Biedronka zorganizowała promocję na ziemniaki. Nie byłoby w tym nic niecodziennego, gdyby nie to, że były sprzedawane jako polski produkt, a pochodziły... z Niemiec i Francji. Polscy rolnicy uważają, że sieć działa na niekorzyść klientów.


Promocja ❌ Nieprawidłowe oznakowanie ziemniaków 🥔🥔🥔 ➡️te z Niemiec były sprzedawane jako polskie ➡️ nie było flagi pochodzenia produktu 🇩🇪🇵🇱 @UOKiKgovPL @MRiRW_GOV_PL @kolodziejczak_m pic.twitter.com/FUZ8eXQKLH
— Natalia Żyto (@NataliaZyto) September 18, 2019
Jak podaje Radio Zet, klienci w ostatnim czasie mogli skorzystać z promocji ziemniaków, które były prezentowane jako produkt z Polski. Jednak oznaczenia na opakowaniach nie pozostawiały wątpliwości, że produkt tak naprawdę pochodził z Niemiec. W gazetce podano informację, że krajowe ziemniaki zostaną przecenione o prawie 50 proc., co, jak tłumaczą rolnicy, wpłynie na ceny w całym kraju.
Biedronka tłumaczy sytuację ludzkim błędem, a rolnicy z AGROunii uważają działania za celowe i zapowiadają pozew przeciwko Jeronimo Martins Polska – Bardzo przepraszamy za tę sytuację, w której doszło do błędu ludzkiego. Wzmocnimy nasze procedury sprawdzania kraju pochodzenia przy odbieraniu dostaw – podkreślił Marek Walencik, dyrektor kategorii owoców i warzyw w sieci Biedronka w rozmowie z Radiem ZET.
Piłkę odbija Michał Kołodziejczak z AGROunii, który podał, że Biedronka wypowiedziała wojnę polskim rolnikom. Zorganizowano zbiórkę na koszty pozwu - z 8 tys. zł udało się jak dotąd zebrać ponad 4 tys.
WS






























































