REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Potężny wzrost nakładów na naukę? Padła konkretna liczba. PiS licytuje wysoko

2026-05-27 12:37, akt.2026-05-27 13:19
publikacja
2026-05-27 12:37
aktualizacja
2026-05-27 13:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Klub PiS złożył w środę projekt nowelizacji zwiększający nakłady na naukę do 3 proc. PKB w ciągu ośmiu lat - poinformował poseł PiS Łukasz Schreiber. Projekt zakłada też m.in. wzrost finansowania akademików czy zwiększenie subwencji dla jednostek naukowych.

Potężny wzrost nakładów na naukę? Padła konkretna liczba. PiS licytuje wysoko
Potężny wzrost nakładów na naukę? Padła konkretna liczba. PiS licytuje wysoko
fot. Krystian Maj / / Kancelaria Premiera RP

Obecnie na naukę i szkolnictwo wyższe przeznacza się ok. 1,1 proc. PKB. W budżecie państwa na 2026 rok na wydatki w tym zakresie przeznaczono ponad 44 mld zł.

O złożeniu w Sejmie projektu nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, Schreiber poinformował w środę we wpisie na X. Podkreślił, że projekt ma związek z zaplanowanym na ten dzień protestem „przeciwko wygaszaniu sektora nauki”, który został zorganizowany przez akcję protestacyjną „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”.

Podczas późniejszej konferencji prasowej poseł PiS wyjaśnił, że projekt zakłada wzrost nakładów na naukę o 0,3 proc. PKB w ciągu pierwszego roku po wejściu w życie przepisów. Następnie - zgodnie z propozycją PiS - w ciągu czterech lat poziom finansowania wyniósłby 2,2 proc. PKB, czyli - jak powiedział Schreiber - tyle, ile na naukę wydają średnio państwa UE.

Obecny na konferencji poseł PiS Marcin Warchoł dodał, że projekt zakłada także m.in.: urealnienie progów dochodowych dla m.in. osób, które „pracują na dobro polskiej nauki, ale często są niewidoczne”, jak np. pracownicy bibliotek czy pracownicy administracyjni; zwiększenie finansowania domów studenckich, akademików m.in. poprzez wzrost nakładów na remonty; systemowe zwiększenie subwencji dla jednostek naukowych; powiązanie wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym z dochodami w sektorze przedsiębiorstw państwowych.

Wakacje na giełdzie

Warchoł podkreślił, że „nauka jest inwestycją w przyszłość, rozwój, gospodarkę, a nie kosztem”.

Współorganizatorami akcji protestacyjnej „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski” są: dr hab. Maria W. Górna i prof. Michał Tomza z Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr hab. Agata Starosta i dr hab. Łukasz Okruszek z Polskiej Akademii Nauk. Na łamach pisma Nature pisali oni w maju, że - pomimo prężnie rozwijającej się gospodarki w Polsce - finansowanie nauki osiągnęło bezprecedensowo niski poziom, a na naukę i szkolnictwo wyższe przeznacza się jedynie 1,1 proc. PKB.

Polscy naukowcy w "Nature": nasza gospodarka kwitnie, polska nauka obumiera

Polska ma prężnie rozwijającą się gospodarkę, jednak finansowanie nauki osiągnęło bezprecedensowo niski poziom, na naukę i szkolnictwo wyższe przeznacza się jedynie 1,1 proc. PKB. Polska powinna opracować długofalowy plan i politykę rozwoju nauki - piszą polscy naukowcy na łamach pisma Nature.

Autorami listu są współorganizatorzy akcji protestacyjnej „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”: dr hab. Maria W. Górna i prof. Michał Tomza z Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr hab. Agata Starosta i dr hab. Łukasz Okruszek z Polskiej Akademii Nauk.

„Polska ma prężnie rozwijającą się gospodarkę, jednak finansowanie nauki osiągnęło bezprecedensowo niski poziom — na naukę i szkolnictwo wyższe przeznacza się jedynie 1,1 proc. produktu krajowego brutto (PKB). To uderzający kontrast wobec deklaracji składanych przez polski rząd, który zaproponował tzw. Deklarację Warszawską, wzywającą do zdecydowanych inwestycji w badania i innowacje w całej Unii Europejskiej” - piszą polscy naukowcy w liście na łamach prestiżowego pisma naukowego Nature.

Wspomnianą Deklarację Warszawską, zaproponowaną przez polską prezydencję, w marcu 2025 roku poparło 27 ministrów nauki państw członkowskich Unii Europejskiej.

Petycję online „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”, dotyczącą m.in. zwiększenia finansowania nauki, opublikowano w pierwszych dniach maja. Autorzy zgłosili w niej także postulaty dotyczące zatrudnienia naukowców i prowadzenia badań naukowych. Akcja zyskała poparcie wielu gremiów naukowych i uczelnianych w Polsce, w tym również: prezydium Polskiej Akademii Nauk, Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Minister odpowiada: Chcemy osiągnąć 2 proc. PKB

W ciągu najbliższych pięciu lat chcemy osiągnąć 2 proc. PKB na naukę – zapowiedział w środę w Sejmie minister nauki Marcin Kulasek. Zaapelował o dialog i dobrą wolę „wszystkich stron” w dyskusji o przyszłości polskiej nauki.

Minister odpowiedział z mównicy sejmowej na pytania Adriana Zandberga (Razem), który nawiązał do zapowiedzianego na środę protestu naukowców pod Sejmem. „Panie ministrze, gratuluję! Udało się panu coś, co się mało komu dotąd udało: wyprowadził pan na ulice naukowców” - mówił Zandberg. Organizatorzy protestu domagają się m.in. zwiększenia nakładów na naukę do 3 proc. PKB w ciągu czterech lat. Obecnie Polska przeznacza na ten cel nieco ponad 1 proc. PKB.

Marcin Kulasek powiedział w Sejmie, że „środowisko akademickie skorzysta z prawa wyrażenia swojego sprzeciwu w pokojowym proteście”. Odniósł się do postulatu zwiększenia finansowania nauki. – Odpowiadam: tak, 3 proc. PKB na naukę to jest nasz wspólny cel, cel bardzo ambitny. Właśnie w tym kierunku idziemy i będziemy iść dalej – zapewnił szef resortu nauki.

Zapowiedział: – W ciągu najbliższych pięciu lat chcemy osiągnąć 2 proc. PKB na naukę. Właśnie w tym kierunku idziemy i będziemy iść dalej. Będziemy dalej systematycznie zwiększać finansowanie, będziemy zwiększać nakłady na badania i rozwój, będziemy dalej walczyć o zwiększenie udziału polskiej nauki w europejskich programach.

Minister przypomniał problemy, z jakimi - poza finansowaniem - boryka się polska nauka. Mówił o wadliwym systemie ewaluacyjnym i niskim poziomie komercjalizacji badań.

kl/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
prawnuk
nie będę udawał speca - nikt tak ludzi uczelni nie zdegradował finansowo jak PIS.
To w czasach PiS szeregowy kucharz zacvzął zarabiać wiecej od profesora belwederskiego.
a na starcie nie był nawet w połowie drogi

Powiązane: Nauka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki