REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska zaprasza obcokrajowców na budowy

2015-12-18 04:21
publikacja
2015-12-18 04:21

Firmom brakuje pracowników, więc szukają ich na Ukrainie i Białorusi. Bez ich pomocy trudno będzie wykonać inwestycje dotowane przez Brukselę.

fot. / / YAY Foto

Polscy specjaliści i szeregowi pracownicy fizyczni wyjechali do pracy za granicą. Skutki emigracji zaczyna mocno odczuwać budowlanka. Przedsiębiorcy szukają więc rąk do pracy na Ukrainie i Białorusi. Potrzebni są tynkarze, cieśle, monterzy konstrukcji stalowych, a nawet niewykwalifikowani pracownicy fizyczni. Lista poszukiwanych fachowców jest długa.

Masowy exodus

— W ostatnich trzech latach zatrudnienie w branży spadło z 450 do 350 tys. osób i będzie nadal się zmniejszać, bo polscy pracownicy wciąż chętnie wyjeżdżają do pracy za granicę. Już odczuwamy brak rąk do pracy na budowach, a w latach 2017-19, kiedy nastąpi kumulacja inwestycji współfinansowanych przez Komisję Europejską, niedobór kadr może sięgnąć nawet kilkudziesięciu tysięcy osób — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Wakacje na giełdzie

Dlatego też firma szuka fachowców za granicą, tłumaczy dokumenty BHP na rosyjski i ukraiński, by pokonać bariery językowe. Na polskich budowach Dariusz Blocher najchętniej widziałby Białorusinów, ale na razie nie kwapią się do pracy w naszym kraju. Dotychczas zazwyczaj chętniej wybierali Rosję, jednak kryzys w tym kraju, wywołany sytuacją geopolityczną oraz niskimi cenami surowców na rynkach światowych, może zmienić kierunek emigracji naszych wschodnich sąsiadów i zachęcić ich do przyjazdu nad Wisłę. Chętniej do Polski przyjeżdżają Ukraińcy.

— Dostrzegamy duże zainteresowanie ukraińskich firm polskim rynkiem budowlanym. Składają nam kompleksowe oferty współpracy jako podwykonawcy w projektach drogowych oraz kubaturowych, np. przy budowie hal przemysłowych. Obecnie polscy podwykonawcy wygrywają z ukraińskimi, ale to może się zmienić, kiedy wzrośnie liczba projektów infrastrukturalnych. Wtedy może po prostu zabraknąć rąk do pracy — mówi Jerzy Mirgos, prezes Mirbudu. Spółka już przygotowuje się na boom inwestycyjny, zatrudniając samodzielnych pracowników ukraińskich.

— Zaczynamy korzystać z usług pracowników ukraińskich, którzy są zatrudnieni w mniejszych polskich firmach albo zakładają w naszym kraju własną działalność gospodarczą. W tym roku na kilku naszych budowach pracowało co najmniej kilkudziesięciu pracowników z Ukrainy. Poziom ich wynagrodzeń jest zbliżony do otrzymywanego przez Polaków. Coraz częściej pojawiają się także oferty firm rekrutacyjnych, które zapewniają, że są w stanie sprowadzić do Polski wystarczającą liczbę pracowników, by wykonać planowane w najbliższych latach inwestycje — dodaje Jerzy Mirgos. Jego zdaniem, im więcej będzie w kraju realizowanych projektów budowlanych, tym większe będzie zapotrzebowanie na pracowników z Ukrainy.

Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~joke
Problem typu nie dam innemu zarobić bo nie będę miał na wycieczkę do ciepłych krajów.
~StanRS
Ale bzdety oderwane od rzeczywistości. Jak będą więcej płacić, to polscy pracownicy wróciliby z zagranicy i z chęcią by w Polsce pracowali na miejscu, nawet za nieco niższe wynagrodzenie, ale żeby być w domu przy rodzinie.
Dwóch moich znajomych Ukraińców co pracują od lat na budowach w Wilanowie jako zbrojarze, opowiadali niedawno,
Ale bzdety oderwane od rzeczywistości. Jak będą więcej płacić, to polscy pracownicy wróciliby z zagranicy i z chęcią by w Polsce pracowali na miejscu, nawet za nieco niższe wynagrodzenie, ale żeby być w domu przy rodzinie.
Dwóch moich znajomych Ukraińców co pracują od lat na budowach w Wilanowie jako zbrojarze, opowiadali niedawno, że jest tyle robotników z Ukrainy, Białorusi, a nawet z Korei Północnej, że stawki od kilku lat stoją w miejscu, 12-14 złotych na godzinę wykwalifikowanego pracownika. Więc niech nie wypisują głupot na bankierze, że nie ma kto robić na budowach w Polsce.
W Warszawce w urzędach pracy zdarzają się oferty pracy murarzy za 1750 złotych brutto na miesiąc! To jest śmiech.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~asdf
To niech sobie szukają, ktoś każe ci się u nich zatrudniać?
~za_ile
ile dostajesz za takie bełkoty?
~tom odpowiada ~za_ile
tak, bo każdy kto ma odmienny punkt widzenia od razu jest opłacany
~kogut odpowiada ~tom
Z moim wyksztalceniem pracy niema i nie będzie

Powiązane: Budownictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki