REKLAMA

Polska pomoc antykryzysowa skromna na tle świata

Ignacy Morawski2021-04-15 09:22założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-04-15 09:22
fot. Virrage Images / Shutterstock

Wielkość wsparcia finansowego dla gospodarki udzielonego przez polski rząd była w minionym roku ogromna, ale z najnowszego zestawienia MFW wynika, że w porównaniu z innymi krajami wcale nie wydaliśmy na ten cel tak dużo jak inni. Łączna pomoc (lub jak niektórzy argumentują — odszkodowania) dla firm była mniejsza niż średnia dla świata i mniejsza niż średnia dla Unii Europejskiej, choć trzeba pamiętać, że średnią bardzo mocno zawyżają najbogatsze kraje.

Biorąc pod uwagę, że na rynkach jesteśmy traktowani raczej jako kraj rozwinięty niż wschodzący, można z tych danych wysnuć taki wniosek, że mamy jeszcze w razie czego miejsce na dalsze wspieranie gospodarki bez generowania ryzyka dla finansów publicznych.

/ Puls Biznesu

Dane MFW natomiast wskazują na inny rodzaj ryzyka. Ogromne zróżnicowanie między krajami w zdolności wspierania gospodarki może przełożyć się na większe wstrząsy finansowe w momencie, kiedy tempo wychodzenia z pandemii będzie się znacznie różnić. Dopóki wszyscy tkwili po uszy w bagnie, dopóty inwestorzy finansowi mogli mieć dużą wyrozumiałość dla wszystkich. Gdy jednak świat podzieli się na zwycięzców i przegranych, wtedy zdolność pozyskania finansowania na rynkach może być mniejsza. Dotyczy to szczególnie uboższych rynków wschodzących, ale w Polsce o takim ryzyku też powinniśmy pamiętać.

Wróćmy do danych. Z monitora fiskalnego MFW, opublikowanego na początku miesiąca, wynika, że wielkość środków fiskalnych zaangażowanych w działania antykryzysowe (dotacje, ulgi, zwolnienia podatkowe) wyniosła łącznie na świecie 9,2 proc. rocznego PKB, a wielkość środków płynnościowych (pożyczki, inwestycje kapitałowe) — 6,1 proc. PKB. W Polsce te kwoty wyniosły odpowiednio 7,8 i 5, 4 proc. PKB, czyli mniej niż średnia dla świata. Średnia (ważona PKB) jest oczywiście zawyżana przez kraje najbogatsze, takie jak USA, czy Niemcy, które łącznie zaangażowały środki fiskalne i płynnościowe w wysokości 30-40 proc. swoich PKB.

Kiedy zestawimy Polskę z krajami UE, to zobaczymy, że jesteśmy mniej więcej w środku stawki, choć zaangażowaliśmy w pomoc mniej środków niż Węgry czy Czechy, z którymi najczęściej się porównujemy ze względu na podobny poziom dochodu. I nieporównanie mniej niż Niemcy, które są dla Polski punktem aspiracji.

Wbrew pozorom Polska prowadzi więc dość konserwatywną politykę fiskalną. Z czego to wynika? Jednym z powodów jest zapewne większa zdolność polskiej gospodarki do adaptacji. Produkujemy dużo pralek, które ludzie na świecie kupują, a sprzedajemy mało wycieczek gondolami po kanałach, z których ludzie musieli zrezygnować. Więc mieliśmy też mniejsze potrzeby niż kraje najmocniej dotknięte kryzysem. Istotne jest też nastawienie władz. Sądzę, że wśród decydentów w Polsce panują obawy przed podejmowaniem nadmiernego ryzyka fiskalnego. Wbrew dominującej powszechnie opinii, że polski rząd wydaje bez rozeznania na lewo i prawo, wśród osób decydujących o kierunkach polityki makroekonomicznej panuje raczej powściągliwe podejście odnośnie możliwości istotnego zwiększania długu.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

Komentarze (9)

dodaj komentarz
damamad
Włochy stać.. po zatwierdzeniu funduszu odbudowy wszyscy się na nich zrzucimy.
wrecker
Nie pomoc tylko odszkodowanie za zamknięcie biznesu. Firmy muszą zrozumieć, że kasa jest też potrzebna na socjal i wygrywanie wyborów więc do nich trafi mniej
and00
Fajna, rzeczowa analiza
Zresztą jak zawsze u pana Morawskiego
1as
I bardzo dobrze.
Chociaż patrząc na poczynania tych "najbogatszych" jak np. USA, gdzie w zasadzie granice rozsądku dawno przebiły sufit i dług w zasadzie rośnie do nieskończoności z prędkością światła, to może lepiej faktycznie żyć chwilą, a potem niech inni się martwią? W końcu "nie mamy waszych
I bardzo dobrze.
Chociaż patrząc na poczynania tych "najbogatszych" jak np. USA, gdzie w zasadzie granice rozsądku dawno przebiły sufit i dług w zasadzie rośnie do nieskończoności z prędkością światła, to może lepiej faktycznie żyć chwilą, a potem niech inni się martwią? W końcu "nie mamy waszych piniendzy, i co nam zrobicie" tez nie jest wykluczone.
sel
Puki cały świat pcha kasę do ich banków obligacji funduszy i akcji to maja prawo ja wydawać , niech się martwią ci co w to inwestują..i te papiery bez pokrycia od 50 lat kupują .
wizytator
A komu macocha może pomóc?
rr_300
U nas w pińcet plusach rozpłynęło się kilkaset milardów złotych. Kiedy rząd przyzna, że program był porażką demograficzną i spełnia jedynie rolę kiełbasy wyborczej.?
wizytator
Z 500+ to rodzinki opłacają raty za samochód. Najczęściej marki Dacia.
itso_jedenproc_na_wolnosc
Okradanie nie pomoc

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki