Paweł Poncyljusz: Dzień dobry. Obie funkcje jak najbardziej.
CS: Cały czas, ale teraz rozumiem rzecznikowanie bardziej.
PP: Rzecznikowanie bardziej, ze zrozumiałych względów.
CS: A ja przyznam się szczerze nie zrozumiem, że osoba, która jak to już później chodziło po internecie, puściła tak zwanego Poncyljusza , czyli już słynny wpis na twitterze, zostaje rzecznikiem sztabu.
PP: To pokazuje kilka rzeczy, po pierwsze to, że w PiS można mieć własne zdanie i za to wcale się nie cierpi tak jak w Platformie Obywatelskiej, gdzie się wylatuje z niej. PO drugie to jest też tak, że ja jestem zadowolony z tej retoryki, która dzisiaj płynie ze strony sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego i to jest retoryka, w której ja się dobrze czuję i o nią apelowałem w PIS. Jednakże widzę, że to wzbudza straszną nerwowość wśród moich kolegów z Platformy, co jest trochę dla mnie zaskoczeniem, że to jest taka nerwowości agresywna,
a nie nerwowość na zasadzie: no to weźmy się i coś zróbmy.
CS: Ja mam dysonans wizerunkowy pomiędzy panem, albo chociażby również Joanną Kluzik-Rostkowską, a pomiędzy kandydatem Jarosławem Kaczyńskim.
PP: Oczywiście każdy z nas jest inny, Jarosław Kaczyński jest o dwadzieścia lat ode mnie starszy i w naturalny sposób inaczej patrzy na niektóre rzeczy niż ja. Ma trochę inną perspektywę, inne odniesienie do wielu rzeczy, ale zgadzamy się co do tego, że Polska jest najważniejsza, zgadzamy się co do tego, że nie da się tylko pędzić do przodu i mówić,
że załatwi za nas wszystko Unia Europejska, globalne ocieplenie i jakieś takie globalne rozwiązania polityczne. My uważamy, że my tu w Polsce musimy sami sobie ten ogródek pielić i co do tego zgadza się Jolanta Kluzik Rostkowska i Jarosław Kaczyński i tacy ludzie jak ja.
CS: Ten tandem po wyborach pójdzie w odstawkę? Mówię o panu i o Joannie Kluzik
- Rostkowskiej?
PP: My jesteśmy dzisiaj w trakcie kampanii wyborczej, co my się dzisiaj będziemy zastanawiać co będzie za trzy miesiące. Czy ktoś pierwszego kwietnie był w stanie przewidzieć co się stanie za dziesięć dni?
CS: Dobrze to zastanówmy się w takim razie co będzie dwudziestego czerwca - dużą wagę przykładacie do sądzony wyborczych?
PP: Pokornie do tego podchodzimy. Zdajemy sobie sprawę, że….
CS: A zacieracie już rąk pod stołem, że rośnie?
PP: My robimy swoje, my mamy pomysł na kampanię, my mamy świetnego kandydata…
CS: Jaki?
PP: Na kampanię, to, że będą billboardy i że one będą w kolorach kampanijnych, że będą plakaty, że będą ulotki…
CS: A kolory kampanijne to będą jakie? Uściślijmy.
PP: Plakat został już pokazany, on jest tak naprawdę wycinkiem billboardu, a więc sylwetka, czy postać, twarz Jarosława Kaczyńskiego na tle biało - czerwonym, z napisem: „Najważniejsza jest Polska”, podpis, Jarosław Kaczyński.
CS: Kiedy billboardy pojawię się?
PP: Dopiero w czerwcu. Mnie bawiły trochę te dywagacje publiczne czy rezygnować
z billboardów, czy nie, to Platforma bardzo o to apelowała, ale teraz się okazuje, że będą zamiast billboardów plakaty na budkach z pietruszką, na sklepach takie małe plakaciki. Jednak okazuje się, że z tak zwanego outdooru do końca nie zrezygnowała Platforma Obywatelska, ale ja mówię o czymś innym. Prawda jest taka, że do końca czerwca, to wszyscy co w biznesie scedza wielkim wiedzą, te billboardy w dużej części były porezerwowane, a więc też dostępność tych billoardów, to my wiemy, bo każdego dnia kiedy zastanawialiśmy się kiedy zaczynamy, ile tych billboardów, to topniała ilość dostępnych.
CS: A ile w takim razie będzie?
PP: Nie wiem jaka jest ostateczna ilość, pewnie kilkaset w skali kraju. Proszę pamiętać, że to są potężne odległości.
CS: A spoty telewizyjne?
PP: Będą, ale to też raczej w czerwcu. Myślę, że spoty się nałożą na ten czas darmowy, telewizyjny. Ale dzisiaj przede wszystkim celujemy…
CS: W spotach powtórka z tych historyjek pokazywanych przed wyborami parlamentarnymi?
PP: Których wyborów, 2005 czy 2007?
CS: Jednych i drugich.
PP: Myślę, że dzisiaj jest taki nastrój, żeby te spoty były jak najbardziej spokojne, znaczy dzisiaj Polacy oczekują od nas takiej powagi sytuacji, jednak ta cała tragedia smoleńska wycisnęła piętno nie tylko na politykach, ale przed wszystkim na społeczeństwie i ktoś kto dzisiaj będzie się zachowywał źle, nerwowo, zbyt agresywnie moim zdaniem zostanie odrzucony przez Polaków, z tego tez powodu dziwię się wypowiedziom marszałka Niesiołowskiego, posła Kutza, posła Nowaka, bo to są takie stwierdzenia dobre na 2005 rok, 2007 rok, ale nie dzisiaj, ale to oczywiście na ich koszt. Ja rozumiem tę nerwowość, no bo właśnie te sondaże nie są aż takie bardzo pochlebne dla Bronisława Komorowskiego.
CS: Ostatni, dzisiejszy sondaż z „Rzeczpospolitej” - czterdzieści jeden procent dla Bronisława Komorowskiego, dwadzieścia osiem procent dla Jarosława Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński zyskuje dwa, Bronisław Komorowski traci sześć.
PP: Znaczy te sondaże wskazują, że jest druga tura i to jest dla nas akurat ważna rzecz.
CS: Na chwilę tylko - wiadomość z ostatniej chwili - trzysta czterdzieści dziewięć złotych, to cena na debiucie akcji PZU.
PP: Ładna.
CS: Jedenaście procent, sześćdziesiąt osiem setnych w górę. Proszę o krótki komentarz…..
PP: Ja się cieszę, znaczy cieszę się, że rosną akcje i że na tym skarb państwa zarobił, mam nadzieję, tyle co chciał i niech się dzieje wola nieba i wola ministra Grada.
CS: Kiedy zobaczymy Jarosława Kaczyńskiego startującego z kampanią wyborczą?
PP: Ta kampania już wystartowała, Jarosława Kaczyńskiego państwo widzieli.
CS: Kampania tak, ale Jarosław Kaczyński?
PP: No już bez przesady, ma nadzieję, że pan widział, może pan jest też tym jednym
z użytkowników kanału You Tube, bo nie wiem czy pan wie, że jeszcze przedwczoraj był to najczęściej w Polsce oglądany filmik na You Tube i z tego też jesteśmy bardzo zadowoleni, czyli list do Rosjan Jarosława Kaczyńskiego.
CS: Internet będzie jednym z głównych narzędzi w tej kampanii?
PP: Jest już gotowa strona internetowa. Wiemy, że dzisiaj Bronisław Komorowski uruchamia swoją stronę internetową. My też uruchamiamy swoją, natomiast my bardzo liczymy na ten kontakt bezpośredni.
CS: Poda pan datę pierwszego spotkania wyborczego Jarosława Kaczyńskiego?
PP: Chciałbym podać.
CS: Ale co?
PP: Sytuacja rodzinna nie pozwala na to, żebym już dzisiaj tę datę podał, natomiast mogę obiecać, że jeszcze w tym tygodniu Jarosław Kaczyński zacznie pojawiać się mediach coraz częściej, a od przyszłego tygodnia, miejmy nadzieję, będą spotkania, bo te spotkania są bardzo dla nas ważne, to znaczy my szykujemy takie spotkania, w których Jarosław Kaczyński będzie mógł pokazać jaki jest naprawdę. Tym bardziej, że już media nawet zaczęły go trochę inaczej pokazywać.
CS: A jaki jest naprawdę? To słowo wytrych pojawia się właściwie od kilku dni.
PP: Taki jest jak widzieliśmy go w liście do Rosjan, taki jest jak widzieliśmy go na konferencjach, w związku ze złożeniem podpisów. Jest dzisiaj adekwatnym kandydatem na dzisiejsze czasy, to znaczy dobrym kandydatem na prezydenta na te czasy, kiedy patriotyzm znaczy coraz więcej, kiedy takie poczucie odpowiedzialności za państwo, właśnie to hasło: „Najważniejsza jest Polska” jest moim zdaniem kwintesencją tego jaki dzisiaj Jarosław Kaczyński jest.
CS: A gospodarcze odniesienia będą w programie Jarosława Kaczyńskiego?
PP: Będą aczkolwiek…
CS: Aczkolwiek na marginesie, tak?
PP: Może nie na marginesie, bo trzeba sobie zdawać sprawę, że dzisiaj wśród Polaków jest takie poczucie niebezpieczeństwa najbliższych lat. Ja mówię i nie chcę straszyć, ale tu chodzi
o poczucie bezpieczeństwa odnośnie zdrowia, odnośnie emerytur, odnośnie pracy. Trzynaście procent bezrobocia, to jest poważny odsetek i o tym na pewno Jarosław Kaczyński będzie mówił, ale niech już on mówi swoimi ustami, a nie ustami rzecznika prasowego o tych kwestiach.
CS: Paweł Poncyljusz - rzecznik prasowy sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Dziękuję bardzo.
PP: Dziękuję bardzo.





























































