Zadowalający poziom marży i dobra kondycja finansowa pozwolą części deweloperów utrzymać płynność w okresie spowolnienia - napisał NBP w raporcie poświęconym rynkowi nieruchomości.


"Zadowalający poziom marży i dobra kondycja finansowa w momencie wejścia w okres nioczekiwanego spadku popytu w I połowie 2020 r. pozwolą części deweloperów utrzymać płynność finansową w okresie spowolnienia" - napisał NBP.
NBP podał, że czas wyprzedaży całego zasobu mieszkań wystawionych na rynek pierwotny w największych miastach przy popycie z 2019 r. nadal wynosił mniej niż rok (3,1 kwartałów). Czas ten zaczął się wydłużać od czerwca 2020 r. (do 3,3 kwartałów) w wyniku restrykcji wynikających z pandemii COVID-19.
W ocenie banku centralnego faza zwiększonej aktywności była związana z kumulacja? wysokiego popytu z sektorów: budownictwa ogólnego, budownictwa mieszkaniowego i sektora nieruchomości komercyjnych.
Główne przyczyny wysokiego popytu - jak stwierdza w raporcie NBP - to w przypadku budownictwa ogólnego - unijne projekty infrastrukturalne; w sektorze komercyjnym - niskie stopy procentowe w strefie euro, a w przypadku budownictwa mieszkaniowego - czynniki strukturalne, czyli rosnące dochody gospodarstw domowych, niedobór powierzchni mieszkaniowej w dużych miastach oraz niskie, krajowe stopy procentowe.
Bank zauważa, że rynek mieszkaniowy i komercyjny w 2019 r. podlegały podwójnej presji, ponieważ z jednej strony konkurowały o ograniczone zasoby pracy oraz środków produkcji, a z drugiej doświadczały silnej presji popytowej. W konsekwencji rosły koszty budownictwa, ceny obiektów, jak również stawki czynszów.
NBP wskazuje, że sytuacja ta zmieniła się w marcu 2020 r., wraz z pojawieniem się pandemii. Restrykcje wpłynęły na ograniczenie aktywności na rynku mieszkaniowym i komercyjnym, ale wpływ COVID-19 będzie widoczny z opóźnieniem - stwierdza się w raporcie.
Jak podkreśla NBP, w 2019 r. szacowane, nominalne stopy zwrotu z inwestycji w mieszkania na wynajem były wyższe niż zwroty z obligacji skarbowych lub depozytów bankowych oraz były zbliżone do uzyskiwanych z inwestycji w nieruchomości komercyjne.
W raporcie szacuje się, że udział zysku deweloperskiego w cenie nowych mieszkań´ utrzymał się na wysokim poziomie ok. 20 proc. Oznacza to, że firmom deweloperskim udawało się? w znaczącym stopniu przerzucić´ na nabywców szybko rosnące, koszty budowy mieszkań´ - ocenił NBP.
W raporcie szacuje się również, że ceny ziemi pod budownictwo wielorodzinne w największych miastach wzrosły w 2019 r. średniorocznie: o ok. 15 proc. w Warszawie, o ok. 4 proc. w sześciu największych miastach i o ok. 17 proc. w 10 kolejnych co do wielkości miastach.
Raport przytacza też ocenę deweloperów, których zdaniem ceny ziemi netto wzrosły średnio o 17 proc. w przeciętnych lokalizacjach i o 29 proc. w bardzo dobrych lokalizacjach. (PAP)
map/ gor/




























































