Nowy budżet UE. Jak pogodzić bezpieczeństwo z polityką spójności?

2026-09-11 13:42
publikacja
2026-09-11 13:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Trwają negocjacje nad budżetem UE na lata 2028–2034. Parlament Europejski chce zwiększyć wydatki na bezpieczeństwo, nie ograniczając wsparcia dla regionów i rolnictwa.

Nowy budżet UE. Jak pogodzić bezpieczeństwo z polityką spójności?
Nowy budżet UE. Jak pogodzić bezpieczeństwo z polityką spójności?
/ Siegfried Mureșan, poseł do Parlamentu Europejskiego, współsprawozdawca PE ds. budżetu UE na lata 2028–2034 // fot. materiały prasowe Parlamentu Europejskiego

Nowy budżet UE na lata 2028–2034 jest przedmiotem sporu między Komisją Europejską a Parlamentem Europejskim. Chodzi m.in. o sposób zarządzania funduszami, rolę regionów oraz to, jak pogodzić nowe priorytety – obronność i konkurencyjność – z polityką spójności i rolnictwem. O negocjacjach i ich znaczeniu dla Polski opowiada Siegfried Mureșan, poseł do Parlamentu Europejskiego, współsprawozdawca PE ds. budżetu UE na lata 2028–2034.

Jakie powinny być główne priorytety kolejnych wieloletnich ram finansowych UE na lata 2028–2034?

Siegfried Mureșan: Europa będzie miała w najbliższych latach więcej obowiązków niż w momencie uzgadniania obecnego budżetu. Agresja Rosji przeciwko Ukrainie zmieniła nasze środowisko bezpieczeństwa. Musimy wzmocnić bezpieczeństwo i obronność, chronić nasze granice, nadal wspierać Ukrainę oraz przygotować się na rozszerzenie UE.

Jednocześnie priorytetem musi być konkurencyjność w coraz bardziej wymagającym i nieprzewidywalnym globalnym otoczeniu. Chiny i Stany Zjednoczone intensywnie inwestują w badania, innowacje i technologie strategiczne, a niepewność dotycząca ceł i relacji handlowych rośnie. Europa musi więcej inwestować w przedsiębiorstwa, technologie i ludzi, aby utrzymać siłę swojej gospodarki, ograniczyć strategiczne zależności i wzmocnić suwerenność gospodarczą.Dla polskich przedsiębiorców powinno to oznaczać lepszy dostęp do europejskiego finansowania, programów badawczych i projektów transgranicznych, a także silniejszy jednolity rynek z mniejszą liczbą barier. Musimy zadbać o to, by z europejskich inwestycji mogły korzystać również małe i średnie firmy, a nie tylko duże korporacje.

Jak pogodzić nowe priorytety, takie jak obronność i konkurencyjność, z tradycyjnymi obszarami, jak polityka spójności i rolnictwo?

Nie możemy finansować nowych priorytetów kosztem polityk, które już przynoszą efekty. Rolnictwo pozostaje kluczowe dla rolników, społeczności wiejskich i bezpieczeństwa żywnościowego Europy. Polityka spójności sfinansowała drogi, koleje, szpitale, sieci energetyczne i lokalne przedsiębiorstwa, wspierając rozwój gospodarek i poprawiając jakość życia. Ta praca nie została jeszcze zakończona.

Spójność i bezpieczeństwo wzajemnie się wzmacniają. Nowoczesne drogi, koleje i porty wspierają rozwój gospodarczy, ułatwiają firmom dostęp do klientów i rynków, a jednocześnie mają znaczenie dla mobilności wojskowej. Silniejsze sieci energetyczne pomagają przedsiębiorstwom i obywatelom, ograniczając jednocześnie nasze strategiczne zależności.

Budżet UE powinien więc rosnąć proporcjonalnie do odpowiedzialności, jaka spoczywa na Europie. Parlament proponuje jego umiarkowane zwiększenie – o ok. 10 proc. w stosunku do propozycji Komisji. Argument, że państw członkowskich nie stać na taki wzrost, nie znajduje potwierdzenia w danych. W ciągu siedmiu lat krajowe budżety w UE zwiększyły się średnio o około 68 proc., i to bez uwzględnienia wzrostu gospodarczego. W ciągu ostatnich trzech lat nawet tradycyjnie oszczędne państwa zwiększyły swoje budżety średnio o 11 proc. Na tym tle proponowany przez Parlament wzrost jest daleki od przesady. Nie można oczekiwać od Europy, że będzie robić więcej, jednocześnie dając jej mniej.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów propozycji Komisji są Krajowe i Regionalne Plany Partnerstwa. Jakie zmiany w tym modelu chce wprowadzić PE, szczególnie w kwestii roli regionów?

Parlament popiera prostsze zasady i większą elastyczność. Europejskie finansowanie musi być łatwiej dostępne dla firm i samorządów. Uproszczenie nie może jednak oznaczać centralizacji ani ograniczenia demokratycznej kontroli. Plany mogą działać tylko wtedy, gdy regiony i samorządy będą miały realny wpływ na ich kształt. Muszą uczestniczyć w określaniu priorytetów, wyborze inwestycji i monitorowaniu rezultatów, a nie jedynie otrzymywać decyzje podjęte przez rządy krajowe.

Jest to szczególnie ważne dla Polski, której regiony mają duże doświadczenie w zarządzaniu funduszami europejskimi. Potrzebują jasnych kompetencji, odpowiednich środków i autonomii, aby inwestować zgodnie z potrzebami lokalnych społeczności i gospodarek.

Finansowanie polityki spójności musi być również przewidywalne. Nie może stać się rezerwą, którą rządy będą dowolnie przekierowywać, gdy pojawi się nowy priorytet. Regiony, samorządy i przedsiębiorstwa potrzebują stabilności, by planować inwestycje i realizować długoterminowe projekty.

To samo dotyczy rolnictwa. Polityka spójności i wspólna polityka rolna mają różne cele, dlatego nie powinny konkurować o środki z jednej krajowej puli. Parlament chce jasnych gwarancji i odpowiedniego finansowania obu polityk.

Parlament Europejski nie może zatwierdzać wieloletnich ram finansowych na siedem lat, a następnie być wyłączany z decyzji dotyczących ich programowania czy przesuwania środków. Elastyczność musi iść w parze z przejrzystością i kontrolą parlamentarną.

Co nowe ramy finansowe UE mogą oznaczać dla Polski i Europy Środkowo-Wschodniej? Gdzie widzi Pan największe szanse i zagrożenia?

Zgodnie z propozycją Komisji Polska ma być największym beneficjentem kolejnych ram finansowych. To pokazuje, jak ważne są te negocjacje. Liczyć się będzie jednak nie tylko wysokość środków, ale również struktura budżetu, warunki ich wykorzystania i rola polskich regionów.

Nowy budżet może przynieść Polsce duże możliwości w obszarach transportu, energii, rolnictwa, konkurencyjności, bezpieczeństwa i obronności. Polska nadal potrzebuje inwestycji w drogi, kolej, sieci energetyczne, cyfryzację, innowacje i słabiej rozwinięte regiony. Mogą one obniżyć koszty działalności firm, poprawić dostęp do europejskich rynków i zwiększyć atrakcyjność inwestycyjną kraju.

Wiele z tych inwestycji wzmacnia również bezpieczeństwo. Drogi, koleje, mosty i porty służą obywatelom i przedsiębiorstwom, ale mogą wspierać także mobilność wojskową. Nowoczesne sieci energetyczne i cyfrowe zwiększają odporność Polski na ataki i zewnętrzną presję. Szczególne znaczenie mają inwestycje we wschodnich regionach kraju.

Większy nacisk na obronność może przynieść bezpośrednie korzyści polskiemu przemysłowi obronnemu, instytucjom badawczym oraz małym i średnim firmom. Europejskie finansowanie może wspierać ochronę granic, cyberbezpieczeństwo, mobilność wojskową, infrastrukturę podwójnego zastosowania i nowe technologie obronne. Wspólne europejskie projekty mogą zapewnić polskim firmom większe kontrakty, nowe łańcuchy dostaw i dostęp do europejskich rynków, tworząc w Polsce wykwalifikowane miejsca pracy.

Rolnictwo również musi pozostać priorytetem. Polscy rolnicy potrzebują silnej i przewidywalnej wspólnej polityki rolnej, uczciwej konkurencji oraz wsparcia inwestycji. Największym zagrożeniem byłoby finansowanie bezpieczeństwa i konkurencyjności kosztem rolnictwa i polityki spójności. Ryzykiem jest również nadmierna centralizacja osłabiająca polskie regiony. Europa Środkowo-Wschodnia nie może być zmuszana do wyboru między rozwojem a bezpieczeństwem. Potrzebuje obu.

Jakie są dziś największe przeszkody w porozumieniu w sprawie nowych ram finansowych UE? Czy kompromis uda się osiągnąć na czas, by budżet zaczął obowiązywać w 2028 r.?

Główną przeszkodą jest rozbieżność między tym, czego rządy oczekują od Europy, a środkami, które są gotowe jej zapewnić. Wszyscy zgadzają się, że UE musi więcej inwestować w konkurencyjność, bezpieczeństwo i obronność, jednocześnie wspierając Ukrainę, rolników i regiony. Niektóre rządy chcą jednak mniejszego budżetu UE. Rada nie może mieć jednocześnie jednego i drugiego.

Nie chcemy oczywiście nadmiernie obciążać krajowych budżetów. Dlatego potrzebujemy nowych źródeł dochodów UE, w tym europejskiej daniny cyfrowej. Duże firmy technologiczne, które czerpią ogromne korzyści z jednolitego rynku, powinny wnosić do niego sprawiedliwy wkład.

Mniejszy budżet UE nie sprawi, że wspólne problemy znikną. Oznaczałby jedynie konieczność ich finansowania przez 27 państw osobno, często po wyższych kosztach. Wspólne inwestycje, szczególnie w obronność, energię i infrastrukturę, są bardziej efektywne i dają polskim firmom większe możliwości.

Parlament przyjął swoje stanowisko w kwietniu i jest gotowy do negocjacji. Teraz swoje stanowisko musi uzgodnić Rada. Porozumienie do końca 2026 r. jest możliwe, ale nie ma czasu do stracenia. Regiony, rolnicy, firmy i administracja potrzebują odpowiednio dużo czasu, by przygotować projekty i rozpocząć nowe programy w 2028 r.

Rada musi też pamiętać, że zgoda Parlamentu nie jest automatyczna. Partie reprezentowane w rządach 27 państw mają w Parlamencie Europejskim około 270 mandatów, podczas gdy do uzyskania bezwzględnej większości potrzeba 361 głosów. Parlament zatwierdzi tylko budżet odpowiadający potrzebom Europy. Jego poparcie trzeba wypracować w negocjacjach, a nie narzucić.

Partnerem publikacji jest Parlament Europejski

 

Źródło:Materiał partnera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki