Statystyki są nieubłagane – liczba zachorowań na nowotwory w Polsce rośnie, a sytuacja będzie się pogarszać. Braku środków na leczenie boimy się bardziej niż utraty pracy, co sprawia, że w ofercie praktycznie każdego ubezpieczyciela znajduje się już polisa na wypadek poważnego zachorowania. Ubezpieczenia od chorób takich jak zawał, udar czy nowotwór złośliwy, mogą być realnym wsparciem, zanim jednak zdecydujesz się na dodatkową ochronę, sprawdź, na co warto uważać przy zakupie polisy na życie.


Z badania Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że brak pieniędzy na leczenie poważnej choroby i nowotwory to jedne z największych obaw Polaków, które przewyższają nawet utratę pracy.
Dane Krajowego Rejestru Nowotworów pokazują, że liczba zachorowań z roku na rok rośnie (w 2023 r. odnotowano blisko 193 tysiące przypadków), nie od dziś również wiadomo, że za większość zgonów w naszym kraju odpowiadają choroby układu krążenia, takie jak zawał czy udar. W obliczu statystyk i rosnących problemów służby zdrowia nie dziwi, że Polacy szukają dodatkowego zabezpieczenia na wypadek poważnej choroby, aby zapewnić sobie środki na leczenie czy pokrycie spadku dochodów związanego z niemożnością wykonywania pracy. W odpowiedzi na te potrzeby ubezpieczyciele proponują klientom, którzy zawierają polisy na życie, rozszerzenie w postaci ubezpieczenia od poważnego zachorowania. Przyjrzymy się, jak działa ochrona i na co w niej uważać.
ReklamaZobacz także
Nie tylko zawał, udar i rak
Ogólne Warunki Ubezpieczenia i materiały marketingowe pokazują, że lista poważnych chorób, od których można się ubezpieczyć, potrafi być naprawdę długa. Największy ubezpieczyciel, czyli PZU, ma ich aż 70 i znajdziemy tu zarówno te oczywiste schorzenia, takie jak zawał serca, nowotwór złośliwy, udar mózgu czy choroby aorty, ale i te mniej spotykane, np. choroba Huntingtona, cholera, dur brzuszny, utrata mowy czy żółta gorączka. Choć nie można być na 100% pewnym, czy w przyszłości nie zapadniemy na jakąś rzadką chorobę, to warto mieć świadomość, że większość świadczeń ubezpieczyciele wypłacają właśnie za te typowe. Czasem wybór węższego zakresu polisy, np. tylko od najczęstszych chorób, okaże się lepszym i tańszym rozwiązaniem niż pełen pakiet, z którego większości nie skorzystamy.
Haczyki w poważnych zachorowaniach: definicje i karencja
W OWU znajdziemy jednak mały haczyk w postaci definicji konkretnych chorób. Przykładowo, zawał serca u jednego z ubezpieczycieli to rozpoznanie martwicy części mięśnia sercowego oparte na stwierdzeniu wzrostu lub spadku biomarkerów sercowych, udar z kolei musi być potwierdzony badaniami obrazowymi. Jeśli chcemy liczyć na wypłatę świadczenia, należy zwrócić uwagę właśnie na zapisy w dokumentach ubezpieczeniowych i zadbać o kompletną diagnostykę, inaczej możemy liczyć się z dłuższą ścieżką przyznania odszkodowania albo jego całkowitym brakiem.
Druga kwestia, o której koniecznie należy pamiętać, zawierając umowę od poważnego zachorowania, to okres karencji. Choć ochrona ubezpieczeniowa rozpoczyna się w dniu określonym w umowie (najpóźniej po opłaceniu składki), to OWU wskazują, że odpowiedzialność ubezpieczyciela dotyczy poważnego zachorowania zdiagnozowanego po określonym czasie, najczęściej 90 lub 180 dniach. Oznacza to, że jeśli dostaniemy zawału czy udaru miesiąc po zakupie polisy, nie otrzymamy świadczenia (wyjątkiem jest czasem choroba wynikająca z nieszczęśliwego wypadku).
Jak kupić polisę od poważnego zachorowania?
Jeśli jesteś zainteresowany ubezpieczeniem na wypadek poważnego zachorowania, przede wszystkim powinieneś wiedzieć, że nie jest to samodzielny produkt, a dodatkowa ochrona dla osób, które posiadają polisę na życie. Skorzystanie z tego produktu wymaga podpisania w pierwszej kolejności umowy głównej, a dopiero potem dodatkowych, które mogą obejmować także leczenie za granicą, drugą opinię medyczną, trwały uszczerbek na zdrowiu itd.
Umowa ubezpieczenia zawierana jest zwykle na 5 lat, istotny jest natomiast wiek ubezpieczonego. W zależności od zakładu ubezpieczeń maksymalny wiek powinien tu wynosić mniej niż 72 lata (Allianz), najczęściej jednak przyjmuje się przedział 65-70 lat. Im później korzystamy z polisy, tym większą składkę zapłacimy.
Ankieta medyczna i zatajenie problemów ze zdrowiem
Podstawowym elementem podczas zawierania umowy ubezpieczenia na życie, a szczególnie poważnego zachorowania, jest ankieta medyczna, w której klient powinien podać informacje na temat swojego stanu zdrowia, nawyków, przebytych wcześniej chorób itd. Każdy z ubezpieczycieli zastrzega, że ochrona obejmuje choroby zdiagnozowane po podpisaniu umowy - po upływie okresu karencji, jeśli jednak w ciągu np. 3 lat poprzedzających zakup polisy klient miał problemy ze zdrowiem dotyczące takiego schorzenia, a nie ujawnił tego w ankiecie, to może być to podstawą do odmowy wypłaty świadczenia.
Zdarza się także, że ubezpieczyciel stosuje wyjątkowo rygorystyczne zasady i poprosi klienta o szczegółową dokumentację medyczną, nawet dotyczącą schorzeń z dzieciństwa, albo zleci badania lekarskie w swoich placówkach partnerskich. W takiej sytuacji, jeśli w ogóle dojdzie do zawarcia umowy, składka może okazać się dużo wyższa.
Nawet milion złotych za poważną chorobę? Nie tak szybko...
Istotną kwestią przy polisach na życie jest suma ubezpieczenia, która, choć może wynieść kilkadziesiąt tysięcy złotych, to nie powinna być zbyt niska. Z analiz ofert ubezpieczycieli wynika, że dla poważnego zachorowania maksymalna kwota może wynieść nawet milion złotych, nie oznacza to jednak, że za każdą chorobę otrzymamy taką kwotę. Wysokość świadczenia zależy wprost od sumy ubezpieczenia (obliczana jako wartość procentowa), ale nie tylko.
W OWU brany jest pod uwagę także typ schorzenia, czasem także od wieku ubezpieczonego (Nationale-Nederlanden w jednej z umów dodatkowych stosuje ochronę rozszerzającą się z czasem), wybranego pakietu (im wyższy, tym większa liczba kwalifikujących się chorób), a nawet stopnia zaawansowania nowotworu. W tym ostatnim przypadku 100% odszkodowania otrzymamy jedynie za inwazyjne stadium, podczas gdy za stopień przedinwazyjny (in situ) ubezpieczyciel wypłaci jedynie część sumy ubezpieczenia, np. 20 czy 25%.























































