REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ponad 7,7 tys. nauczycieli straci pracę

2013-07-08 06:30
publikacja
2013-07-08 06:30

Tysiące nauczycieli straci pracę z końcem sierpnia tego roku, co najmniej dwa razy tyle będzie miało zmniejszony wymiar godzin lekcyjnych - wynika z danych zebranych w okręgach ZNP, oświatowej "S", w kuratoriach i w samorządach.

szkoła
Źródło: Thinkstock

Co roku koniec sierpnia przynosi zmiany w stanie zatrudnienia nauczycieli. Wtedy to zgodnie z przepisami prawa oświatowego formalnie kończy się rok szkolny, choć w obiegowej opinii dzieje się to w czerwcu, gdy kończą się zajęcia lekcyjne i uczniowie dostają świadectwa szkolne. Ponieważ nauczycieli obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia, decyzje dotyczące ich zatrudnienia zapadają z końcem maja.

Według szacunków zarządu głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego zwolnionych w całym kraju może zostać między 8 a 10 tys. nauczycieli. Związkowcy zastrzegają, że ostateczna liczba zwolnionych nauczycieli będzie znana na początku nowego roku szkolnego, nauczyciele mogą bowiem odwołać się do sądu pracy lub pójść na urlopy dla poratowania zdrowia.

ZNP podaje, że zwalniani są przede wszystkim nauczyciele szkół ponadgimnazjalnych, co związane jest z wejściem w życie nowej podstawy programowej. Samorządy uzasadniają zwolnienia przede wszystkim kwestiami finansowymi, niżem demograficznym i związaną z nim polityką likwidowania klas oraz całych szkół.

Z kolei Ministerstwo Edukacji Narodowej przewiduje, że wypowiedzenia z powodu całkowitej likwidacji szkół albo zmian organizacyjnych w szkołach otrzyma ponad 6800 nauczycieli (1,2 proc. spośród nauczycieli zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez samorządy). "W ubiegłym roku według takich samych deklaracji przewidywano zwolnienie ok. 7 tys. nauczycieli (...) co potwierdziło się we wrześniu 2012 r." - napisano w komunikacie przesłanym PAP.

"Wypowiedzenia nie oznaczają, iż wszyscy ci nauczyciele będą bezrobotni. Część z nich przejdzie na emeryturę, niektórzy znajdą pracę w szkołach niepublicznych lub wrócą do szkół ponadgimnazjalnych, jeśli okaże się po zakończonym naborze do pierwszych klas, że oddziałów jest więcej niż pierwotnie zakładano i trzeba zatrudnić dodatkowych nauczycieli" - zaznacza MEN.

Badanie: nauczyciele zwolnieni z pracy nie szukają innego zatrudnienia» Badanie: nauczyciele zwolnieni z pracy nie szukają innego zatrudnienia

Według resortu edukacji zwolnienia w 2012 r. i w 2013 r. są efektem wieloletniego procesu zmniejszania się liczby uczniów, któremu nie towarzyszył proporcjonalny spadek liczby nauczycieli. Ministerstwo przywołuje dane demograficzne, z których wynika, ze od roku szkolnego 2004/2005 do roku 2012/2013 liczba uczniów w szkołach dla dzieci i młodzieży (bez policealnych) zmalała o 1,521 mln.

Z danych zebranych przez dziennikarzy PAP wynika, że w tym roku najwięcej nauczycieli zwolnionych może zostać w Małopolsce - około 1500 i na Mazowszu - około 1000. W woj. podlaskim pracę może stracić ponad 650 nauczycieli, w podkarpackim blisko 550, w śląskim - około 500, w kujawsko-pomorskim - 400. W woj, pomorskim, zachodniopomorskim, dolnośląskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim po 300.

W woj. wielkopolskim wypowiedzenia otrzymało około 670 nauczycieli, a 80 nie przedłużono wygasającej umowy - poinformowała PAP Joanna Wąsala z Wielkopolskiego Okręgu ZNP. To - według niej - liczba porównywalna do tej z poprzedniego roku, ponieważ wtedy zwolniono 702 nauczycieli, a 135 nie zaproponowano nowej umowy. Ograniczenie etatu w różnym wymiarze zaproponowano 1618 osobom, czyli większej liczbie niż w zeszłym roku. Wtedy zapowiadano to w stosunku do 1138 osób, ostatecznie etaty zmniejszono 975 nauczycielom.

Z danych zebranych przez dziennikarzy wynika, że cięcie etatów nauczycielskich ma miejsce w całym kraju. Szacujemy, że w Małopolsce może to dotyczyć nawet 3 tys. nauczycieli. Zmniejszenie etatu wiąże się nie tylko z niższym wynagrodzeniem, ale też z pozbawieniem nauczyciela możliwości skorzystania z urlopu dla podratowania zdrowia. Być może samorządy przyjęły taką politykę, żeby zaoszczędzić. Dla nauczycieli to sytuacja bardzo niekomfortowa, bo zaczynają się zastawiać, z czego utrzymają rodzinę powiedziała prezes Zarządu Okręgu Małopolskiego ZNP Grażyna Ralska.

"Znamy sytuacje, kiedy kilku wuefistów decyduje się na pracę na część etatu, np. 16/18, tylko po to, by nikt nie stracił pracy. Dzięki temu wszyscy mają jakiekolwiek dochody" - zaznaczył przewodniczącym sekcji oświaty i wychowania śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Lesław Ordon.

Jak informują rozmówcy PAP pracę z początkiem nowego roku szkolnego straci też część pracowników placówek oświatowych niebędących nauczycielami. Przykładowo w woj. mazowieckim - według tamtejszego ZNP - pracę może od września stracić około 1000 nauczycieli, 1200 może mieć obniżony wymiar zatrudnienia, zredukowanych ma być także 130 etatów pracowników administracji i obsługi placówek oświatowych. (PAP)

Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl
Łukasz Piechowiak

Nauczyciele są też ofiarami

Blisko 8 tys. nauczycieli straci pracę. To jednak ponad procent zatrudnionych w oświacie.To, że zapowiadane zresztą zwolnienia będą konieczne, było wiadomo od dawna, m.in. z powodu likwidacji całych placówek. Niestety, część z nich jest zamykana z powodów „politycznych”, waśni w regionie, itd. Tego nikt nie kontroluje i można powiedzieć, że czasem samorządy wydające decyzję o zamknięciu szkoły, nie kierują się interesem regionu, ale doraźnym poprawieniem wyniku finansowego.

Nie da się utrzymać tak wielu etatów w oświacie w sytuacji, gdy liczba dzieci chodzących do szkoły spada o kilkadziesiąt tysięcy rocznie. To musi się wiązać ze zwolnieniami. Problem w tym, że nauczyciele często karmieni są sprzecznymi informacjami, że ich szkoły, etaty, oddziały nie są w żaden sposób zagrożone.

To nieuczciwe, bo nie daje szansy na przygotowanie się do poszukiwania innej pracy. Bo skoro wiadomo, że 7,7 tys. ludzi straci pracę od 1 września, to w zasadzie rząd powinien stworzyć program wsparcia tych osób, np. w postaci niezbędnych szkoleń w celu przekwalifikowania. Bezrobotni byli nauczyciele to dla uczniów nie najlepsza lekcja tego, po co warto się uczyć.

dsr/ ula/ mlu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~ona
najwyższy czas dać miejsce młodym po studiach nauczycielom bo ta stara kadra, no to nie oszukujmy się, wypaliła się już i większość z nich poszła do szkół z lenistwa by wakacje sobie przedłużyć. Znam nie jedną taka nauczycielkę i to z pis-u
~stas00
Przecież zawsze można powiedzieć ze kształcili się nie w tym kierunku co potrzeba.A może przekwalifikują się na spawacza tak jak Tusk powiedział ???"Lepiej dobrze zarabiający spawacz niż bezrobotny poliglota".Ale wszyscy inteligenci byli mądrzy gdy się glosowało na tego idiotę ,to teraz będą do pośredniaka zapier....ć po Przecież zawsze można powiedzieć ze kształcili się nie w tym kierunku co potrzeba.A może przekwalifikują się na spawacza tak jak Tusk powiedział ???"Lepiej dobrze zarabiający spawacz niż bezrobotny poliglota".Ale wszyscy inteligenci byli mądrzy gdy się glosowało na tego idiotę ,to teraz będą do pośredniaka zapier....ć po jałmużnę.Każda grupa społeczna jest bardzo mądra ,ale tylko wtedy kiedy ich to nie dotyczy.Jak się trochę wody w dupę nauczycielom naleje to może przejrzą na oczy o co chodzi w tym burdelu polskim!!!!!!!
~chriss
Śląski rycerzu śnij o Polsce która, nie wyprze się twej krwi, w której twa walka będzie święta, za którą ci nie będzie wstyd. Żydzi dziś znowu Śląsk i Polskę sprzedają i ziemie twą zawłaszcza fryc mordercą twoim wybaczają ofiara twa nie znaczy nic.
~emeryt
Bravo,bravo,bravo.Małymi kroczkami i'' do przodu'' Likwidacja Polski w rozkwicie.Tysiące nauczycieli na bruk.Co było do sprzedania, sprzedane,fabryki polikwidowane,więc i szalejące bezrobocie,miliony młodych''na zmywakach'' ani myślą wracać ,bo i po co,do czego.Wyludniający się kraj,bo starzy wymierają,Bravo,bravo,bravo.Małymi kroczkami i'' do przodu'' Likwidacja Polski w rozkwicie.Tysiące nauczycieli na bruk.Co było do sprzedania, sprzedane,fabryki polikwidowane,więc i szalejące bezrobocie,miliony młodych''na zmywakach'' ani myślą wracać ,bo i po co,do czego.Wyludniający się kraj,bo starzy wymierają,młodzi uciekają i mnożą się ale poza ''zieloną wyspą'' ,bo tam stać na wychowanie potomstwa.Trudno być optymistą w prognozowaniu co czeka piękny kraj nad Wisła za 10,20 czy 50 lat. Za to liberalizm - kapitalizm ma się wspaniale!!!
~Mrówek.
W każdej szkole czy przedszkolu można uratować jeden etat nauczycielski. Religia do kościoła lub na plebanię i za darmo uczyć pacierza.
~krzysztof
Naprzod likwidacja wielu galezi przemyslu, potem kilka milionow emigrantow, dzieci rodzace sie za granica. Lemingi klaskaly, ale teraz przychodzi juz kolej na nauczycieli, za chwile przyjdzie i na urzednikow, bo nie bedzie z czego im placic.
~Qwerty321
Zlikwidować ministerstwo edukacji, sprywatyzować szkoły i nagle większość problemów zniknie. Zostawcie nauke ludziom ponieważ to oni uczą a nie jacyś grubi urzędnicy.
~qwerty,s
Dnia 2013-07-08 o godz. 15:10 ~Qwerty321 napisał(a):
> Zlikwidować ministerstwo edukacji, sprywatyzować szkoły i
> nagle większość problemów zniknie. Zostawcie nauke ludziom
> ponieważ to oni uczą a nie jacyś grubi urzędnicy.


dokladnie tak
~marcus
Faktycznie, po co niewolnikom szkoły. Światła POlityka miłościwie nam panujących doprowadza do biologicznego wyniszczenia narodu (najniższe wskaźniki przyrostu naturalnego na świecie), więc i tak nie będzie kogo uczyć. Reszty niewolników i tak nie będzie stać na podręczniki i kształcenie. TRAGIFARSA z poklaskiem gawiedzi!
~tom81x
Zgadzam sie z tym! za duzo biurokracji w panstwie(wiadomo najlepiej na pewnym panstwowym garnuszku z naszych pieniedzy) a naprawde robic nie ma komu.Malo oplacana sila robocza wyjezdza za chlebem na zachud zero perspektyw na lepsze zycie(ale urzedasy zostana od koryta nie odejda ale kiedys sie to skonczy,robic nie bedzie komu .bo Zgadzam sie z tym! za duzo biurokracji w panstwie(wiadomo najlepiej na pewnym panstwowym garnuszku z naszych pieniedzy) a naprawde robic nie ma komu.Malo oplacana sila robocza wyjezdza za chlebem na zachud zero perspektyw na lepsze zycie(ale urzedasy zostana od koryta nie odejda ale kiedys sie to skonczy,robic nie bedzie komu .bo nikogo nie bedzie:)!Egzystencja, bieda i przyszlosci nie ma i nie bedzie bo nikt nie bedzie chcial sie tak latwo odsunac sie od panstwowego urzedniczego koryta!!!popier..lony kraj szukaja oszczednosci w biednych prostych ludziach styranych zyciem!! w europie mowi sie o nas biurokratyczne panstwo i sie dziwic ,ze kasy nie ma! Wypierdo..c polowe urzedasow to Kasa sie znajdzie tyle z mojej strony .

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki