REKLAMA

NBP: Poziom marży i dobra kondycja finansowa pozwolą części deweloperów utrzymać płynność

2020-09-24 10:28, akt.2020-09-24 11:36
publikacja
2020-09-24 10:28
aktualizacja
2020-09-24 11:36

Zadowalający poziom marży i dobra kondycja finansowa pozwolą części deweloperów utrzymać płynność w okresie spowolnienia - napisał NBP w raporcie poświęconym rynkowi nieruchomości.

"Zadowalający poziom marży i dobra kondycja finansowa w momencie wejścia w okres nioczekiwanego spadku popytu w I połowie 2020 r. pozwolą części deweloperów utrzymać płynność finansową w okresie spowolnienia" - napisał NBP.

NBP podał, że czas wyprzedaży całego zasobu mieszkań wystawionych na rynek pierwotny w największych miastach przy popycie z 2019 r. nadal wynosił mniej niż rok (3,1 kwartałów). Czas ten zaczął się wydłużać od czerwca 2020 r. (do 3,3 kwartałów) w wyniku restrykcji wynikających z pandemii COVID-19. 

W ocenie banku centralnego faza zwiększonej aktywności była związana z kumulacja? wysokiego popytu z sektorów: budownictwa ogólnego, budownictwa mieszkaniowego i sektora nieruchomości komercyjnych.

Główne przyczyny wysokiego popytu - jak stwierdza w raporcie NBP - to w przypadku budownictwa ogólnego - unijne projekty infrastrukturalne; w sektorze komercyjnym - niskie stopy procentowe w strefie euro, a w przypadku budownictwa mieszkaniowego - czynniki strukturalne, czyli rosnące dochody gospodarstw domowych, niedobór powierzchni mieszkaniowej w dużych miastach oraz niskie, krajowe stopy procentowe.

Bank zauważa, że rynek mieszkaniowy i komercyjny w 2019 r. podlegały podwójnej presji, ponieważ z jednej strony konkurowały o ograniczone zasoby pracy oraz środków produkcji, a z drugiej doświadczały silnej presji popytowej. W konsekwencji rosły koszty budownictwa, ceny obiektów, jak również stawki czynszów.

NBP wskazuje, że sytuacja ta zmieniła się w marcu 2020 r., wraz z pojawieniem się pandemii. Restrykcje wpłynęły na ograniczenie aktywności na rynku mieszkaniowym i komercyjnym, ale wpływ COVID-19 będzie widoczny z opóźnieniem - stwierdza się w raporcie.

Jak podkreśla NBP, w 2019 r. szacowane, nominalne stopy zwrotu z inwestycji w mieszkania na wynajem były wyższe niż zwroty z obligacji skarbowych lub depozytów bankowych oraz były zbliżone do uzyskiwanych z inwestycji w nieruchomości komercyjne.

W raporcie szacuje się, że udział zysku deweloperskiego w cenie nowych mieszkań´ utrzymał się na wysokim poziomie ok. 20 proc. Oznacza to, że firmom deweloperskim udawało się? w znaczącym stopniu przerzucić´ na nabywców szybko rosnące, koszty budowy mieszkań´ - ocenił NBP.

W raporcie szacuje się również, że ceny ziemi pod budownictwo wielorodzinne w największych miastach wzrosły w 2019 r. średniorocznie: o ok. 15 proc. w Warszawie, o ok. 4 proc. w sześciu największych miastach i o ok. 17 proc. w 10 kolejnych co do wielkości miastach.

Raport przytacza też ocenę deweloperów, których zdaniem ceny ziemi netto wzrosły średnio o 17 proc. w przeciętnych lokalizacjach i o 29 proc. w bardzo dobrych lokalizacjach. (PAP)

