REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska prosi o wydanie zabójcy żołnierza. Białoruś krzyczy o zerwaniu relacji

2024-06-17 11:26
publikacja
2024-06-17 11:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Na apel o współpracę w ustaleniu tożsamości i przekazania nam zabójcy polskiego żołnierza strona białoruska zareagowała w sposób zupełnie niesatysfakcjonujący: oskarżeniami o rzekomo polskim zerwaniu współpracy służb granicznych - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski.

Polska prosi o wydanie zabójcy żołnierza. Białoruś krzyczy o zerwaniu relacji
Polska prosi o wydanie zabójcy żołnierza. Białoruś krzyczy o zerwaniu relacji
fot. SkazovD / / Shutterstock

Sikorski został zapytany podczas poniedziałkowej konferencji prasowej o odpowiedź strony białoruskiej na wniosek MSZ, które zwróciło się o pomoc w ustaleniu tożsamości, schwytaniu i przekazaniu do Polski osoby, która odpowiedzialna jest za śmiertelne zranienie polskiego żołnierza służącego na granicy polsko-białoruskiej. Żołnierz został 28 maja dźgnięty nożem przez jedną z osób próbujących sforsować zaporę graniczą i w ten sposób nielegalnie przekroczyć granicę z Polską; zmarł kilka dni później. 21-letni żołnierz został pośmiertnie awansowany na stopień sierżanta Wojska Polskiego oraz odznaczony "Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju".

Sikorski poinformował, że białoruskiemu chargé d'affaires została wręczona nota protestacyjna w związku ze śmiercią polskiego żołnierza, zawierająca żądanie, aby władze białoruskie ustaliły tożsamość mordercy i wydały go polskim władzom.

Pytany o reakcję Białorusinów na to żądanie, szef MSZ ocenił, że "Białoruś odpowiedziała w sposób zupełnie niesatysfakcjonujący - zamiast poszukiwaniami i przekazaniem nam mordercy, jakimiś oskarżeniami o rzekomo polskie zerwanie współpracy Straży Granicznej".

Sikorski zwrócił uwagę, że to kolejne kłamstwo Białorusi ws. kształtu wzajemnych relacji. "Poprzednio też niezgodnie z prawdą (strona białoruska - PAP) twierdziła, że to Polska zerwała umowę o readmisji (procedur związanych z powrotami osób nielegalnie przebywających na terytorium UE)".

Wakacje na giełdzie

"Sprawdziłem - nieprawda. To Białoruś przestała stosować umowę o readmisji po sankcjach, jakie UE nałożyła na Białoruś po tym, jak Białoruś zmusiła do lądowania w Mińsku europejski samolot przewożący białoruskiego dysydenta Ramana Pratasiewicza" - powiedział Sikorski, nawiązując do białoruskiego uprowadzenia samolotu linii Ryanair, który w 2021 roku został zmuszony do lądowania w Mińsku, ponieważ na jego pokładzie znajdował się białoruski dysydent, który następnie został zatrzymany przez białoruskie służby.

"Niestety nie spodziewamy się dobrej współpracy ze strony białoruskiej" - podsumował Sikorski.(PAP)

autorzy: Mikołaj Małecki, Wiktoria Nicałek

mml/ wni/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
katzpodola
Nie chcą się posłuchać Sikorskiego? Może jego żona coś poradzi albo teściu rabin. Jego to już powinni posłuchać żeby nie narazić się ja antysemityzm
maxykaz
sam przyjdzie. dajcie mu czas
incitatus
Dzidownika już pewnie dawno na BR nie ma i nie będzie.
samsza
Sankcje UE za uprowadzenie samolotu były za pisu, a pan zna wszystkie ważne osoby na świecie, pan ma ich telefony, niech pan działa i coś sprawi, bo sprawczość w polityce się liczy.
A nie lans i jak trzeba coś załatwić, to krótkie "nie spodziewam się"...
Pan jest ministrem Polski. Rodzina czeka, Polacy czekają.
krokus12
Prawdopodobieństwo jak z wydaniem wraku który miał załatwić PiS też wtedy byłeś taki dociekliwy czy podwójne standardy .
krokus12 odpowiada (usunięty)
A jak sobie wyobrażasz zmuszenie Białorusi do wydanie kogoś .

Powiązane: Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki