REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Policja: zatrzymany ws. bomby we Wrocławiu to 22-letni student [Zdjęcia, film]

2016-05-24 23:21
publikacja
2016-05-24 23:21
Dodaj Bankier.pl w Google

[Aktualizacja 12:45] Zatrzymany ws. podłożenia ładunku wybuchowego w autobusie we Wrocławiu to 22-letni student, wcześniej nienotowany - poinformował we wtorek we Wrocławiu komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk. Mężczyzna usłyszał zarzut przestępstwa o charakterze terrorystycznym

fot. / / policja.pl

Zatrzymany mężczyzna to 22-letni obywatel naszego kraju, nigdy wcześniej nienotowany, student trzeciego roku jednej z wyższych uczelni na terenie Wrocławia - poinformował nadinsp. Szymczyk na wieczornej konferencji prasowej we Wrocławiu.

Zarzut dot. przestępstwa o charakterze terrorystycznym

Zarzut dotyczący przestępstw o charakterze terrorystycznym postawiła w środę Prokuratura Krajowa Pawłowi R. - 22-letniemu studentowi, podejrzanemu o podłożenie ładunku wybuchowego w autobusie we Wrocławiu.

Jak powiedział PAP prokuratora Robert Tomankiewicz, naczelni Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, zarzut dotyczy usiłowanie zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych.

Mężczyzna przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator przygotowuje teraz wniosek o areszt - powiedział Tomankiewicz.

Dodał, że mężczyznę zatrzymano na terenie województwa lubuskiego, gdzie mieszka jego rodzina. To był od początku bardzo trudny przeciwnik i przysparzał nam wiele trudności w identyfikacji i docelowo w zatrzymaniu, ale dzisiejsze jego zatrzymanie dla niego było wielkim zaskoczeniem i całkowicie nie spodziewał się naszej wizyty - powiedział komendant główny. Podkreślił, że mężczyzna był dobrze przygotowany i dobrze zaplanował to, co chciał zrobić.

Szymczyk nie chciał odpowiadać na pytania dotyczące szczegółów zatrzymania oraz czy w mieszkaniu na wrocławskim osiedlu Tarnogaj, gdzie we wtorek były prowadzone czynności związane z zatrzymaniem podejrzewanego, znaleziono dodatkowe ładunki wybuchowe. Cały czas trwają czynności procesowe będące elementem postępowania przygotowawczego i nie możemy ujawniać szczegółów tego postępowania - mówił.

Wakacje na giełdzie

Komendant główny policji był również pytany o telefon z żądaniem okupu w wysokości 30 kilogramów złota, który policja otrzymała w dniu podłożenia ładunku. Dzwoniący miał grozić, że jeżeli nie otrzyma okupu, to we Wrocławiu będą wybuchać bomby. Weryfikujemy związek tego telefonu z osoba zatrzymaną - powiedział.

Szymczyk podkreślił, że zatrzymanie podejrzanego o podłożenia ładunku wybuchowego w autobusie we Wrocławiu było wynikiem pracy specjalnie powołanej do tego zadania grupy policyjnej. To policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji. Skierowaliśmy do Wrocławia również 400 policjantów prewencji, którzy dodatkowo pełnili tu służbę - mówił.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak pogratulował i podziękował policjantom za profesjonalizm i zaangażowanie oraz zatrzymanie podejrzewanego o podłożenie bomby. "To wydarzenie świadczy o tym, że polska policja jest bardzo profesjonalna. To wydarzenie świadczy o tym, że polska policja jest zaangażowana. Dzięki działaniom polskiej policji uniknęliśmy tragedii. Dzięki działaniom polskiej policji doszło do zatrzymania podejrzanego. Myślę, że po wydarzeniu takim jak dzisiejsze możemy powiedzieć wprost, że polska policja jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo obywatelom naszego kraju" - powiedział minister. Błaszczak dodał, że w ostatnim czasie to druga spektakularna akcja polskiej policji. Pierwsza sprawa to łowcy cieni i zatrzymanie Kajetana P., a teraz zatrzymanie podejrzanego o próbę dokonania zamachu w autobusie - mówił.

fot. / / policja.pl

Prok. Pasionek zaapelował do świadków zdarzenia, pasażerów autobus linii 145, w którym był ładunek wybuchowy, by zgłaszali się do policji i prokuratury celem złożenia zeznań. To jest okoliczność absolutnie kapitalna dla dalszego toku śledztwa - powiedział.

W czwartek po godz. 14 niewielki ładunek eksplodował na przystanku przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Chwilę wcześniej ładunek wyniósł z autobusu linii 145 kierowca, który zauważył pozostawioną w pojeździe paczkę.

Tuż po tym jak zostawił ją na przystanku, ładunek eksplodował. Lekko ranna została kobieta stojąca na przystanku.

Substancja, która eksplodowała, znajdowała się w metalowym pojemniku o pojemności około trzech litrów. W pojemniku były także metalowe śruby.

We wtorek w specjalnym liście kierowcy autobusu podziękowała premier Beata Szydło. Proszę przyjąć moje podziękowania za wyjątkowy akt odwagi, jakim wykazał się Pan podczas pełnienia swoich codziennych obowiązków służbowych. Wyniesienie z autobusu niebezpiecznego ładunku zagrażającego zdrowiu i życiu pasażerów zasługuje na szczególne docenienie. Stan wyższej konieczności, w którym Pan się znalazł, wymagał szybkiej reakcji i podjęcia decyzji w poczuciu odpowiedzialności za innych - napisała premier.

Kierowca Dariusz Kondziela powiedział dziennikarzom, że wynosząc ładunek z autobusu podjął jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. To co się stało, to również lekcja dla nas wszystkich, że zagrożenie jest nieopodal nas i trzeba zrobić wszystko by się go ustrzec - mówił.

Około godziny 11 zatrzymany zostanie doprowadzony do prokuratury

Według informacji przekazanych PAP przez naczelnika Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu prokuratora Roberta Tomankiewicza, mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury około godz. 11.

Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek zapowiedział, że w środę śledczy postawią 22-latkowi zarzut i przesłuchają go w charakterze podejrzanego. Śledztwo zostało wszczęte jako usiłowanie zabójstwa jednym czynem wielu osób i przy użyciu materiałów wybuchowych, a także sprowadzenie zagrożenia wobec osób, które znajdowały się na przystanku. Przypuszczam, że w tym kierunku może zostać postawiony zarzut - powiedział prok. Pasionek.

Śledztwo w sprawie eksplozji prowadzi wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

(PAP)

pdo/ ral/ mmi/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (38)

dodaj komentarz
~Antoni
Taaa , prowokacja. Bomba sama się zaniosła do autobusu. Brak słów jak się czyta takie bzdury.
To nie był zamiar podłożenia ładunku tylko podłożenie ładunku. Że nieudolnie. Chwała Bogu. Nikt nie ucierpiał.
Ukarać przykładnie ......
~ALLACH
Odwala taki sam kabaret jak z Brunonem Kwietniem .. Przecież to była bezczelna prowokacja służb w celu uzasadnienia swojego istnienia . Grupę terrorystyczna stanowił BRUNON K. i 5 oficerów ABW. Ot taka zabawa . Apropo to co pokazywano w reżimowej tv w 2011 i 2012 było "taśmami" sprzed 10 lat i pokazywało dośw. jakie wykonywał Odwala taki sam kabaret jak z Brunonem Kwietniem .. Przecież to była bezczelna prowokacja służb w celu uzasadnienia swojego istnienia . Grupę terrorystyczna stanowił BRUNON K. i 5 oficerów ABW. Ot taka zabawa . Apropo to co pokazywano w reżimowej tv w 2011 i 2012 było "taśmami" sprzed 10 lat i pokazywało dośw. jakie wykonywał B.K. ze studentami . Wszystkie w/w taśmy z doświadczeniami były w archiwach uczelnianych. Służby robią z was wała a wy klaszczecie a Brunonowi za kilka lat wypłacimy miliony o ile juz sie nie dogadali bo sukces musi być
~Mahomet
Żródła albo zamilcz na wieki.
~wiki odpowiada ~Mahomet
W skład utworzonej w 2012 r. organizacji terrorystycznej wchodzili Brunon Kwiecień, co najmniej trzech agentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz jeden tajny współpracownik służb[8]. W toku śledztwa nie odnaleziono broni, o której posiadanie jest oskarżony (35 sztuk), transportera opancerzonego oraz materiałów wybuchowych, W skład utworzonej w 2012 r. organizacji terrorystycznej wchodzili Brunon Kwiecień, co najmniej trzech agentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz jeden tajny współpracownik służb[8]. W toku śledztwa nie odnaleziono broni, o której posiadanie jest oskarżony (35 sztuk), transportera opancerzonego oraz materiałów wybuchowych, które miały być użyte w zamachu[9].
Aresztowany 9 listopada 2012 r.[10], natomiast proces sądowy rozpoczął się 28 stycznia 2014 r.[11], po dwóch latach[8][12][13], w dniu 10 grudnia 2015 r. sąd zamknął przewód sądowy, a prokurator w mowie końcowej uznał winę za udowodnioną i zażądał kary 13 lat więzienia[14]. 21 grudnia 2015 Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok skazujący Brunona Kwietnia na 13 lat pozbawienia wolności[15]. W dniu 8.01.2016, jeszcze przed wydaniem pisemnego uzasadnienia wyroku, została złożona apelacja[16]. Proces Brunona Kwietnia trwa do dnia dzisiejszego 1293 dni.
Brunon Kwiecień jest żonaty i ma dwoje dzieci[17]
~autor_widmo
jak nie fanatyk, to psychol ale wtedy by tak dobrze nie zaplanowal, moze dla kasy? ale od kogo... ciekawe co koledzy tego typa maja do powiedzenia, co do komentarzy to gosc sie przyznaje ale nie wyjasnia motywacji tego czynu, ciekawe...
~agentCIA
gość sie przyznaje ha ha ha . Jak bym ci włożył grzałkę do odbytu to tez przyznałbyś sie do wszystkiego . Po ostatnim morderstwie na komisariacie gostek wolał jak na razie nie ryzykować.
~smieszek
A jak by to byl dzikus z afryki albo jakis allahowiec to by policjantow nazwali rasistami i ze lamia prawa czlowieka.
~ddwdwd
na filmie widac jak weszlo z 5 bohaterskich na czarno ubranych panow z bronia, pokrzyczeli cos i przydusili jakiegos chlopca - co nawet skarpetek nie mial - do ziemi... tak sie go bali, ze musieli po niego z bronia przyjsc ? bez jaj...
~brawo
Trzeba było zgłosić się na policję, że masz wizję i widzisz go samego w mieszkaniu, nie ma skarpetek, jest sam, nie ma żadnej bomby ani broni - może wtedy by przysłali tylko listonosza żeby dostarczył mu wezwanie na komisariat
~Zigi
Skarpetki ma! A to zmienia postać rzeczy. Mogł mieć wybuchowe skarpetki.

Powiązane: Wrocław

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki