Czwartkowa sesja przyniosła pogłębienie lipcowej korekty na warszawskim parkiecie. Inwestorzy wyprzedawali zwłaszcza akcje sieci handlowych po tym, jak wynikami kwartalnymi rozczarował właściciel Biedronki.


Po tym, co się w środę wydarzyło na Wall Street, czerwone otwarcie czwartkowej sesji na GPW było właściwie przesądzone. WIG20 zaczął dzień poniżej 2 400 punktów, schodząc do najniższych wartości od marca i tracąc już prawie 8,5% względem majowego szczytu hossy.
Ale w końcówce dnia zaczął odrabiać straty. Ostatecznie WIG20 zakończył handel na poziomie 2 415,63 pkt, co przekładało się na zniżkę o 0,66%. WIG poszedł w dół trzeci dzień z rzędu, tym razem tracąc 0,65% i finiszując z wynikiem 83 934,36 pkt. Czwartkowe spadki miały miejsce przy przyzwoitych obrotach, które na rynku głównym podsumowano na niespełna 1,6 mld zł.
Przecena nie ominęła też tzw. szerokiego rynku. mWIG40 cofnął się o 0,42% i zakończył dzień najniżej od kwietnia. sWIG80 po utracie 1,17% wymazał już prawie całość „wakacyjnych” zwyżek z poprzednich tygodni. Na całej GPW walorów zniżkujących było przeszło dwa razy więcej niż zyskujących.
Inwestycyjnym tematem dnia była ostra przecena akcji sieci handlowych. Walory Dino potaniały o 9,2%, choć w trakcie sesji skala spadku przekraczała nawet 11%. Kurs Eurocash-u zaliczył obsunięcie o 8%. Wszystko to za sprawą słabych wyników kwartalnych Jeronimo Martins - właściciela sieci sklepów Biedronka. Widać w nich pierwsze konsekwencje „wojenki marketingowej” z Lidlem i podwyżki VAT-u: sprzedaż LFL spadła o 4,6% rdr, a marża EBITDA obniżyła się z 8,5% do 7,6%. Wiele wskazuje na to, że podobne pogorszenie wyników finansowych może spotkać także inne sieci.
Patrząc na raport Jeronimo Martins, analitycy próbują wyciągnąć wnioski, jak będzie wyglądała dalsza część roku wśród pozostałych detalistów na polskim rynku. Wiele wskazuje na to, że na ich wynikach negatywnie będą odbijały się uderzająca w marże wojna cenowa Lidla i Biedronki, odmrożony VAT na żywność, niższy niż prognozowany przez ekonomistów wzrost sprzedaży detalicznej i pogarszające się nastroje wśród konsumentów.
Za to wśród blue chipów znów błysnęły walory Cyfrowego Polsatu, które w czwartek podrożały o 10%. Jedyną powszechnie dostępną informacją na temat spółki było upublicznienie raportu analityków DM BPS, którzy podnieśli cenę docelową akcji Cyfrowego i z optymizmem wypowiedzieli się względem perspektyw wynikowych spółki Zygmunta Solorza.
W dole strefy spadkowej znalazły się też akcje kilku polskich spółek technologicznych. Notowania DataWalk poszły w dół o 4,3% i znalazły się na najniższym poziomie od wiosny. Kurs XTPL zaliczył spadek o blisko 4% i był najniższy od przeszło roku. Wciąż trwał za to rajd na papierach Pure Biologics, które tylko dziś podrożały o 9% osiągając najwyższe notowania od lutego ’23. W ślad za nimi podążała wycena Medinice, która podniosła się o 11%.
Inwestorzy wciąż „grali” również temat PKP Cargo, którego kurs podniósł się o 3,4%. Część inwestujących może liczyć, że zapowiedziane niedawno zwolnienia grupowe i głęboka restrukturyzacja uzdrowi finanse kolejowego przewoźnika.































































