bardzo surowego ojca.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Robsi
Zgadzam się, podatki zabijają ! Państwo musi obniżam podatki tak, aby obywatel czuł się bezpieczny z kasą w kieszeni i nie myślał czy ma 100 zł wydać na jedzenie czy lekarza ! Pozdrawiam
infinum
OK, pracownik pracował bez umowy za 900 PLN i po 6 miesiącach praca się skończyła. Pytanie tylko, czy przez te 6 miesięcy pracownik miał jakąś lepszą alternatywę?

Najwyraźniej nie miał skoro pracował dalej mimo oporów ze strony pracodawcy, co do formalizacji współpracy.

Gdyby nie wysokie koszty pracy, to pewnie jakąś
OK, pracownik pracował bez umowy za 900 PLN i po 6 miesiącach praca się skończyła. Pytanie tylko, czy przez te 6 miesięcy pracownik miał jakąś lepszą alternatywę?

Najwyraźniej nie miał skoro pracował dalej mimo oporów ze strony pracodawcy, co do formalizacji współpracy.

Gdyby nie wysokie koszty pracy, to pewnie jakąś ramową umowę udałoby się podpisać, bo byłoby to korzystne zarówno dla pracownika jak i pracodawcy. Niestety dzisiaj podpisanie formalnej umowy wiąże się automatycznie z dramatycznym wzrostem kosztów - szczególnie przy nisko płatnych pracach.

Oferty pracy bez formalnej umowy, to nie jest jakieś widzimisię pracodawców. To po prostu reakcja rynku na zbyt wysokie koszty legalnego zatrudnienia. Zrzucanie winy na pracodawców jest tu bezcelowe, bo to nie oni tworzą kosztowne prawo pracy.

Umowy o pracę powinny być wyłącznie umowami cywilno-prawnymi, bez żadnych dodatkowych kosztów (socjalnych, zdrowotnych etc.) Wtedy każdy miałby taką umowę jaką sobie wynegocjuje, a kwota wynagrodzenia dokładnie odzwierciedlałaby koszty zatrudnienia.

Niestety idziemy w dokładnie przeciwnym kierunku, gdyż politycy (w imieniu społeczeństwa) chcą narzucić dodatkowe (i prawdopodobnie niekonstytucyjne) koszty pracy także na umowy zlecenia i umowy o dzieło.

Dlatego też w przyszłości ofert pracy bez formalnych umów raczej będzie więcej niż mniej.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki