W przedwyborczym tygodniu, 11 października, Poczta Polska zorganizuje strajk – informuje „Rzeczpospolita”. Powodem jest brak podwyżek, o które wnioskowały związki zawodowe, oraz premia dla kadry menedżerskiej.


Zapowiedziany na 11 października strajk ostrzegawczy potrwa od godz. 8 do 10, co oznacza, że tego dnia na pocztę lepiej wybrać się w późniejszych godzinach niż tuż po otwarciu urzędu.
Strajk ostrzegawczy to kolejny krok w walce związkowców działających przy Poczcie Polskiej o podwyżki. Od dłuższego czasu pracownicy Poczty Polskiej domagają się podwyżek pensji zasadniczej w wysokości 800-1000 zł miesięcznie. Negocjacje zatrzymały się jednak w martwym punkcie.
– Po wielu miesiącach rozmów z pracodawcą w zakresie zgłoszonych przez nas postulatów, w ramach sporu zbiorowego, nie udało się nam osiągnąć i wypracować kompromisu – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty Polskiej.
Jak dodaje, negocjacje miały być celowo przedłużane przez pracodawcę. Czarę goryczy przelała sierpniowa premia dla kadry menedżerskiej Poczty Polskiej za wykonanie 60 proc. planu rocznego.
Strajk pracowników Poczty Polskiej organizuje siedem związków zawodowych działających przy Poczcie Polskiej. Oprócz wspomnianego już Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty Polskiej to: Związek Zawodowy Pracowników Administracji i Eksploatacji Poczty Polskiej, Ogólnokrajowy Związek Zawodowy „Forum”, NSZZ Pracowników Transportu Samochodowego Poczty Polskiej, Związek Zawodowy Kierowców i Pracowników Poczty Polskiej, NSZZ Pracowników Poczty Polskiej w Bydgoszczy oraz Związek Zawodowy Pracowników Poczty Polskiej w Tarnowie.




























































