Trwają rozmowy między resortami nauki i finansów w związku z projektem noweli ustawy o Polskiej Akademii Nauk. Odnosząc się do proponowanych zmian, resort finansów podkreślił, że dodatkowe koszty dla budżetu są nie do przyjęcia. Nie zgadza się z tym PAN. A MNiSW podało, że trwają uzgodnienia co do „trzynastek”.


Temat projektu nowelizacji ustawy wrócił po kilkumiesięcznej przerwie.
„W ostatnich dniach odbyły się kolejne spotkania robocze obu resortów, które pozwoliły na zbliżenie stanowisk oraz rozstrzygnięcie większości zgłaszanych kwestii, w tym dotyczących rozszerzenia regulacji związanych z tworzeniem spółek przez Polską Akademię Nauk oraz jej instytuty. Przedmiotem dalszych uzgodnień pozostała kwestia dodatkowego wynagrodzenia rocznego, tzw. trzynastek, dla pracowników instytutów PAN. Stanowisko MNiSW w tej sprawie od początku było jednoznaczne: pominięcie tej kwestii w nowelizacji ustawy o PAN prowadziłoby do utrzymania nieuzasadnionego nierównego traktowania pracowników instytutów Akademii względem pracowników uczelni publicznych” - wskazało MNiSW w przekazanym PAP we wtorek stanowisku.
Na pomyślny efekt negocjacji resortów nauki i finansów liczy prezes PAN prof. Marek Konarzewski. - Reforma bez rozwiązań finansowych byłaby nie reformą, lecz jej pozorem - podkreślił w rozmowie z PAP.
Projekt noweli ustawy o PAN - wypracowany po kilkumiesięcznych negocjacjach resortu nauki ze środowiskiem Akademii - pojawił się na stronach Rządowego Centrum Legislacji na początku grudnia ub.r. Konsultacje trwały do końca 2025 r. Wtedy zakładano, że reforma PAN miałaby wejść w życie 1 lipca 2026 r. Jednak na kilka miesięcy proces legislacyjny przystopował. Sprawa nabrała znów tempa w połowie września, kiedy projekt trafił do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Wtedy też opublikowano uwagi poszczególnych resortów do projektu.

Zastrzeżenia te dotyczyły m.in. kwestii finansowych. W ocenie Ministra Finansów i Gospodarki, która została opublikowana w RCL w ramach uwag do projektu ustawy, „nie do zaakceptowania są rozwiązania generujące skutki finansowe dla budżetu państwa, w tym związane z przyznaniem pracownikom Polskiej Akademii Nauk prawa do nagrody na zasadach określonych w ustawie o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej, czy też zwiększenia uposażeń członków PAN”.
Jak dodał resort finansów w tamtym dokumencie, jeśli już te zapisy miałyby być uwzględnione, to w sposób neutralny dla budżetu, przy jednoczesnym efektywniejszym wykorzystaniu dotychczasowych środków na szkolnictwo wyższe i naukę. Nie ma bowiem zaplanowanych środków na finansowe skutki omawianej ustawy we wstępnym projekcie ustawy budżetowej na 2027 r. – czytamy. Opinię tę resort finansów tłumaczył ograniczeniami maksymalnego limitu wydatków budżetu państwa.
Komentując dla PAP te uwagi oraz prowadzone między resortami rozmowy, MNiSW podkreśliło, że stanowiska obu stron się zbliżyły, jednak do dalszych uzgodnień pozostała kwestia tzw. trzynastek dla pracowników instytutów PAN. Jak bowiem tłumaczył resort, instytuty PAN funkcjonują w systemie nauki i podlegają określonym rygorom w zakresie gospodarowania środkami publicznymi, analogicznie do uczelni - a te, na bazie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, mają wypłacany ten dodatek.
Jak jednak czytamy, „w toku rozmów z Ministerstwem Finansów zaproponowano kompromis, zgodnie z którym dodatkowe wynagrodzenie roczne będzie miało dotychczasowy charakter nagrody rocznej z obligatoryjnego funduszu w wysokości co najmniej 8,5 proc. Jednocześnie MNiSW zadeklarowało, że wydatki wynikające z wprowadzenia tego rozwiązania w latach 2027 i 2028 zostaną pokryte w ramach środków pozostających w dyspozycji ministra nauki i szkolnictwa wyższego, bez konieczności zwiększania planowanego na ten okres limitu wydatków”.
Resort nauki podkreślił również, że przepisy dotyczące wynagrodzeń członków Polskiej Akademii Nauk nie były zmieniane od blisko 16 lat - „pomimo skumulowanej inflacji sięgającej ponad 70 proc. oraz wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w latach 2012-2026 o wskaźnik w wysokości ponad 48 proc.”.
„Nowelizacja jest zatem potrzebna, aby uporządkować obowiązujące rozwiązania i dostosować je do obecnych warunków. Zaproponowane zmiany w wynagrodzeniach wynikają z ujednolicenia struktury Akademii, w której dotychczas byli zarówno członkowie korespondenci i członkowie rzeczywiści. Zaproponowane jednolite wynagrodzenie członków Akademii nie przekracza wartości wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej” - czytamy w stanowisku MNiSW.
Jednocześnie resort nauki zapewnił, że jego celem jest „doprowadzenie prac nad ustawą do końca i stworzenie przejrzystych oraz sprawiedliwych zasad funkcjonowania Polskiej Akademii Nauk i jej instytutów, uwzględniających zarówno odpowiedzialność za finanse publiczne, jak i potrzebę równego traktowania pracowników systemu nauki”.
Prezes PAN prof. Marek Konarzewski przypomniał w rozmowie z PAP, że projekt ustawy powstał w wyniku kilkumiesięcznych prac zespołu pod egidą Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego i złożonego z przedstawicieli ministerstwa, korporacji Akademii, instytutów naukowych PAN oraz związków zawodowych. Efektem tych kilkumiesięcznych negocjacji był kompromis, zaakceptowany przez każdą ze stron, czego wcześniej przez lata nie udawało się osiągnąć - dodał prezes.
O potrzebie reformy Polskiej Akademii Nauk – obchodzącej w tym roku swe 75-lecie – mówi się od lat. W tym kontekście prezes Konarzewski podkreślił, że od lat Akademia słyszy ten sam komunikat: pieniędzy nie będzie, dopóki się nie zreformujecie.
- Reformę przeprowadzamy – i to w formule szerokiego porozumienia z resortem nauki. Musi więc za nią pójść również zmiana w finansowaniu Akademii. Reforma pozbawiona wymiaru finansowego zaprzeczałaby tej logice: formalnie spełnilibyśmy stawiany nam warunek, a palący problem strukturalnego niedofinansowania pozostałby nietknięty, dalej paraliżując możliwości realnego działania. Dlatego odpowiedź brzmi: reforma jest konieczna, ale musi iść w parze z rozwiązaniem kwestii finansowych. Wierzymy, że wspólny cel – który od początku łączył nas z resortem nauki – okaże się w rządzie silniejszy - podkreślił prof. Konarzewski.
Nowela ustawy o Polskiej Akademii Nauk (wraz ze zmianami niektórych innych ustaw) jest konieczna do przeprowadzenia reformy PAN. Wśród konkretnych proponowanych zmian można wymienić: powołanie nowego organu ustawowego, jakim będzie Zgromadzenie Dyrektorów Instytutów PAN (dotąd jest to bowiem tylko organ statutowy), likwidacja rozróżnienia na członków korespondentów i członków rzeczywistych, zwiększenie niektórych kompetencji prezesa PAN w zakresie nadzoru nad majątkiem i finansami, reorganizację struktury wewnętrznej wydziałów Akademii oraz możliwość tworzenia spółek celowych przez PAN i instytuty naukowe.
Obecna próba nowelizacji ustawy o PAN to drugie w ostatnim czasie podejście. Proponowane przed dwoma laty zmiany zapisów prawnych wzbudziły ogromne kontrowersje (zwłaszcza wśród przedstawicieli PAN), a ostra polemika między Akademią a ministerstwem odbywała się również za pośrednictwem mediów. Inicjatorem tamtych propozycji był ówczesny minister nauki Dariusz Wieczorek, który później podał się do dymisji. Teraz prace nad nowelą nadzoruje obecne kierownictwo resortu: minister Marcin Kulasek wraz z wiceministrą Karoliną Zioło-Pużuk.
We wrześniu do sprawy ustawy o PAN odniosła się również NIK. Po przeprowadzeniu kontroli finansów i majątku Polskiej Akademii Nauk Izba oceniła, że opóźnienia w działaniach kolejnych ministrów nauki w przygotowaniu nowej ustawy o PAN stwarzają realne ryzyko utraty ponad 4,9 mld euro z unijnego programu. Tym samym, według NIK, MNiSW nie spełniło podstawowego warunku określonego w programie „Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027” (FENG).
Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)
akp/ bar/
































