map/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
jogi1104
Spowolnienie jest bo juz od kwietnia deweloperzy wstrzymuja planowane budowy z terminem wykonania na 2022, szybko sie dostosowali do realiow, straca tylko ludzie prace :-/ Banki tez kredyty ograniczyly plus marza wyzsza :-/ A czy ceny spadna? Na razie nic nie drgelo w dol w sprzedazy, nowe cenniki na 2022 wyzsze tak jak wyzsza najnizsza Spowolnienie jest bo juz od kwietnia deweloperzy wstrzymuja planowane budowy z terminem wykonania na 2022, szybko sie dostosowali do realiow, straca tylko ludzie prace :-/ Banki tez kredyty ograniczyly plus marza wyzsza :-/ A czy ceny spadna? Na razie nic nie drgelo w dol w sprzedazy, nowe cenniki na 2022 wyzsze tak jak wyzsza najnizsza krajowa o 7,7% a Pan budowlaniec to nie Pani za biurkiem, ze jeden dzien na jogurcie i bananie przezyje. Moze byc lekka zadyszka bo na wtornym Ci co maja najmy to moze cos opuszcza na sprzedazy ale jak beda musieli sprzedac szybko. Podsumowujac obym sie mylil bo dzisiejsi 25 latkowie co maja ambicje zamieszkac w duzym miescie to oprocz zony musza liczyc sie z kredytem na 25 lat.
Ps. Za chwile bedzie pelno minusow co nadal potwierdza, ze mieszkan brakuje bo pod artykulami, ze samochody non stop drozeja jakos takich skrajnych emocji nie ma, a dealerzy i fabryki nie chce przez covida sprzedawac 15-20-30% taniej r/r.
tomako_lunatic
Wybacz, ale nie chce mi się rozpisywać. Wystarczy, że przytoczę z pamięci kilka istotnych informacji z ostatnich dni:

- aktualnie w budowie jest ponad 0,8 mln mieszkań, co zapewni stałą podaż przez kilka następnych lat;
- nastąpił spadek popytu na wynajem mieszkań na poziomie ponad 40% - uśrednione dla całego
Wybacz, ale nie chce mi się rozpisywać. Wystarczy, że przytoczę z pamięci kilka istotnych informacji z ostatnich dni:

- aktualnie w budowie jest ponad 0,8 mln mieszkań, co zapewni stałą podaż przez kilka następnych lat;
- nastąpił spadek popytu na wynajem mieszkań na poziomie ponad 40% - uśrednione dla całego kraju (dane za sierpień r/r);
- sporo uczelni zacznie semestr zimowy zdalnie;
- nastąpił spadek produkcji budowlano-montażowej o kilkanaście procent (r/r) – niższy popyt na materiały i siłę roboczą;
- rząd (w postaci wyroku TSUE) dostał dosyć poważną broń, aby ukrócić/wypchnąć z rynku (w jakiejś części) mieszkania pod najem krótkoterminowy;
- banki w dalszym ciągu trzymają „za twarz” kredyty hipoteczne;
- wzrost notowanych przypadków covid-19, zarówno w PL, jak i poza, a przed nami sezon grypowy;
- zapowiedź zakończenia „tarcz”;
- zadłużenie w PL wzrośnie na koniec 2022 roku o ok. 500 mld zł (w związku z tym drogi są dwie – ograniczenie programów socjalnych lub nowe podatki – gdybyś miał postawić własne pieniądze, myślisz, że nasz rząd co wybierze? Zwłaszcza przed kolejnymi wyborami?).

Nowe ceny równowagi są kwestią czasu. Jednak rynek nieruchomości, to nie giełda – mniejsza zmienność – bardziej rozciągnięta w czasie.
Zobacz jak spadały ceny nieruchomości przy poprzednim kryzysie finansowym.
anna_domagalczyk
Ależ nie ma się co tak stresować. Jeśli wierzysz, że ceny wzrosną, to kupuj teraz, to przecież twoje pieniądze. A ci, którzy uważają, że ceny spadną, pewnie poczekają, bo to ich pieniądze :-).
exio
Jakie spowolnienie? Jaki spadek popytu? Przecież ceny miały iść w górę tylko i gwarantowane 8% zwrotu.
kmierz
8% to dla tych, co nie byli na szkoleniu. Po płatnym webinarze minimum 11%.
jpelerj
A jak dużej części? To, zdaje się, kluczowe pytanie. Zwłaszcza dla potencjalnych klientów. Chyba, że to ogólna przestroga, żeby nie kupować mieszkań od deweloperów, bo a nuż...

Powiązane: Prognozy i wyniki finansowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki