WAKACJE NA GIEŁDZIE

Smartwatch zamiast wizyty u lekarza. Polak nie dba o serce i płaci za leczenie z własnej kieszeni

Aldona Derdziak2026-03-12 06:00redaktorka Bankier.pl
publikacja
2026-03-12 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Choć nie od dziś wiadomo, że główną przyczyną zgonów wśród Polaków są choroby układu krążenia, to wiedza praktyczna wśród obywateli mocno kuleje. Ostatnie badanie Warty i ARC Rynek i Opinia pokazuje, że choć 64% z nas wie, jakie nawyki służą sercu, to większość wciąż się do nich nie stosuje, a niektórzy wierzą w takie mity jak kieliszek wina ku zdrowotności czy przydatność smartwatcha w profilaktyce zdrowotnej. Liczby zdają się potwierdzać stan wiedzy Polaków: na choroby serca umiera ok. 150 tys. osób rocznie, a nakłady na leczenie schorzeń rosną z roku na rok.

Smartwatch zamiast wizyty u lekarza. Polak nie dba o serce i płaci za leczenie z własnej kieszeni
Smartwatch zamiast wizyty u lekarza. Polak nie dba o serce i płaci za leczenie z własnej kieszeni
fot. Voyagerix / / Shutterstock

Wiemy, co szkodzi na serce, ale i tak zaniedbujemy zdrowie

Badanie przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie towarzystwa ubezpieczeniowego Warta pokazuje, że 64% Polaków deklaruje wiedzę na temat czynników szkodzących sercu, jednak nie przekłada się to na praktyczne nawyki. Zapytani o najczęściej zaniedbywane zachowania respondenci wskazali przede wszystkim regularną aktywność fizyczną (41%), zdrową dietę (34%) i dbanie o zdrowy sen (32%), jednak w czołówce odpowiedzi znalazło się także utrzymywanie prawidłowej wagi, walka ze stresem i badania profilaktyczne. Warta odnotowania jest także odpowiedź na pytanie o to, czy zawał serca dotyczy tylko osób starszych – co 10. respondent zgodził się z tym stwierdzeniem.

fot. AD / Bankier.pl na podstawie badania Warta i ARC Rynek i Opinia

„Smartwatch zamiast wizyty u lekarza i czerwone wino dla zdrowego serca”

Uczestników badania zapytano również o znaczenie aktywności fizycznej – 19% osób wskazało, że nie jest to wskazane w chorobach serca, co kłóci się z aktualną wiedzą medyczną o pozytywnym wpływie ruchu na serce, o ile pacjent pozostaje pod kontrolą lekarza. Alarmujące są także wskazania w innym pytaniu: 11% Polaków uważa, że pomiary ze smartwatcha mogą zastąpić wizytę u lekarza.

Interesujące są również wskazania ankietowanych dotyczące popularnych mitów zdrowotnych. Aż 21% Polaków uważa, że czerwone wino chroni przed zawałem, jednak blisko połowa przyznaje, że nie ma wiedzy w tym temacie. Niezbyt optymistycznie wypadło także pytanie o to, czy jajka są niezdrowe dla serca przez podnoszenie poziomu cholesterolu: prawie co piąta osoba zgodziła się z tym stwierdzeniem, ale już 50% badanych zaprzeczyło, że to prawda. Blisko 40% Polaków jest zdania, że ograniczenie słodyczy w diecie sprawia, że dieta staje się zdrowa dla serca.

- Niepokój budzi ślepa wiara w obietnice technologii. Smartwatch to dobre narzędzie do monitorowania podstawowych paramentów np. przy aktywności fizycznej, ale nigdy nie zastąpi wiedzy medycznej. Z kolei mity o „zbawiennym” winie czy szkodliwych jajkach to pokłosie dawnych, niepotwierdzonych doniesień, które mocno zakorzeniły się w naszej kulturze. Choć dawno obalone, wciąż pokutują w świadomości Polaków – wyjaśnia dr Anna Bartusiak-Chatys, kardiolog, w komentarzu do wyników badania.

Wakacje na giełdzie

Prawie połowa młodych nie dba o sen

W najmłodszej grupie wiekowej (18-24 lata) poziom świadomości dotyczącej profilaktyki jest podobny, ale rozkład odpowiedzi wskazuje na inne problemy pokolenia Z. Badanie Warty i ARC Rynek i Opinia pokazuje, że młodzi ludzie zaniedbują przede wszystkim zdrowy sen, a kolejnymi nawykami jest dieta i aktywność fizyczna.

fot. AD / Bankier.pl na podstawie badania Warta i ARC Rynek i Opinia

Nieco ponad połowa osób między 18 a 24 rokiem życia nie wie, czy alkohol chroni przed zawałem, a blisko co czwarty ankietowany w tym wieku potwierdza, że codzienne jedzenie jajek szkodzi sercu. W najmłodszej grupie respondentów już 12% odpowiedzi wskazało na to, że smartwatch może zastąpić wizytę u lekarza, warto tu jednak dodać, że najwięcej twierdzących wskazań odnotowano w przedziale wiekowym 25-34 lata.

Nakłady na kardiologię rosną

Narodowy Fundusz Zdrowia tylko w 2023 r. przeznaczył na leczenie chorób układu krążenia aż 20 mld zł, szacuje się jednak, że łączny koszt, obejmujący również koszty pozaekonomiczne, takie jak opieka nad chorymi, utracone dochody itd., sięga nawet 56 mld zł. Wydatki państwa to nie tylko opieka lekarzy POZ i specjalistów, ale również leczenie szpitalne, specjalistyczne procedury i leczenie farmakologiczne. Z danych NFZ o leczeniu niewydolności serca wynika, że na koniec 2024 r. świadczeń udzielono ponad 660 tysiącom pacjentów, kwoty refundacji przekroczyły 3,67 mld zł, a tylko na leczenie szpitalne wydano ponad 3,2 mld zł.

Świadczenia związane z rozpoznaniem niewydolności serca refundowane przez NFZ

Rodzaj świadczenia

2024 r.

2023 r.

2022 r.

Podstawowa opieka zdrowotna

7 647 412

3 347 235

404 540

Ambulatoryjna opieka specjalistyczna

77 608 266

61 819 937

41 963 628

Leczenie szpitalne

3 246 837 906

2 992 579 732

2 139 144 369

Rehabilitacja lecznicza

63 884 724

54 787 004

39 149 373

Świadczenia zdrowotne kontraktowane odrębnie

7 489 056

1 666 390

630 312

Świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze

227 001 172

198 905 584

134 758 111

Ratownictwo medyczne

-

-

-

Pomoc doraźna i transport sanitarny od 2009

-

-

-

Programy pilotażowe*

40 676 320

4 982 588

1 480 952

*w 2022 r. zamiast programów pilotażowych NFZ raportował „Choroby zakaźne i stany nadzwyczajne”

Źródło: Świadczenia związane z rozpoznaniem niewydolności serca, NFZ

Dane GUS wskazują, że choroby układu krążenia odpowiadają za ok. 37% zgonów w Polsce, co odpowiada ok. 150 tys. osób rocznie. Choć w ostatnich latach liczba przypadków spada (w 2010 r. było to 45,2 na 10 tys. ludności), to Polacy do zdrowych nawyków i zapobieganiu chorobom serca podchodzą z różnym rezultatem, co pokazało wspomniane wcześniej badanie. Na problemy z opieką kardiologiczną wskazuje też raport „W kierunku poprawy zdrowia sercowo-naczyniowego w Polsce”, który jako czynniki ryzyka wymienia m.in. nadciśnienie, otyłość, palenie tytoniu i niewystarczającą aktywność fizyczną, zwracając uwagę na problemy systemowe, takie jak niewystarczająca profilaktyka, nierówny dostęp do opieki medycznej między województwami oraz brak dobrej koordynacji między różnymi poziomami systemu ochrony zdrowia.

Sprawdź ofertę ubezpieczenia na życie w Pru »

Polacy wolą wizyty prywatne i ubezpieczenia

Dostęp do lekarzy specjalistów w ramach publicznej opieki zdrowotnej wciąż wiąże się z wydłużonym czasem oczekiwania – także dla osób z chorobami serca. Dane NFZ za III kwartał 2025 r. wskazują, że średni czas oczekiwania na wizytę u kardiologa wyniósł 92 dni, a osoby wymagające pilnej wizyty czekały na przyjęcie około 43 dni. W takich sytuacjach wiele osób korzysta z prywatnej opieki medycznej, płacąc za wizytę u specjalisty ok. 300-350 zł, a kolejne sumy za echo serca czy holtera EKG.

Rosnąca skala problemów kardiologicznych wpływa także na rynek ubezpieczeń na życie. Z danych PIU za 2025 r. wynika, że Polacy zapłacili o 6,7% więcej składek niż rok wcześniej, a liczba wypłaconych odszkodowań także odnotowała tendencję wzrostową, sięgając ponad 7 mld zł. Warta w komentarzu do badania podaje, że każdego dnia wypłaca 2 tysiące świadczeń z polis na życie, które w 9 na 10 przypadków dotyczyły zdrowia klienta i jego bliskich, co potwierdza, że profilaktyka nie zawsze uchroni przed chorobą.

Pieniądze z polisy pozwalają skupić się na tym, co najważniejsze: powrocie do zdrowia. Zawał burzy plany, finanse i życie całej rodziny. Choroba wyłącza z pracy, narażając nas na niższe dochody. Do tego dochodzą koszty związane z leczeniem. Czas odgrywa tutaj kluczową rolę. Szybkie rozpoczęcie rehabilitacji kardiologicznej, przyjmowanie odpowiednich leków i suplementów, regularne wykonywanie badań lekarskich i laboratoryjnych może decydować o jakości życia w przyszłości. - komentuje Karolina Kołaszewska, ekspertka ubezpieczeń życiowych w Warcie.

Jeśli chcemy zabezpieczyć się na wypadek choroby serca, możemy wybrać polisę od poważnego zachorowania, która stanowi dodatkową umowę do standardowego ubezpieczenia na życie. Suma ubezpieczenia nie powinna być zbyt niska, aby ubezpieczyciel pokrył wszystkie koszty leczenia, warto także zadbać o pełną dokumentację medyczną i nie ukrywać problemów ze zdrowiem, inaczej możemy się spotkać z odmową świadczenia w razie choroby.

Policz swoja składkę ubezpieczenia na życie w Bezpieczny.pl, 10% taniej z kodem 02346 »

Źródło:
Aldona Derdziak
redaktorka Bankier.pl

Redaktorka Bankier.pl. Absolwentka wrocławskiej polonistyki, ukończyła także studia licencjackie na kierunku ekonomia. Od początku drogi zawodowej związana z finansami, gdzie łączy wiedzę praktyczną z własnymi doświadczeniami. Na Bankier.pl pisze o ubezpieczeniach, śledzi aktualności ze świata bankowości, ze szczególnym uwzględnieniem kart kredytowych i kont premium.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
tomitomi
.... no a , pytanie w drugą stronę dla przeciwwagi : Kiedy lekarze rodzinni/ pierwszego kontaktu zaczną leczyć swoich pacjentów - klientów ?? no , kiedy ?
159120br
Wszędobylski elektrosmog. Nie odczuwacie i nie widzicie te fale co przenikają nawet grube mury. To samo co promieniowanie RTG, tylko o nieco mniejszej energii. W średniowieczu nie widzieli bakterii i nie wiedzieli dlaczego chorują. Śpią ze smartfonami, a chińskie nie trzymają żadnych norm. Wszystko na Bluetooth, WiFi, jakie to fajne,Wszędobylski elektrosmog. Nie odczuwacie i nie widzicie te fale co przenikają nawet grube mury. To samo co promieniowanie RTG, tylko o nieco mniejszej energii. W średniowieczu nie widzieli bakterii i nie wiedzieli dlaczego chorują. Śpią ze smartfonami, a chińskie nie trzymają żadnych norm. Wszystko na Bluetooth, WiFi, jakie to fajne, auta emitują fale z kilkunastu źródeł wewnątrz. Wieże telefonii powstają gdzie tylko się da, bo młodzi muszą bez problemów grać w gry. Trzeba sprawdzać elektrosmog miernikiem i będziecie zaskoczeni że skali brakuje. Do zawałów serce dołącza pośpiesznie rak i szpitale są przepełnione!
hfast
No cóż, alkoholik zawsze znajdzie okazję do picia.
sterl
Nie ma skutecznych leków ani systemu leczenia, jest tylko system wyciągania kasy..
zenonn
Nie ma ludzi zdrowych – są tylko źle przebadani.
Choroba minie sama, ale lekarz dostanie zapłatę.
Operacja się udała, pacjent zmarł.
Lekarz leczy – statystyka decyduje.
Zdrowy człowiek to taki, który jeszcze nie był dokładnie przebadany.
Najlepszy lekarz to ten, który ma najmniej pacjentów.
Gdyby lekarze nie popełniali
Nie ma ludzi zdrowych – są tylko źle przebadani.
Choroba minie sama, ale lekarz dostanie zapłatę.
Operacja się udała, pacjent zmarł.
Lekarz leczy – statystyka decyduje.
Zdrowy człowiek to taki, który jeszcze nie był dokładnie przebadany.
Najlepszy lekarz to ten, który ma najmniej pacjentów.
Gdyby lekarze nie popełniali błędów, ziemia byłaby przeludniona.
marianelektryk
Wielu korporacjuszy myśli, że jak maja wykupione abonamenty w prywatnych firmach, to zawał im nie grozi.
zenonn
Na serce umiera się zwykle rano, osoby wielkie częściej. Stres i genetyka mają znaczenie.
zoomek
Wino to niestety alkoholizm. Więc kiepsko.
foook
Ostatnio znajoma lekarka pojechala stwierdzić zgon u pacjentki w domu. Cały dom rodziny, która piała jak to możliwe, że zmarła jak zdrowa była! Chodziła do lekarza! Otóż. Chodzić nie rowna się leczyć się. Pani lat 65 gruba jak beczka, paląca od 18 roku życia, we wpisach lekarskich jak wół nie stosuje się do zalecen, odstawia sobie Ostatnio znajoma lekarka pojechala stwierdzić zgon u pacjentki w domu. Cały dom rodziny, która piała jak to możliwe, że zmarła jak zdrowa była! Chodziła do lekarza! Otóż. Chodzić nie rowna się leczyć się. Pani lat 65 gruba jak beczka, paląca od 18 roku życia, we wpisach lekarskich jak wół nie stosuje się do zalecen, odstawia sobie sama leki, ciśnienia nie mierzy, brak diety i ruchu. Dalej skamlą! Miała zdrowe serce była u kardiologa! W informacji od kardiologa miażdżyca aorty, powiększenie przedsionków serca... I dalsza litania. Tak się "leczą" Polacy. Ale to potem na lekarza wiadro pomyj.
zoomek
Tak też bywa ale po plaNdemii to już zero szacunku dla lekarzy.

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki