REKLAMA

Po pandemii 15 proc. lekarzy zamierza odejść z rynku pracy [Raport]

2020-10-22 12:35
publikacja
2020-10-22 12:35
fot. Filip Błażejowski / FORUM

Po pandemii 15 proc. lekarzy i 10 proc. pielęgniarek zamierza odejść z rynku pracy – wyemigrować lub całkowicie odejść z zawodu. 72 proc. lekarzy poważnie rozważa samodzielne konsultacje z psychologiem – wynika z raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK).

Autorkami badań są Beata Buchelt, prof. UEK, specjalistka ds. zarządzania personelem medycznym, oraz Iwona Kowalska-Bobko, prof. UJ z Instytutu Zdrowia Publicznego.

„Fakt jest taki, że wyniki badań zapowiadają katastrofę w zakresie zasobów ludzkich w ochronie zdrowia w Polsce w czasach postpandemicznych” – czytamy w dokumencie.

W ankiecie 50 proc. lekarzy stwierdziło, że pandemia nie wpłynęła na ich dalsze decyzje, 29 proc. zamierza ograniczyć swoją aktywność zawodową. 15 proc. zamierza odejść z (polskiego) rynku pracy – w tym 9 proc. wyemigrować, 6 proc. odejść z zawodu. Odejść z aktualnego miejsca pracy chce 13 proc.

Jeśli chodzi o pielęgniarki, to prawie 62 proc. zadeklarowało, że pandemia nie zmieniała nic w ich życiu zawodowym. Ok. 10 proc. może odejść z rynku pracy - 6,3 rozważa odejście z zawodu, a 3,8 migrację. 18 proc. chce zmienić miejsce zatrudnienia.

Zgodnie z dokumentem lekarze rzadko wybierają specjalizację zakaźniczą, ponieważ obawiają się braku zatrudnienia po niej, a oddziały zakaźne były zamykane.

W raporcie naukowcy zwrócili uwagę na kwestię psychologiczną i hejt skierowany w służby medyczne, ale i na to, że media koncentrowały się na negatywnych aspektach pandemii, co potęgowało negatywne odczucia i lęk w społeczeństwie, w tym w kadrze medycznej.

35 proc. lekarzy odpowiedziało, że stan epidemiczny i możliwość pracy z chorymi na COVID-19 negatywnie wpłynęły na ich kondycję psychiczną. 43 proc. nie odczuło negatywnych skutków emocjonalnych, pozostali nie mają zdania lub nie odpowiedzieli.

Jeśli chodzi o pielęgniarki, to pogorszenie stanu psychicznego w związku z pandemią zadeklarowało 38 proc, a 45 proc. nie odczuło zmian emocjonalnych.

„Lekarzy i pielęgniarki zapytano czy poważnie rozważają samodzielne konsultacje z psychologiem, a nie te organizowane przez pracodawcę. 72 proc. odpowiedziało, że tak. 10 proc., że nie, reszta nie ma zdania lub nie udzieliła odpowiedzi. W grupie pielęgniarek te proporcje były nieco inne, a mianowicie: 63,7 proc. odpowiedziało, że nie, 20 proc., że tak, a 16,2 proc., że nie ma zdania” – wyjaśniła Beata Buchelt. Z myślą o pracownikach medycznych Naczelna Izba Lekarska przygotowała bazę psychologów, którzy bezpłatnie udzielają konsultacji. Specjalną infolinię uruchomił m.in. Państwowy Zakład Ubezpieczeń (PZU Życie).

Respondenci przyznali także, że spotykali się z hejtem. Zjawisko to – jak czytamy w raporcie – istnieje, a pracownicy służby zdrowia doświadczyli go wcześniej m.in. kiedy starali się zahamować ruch antyszczepionkowy.

W czasie pandemii hejtu doświadczyło 27 proc. biorących udział w badaniu lekarzy i prawie 34 proc. pielęgniarek. Chodzi tu m.in. o obelżywe wyzwiska. Dochodziło też do sytuacji, w których sąsiedzi nie chcieli pomóc pielęgniarkom, zdarzało się nawet niszczenie mienia.

Najważniejsze przyczyny problemów związanych z niedoborem kadr medycznych – zgodnie z raportem Uniwersytetu Ekonomicznego – są spowodowane nieodpowiednim planowaniem w systemie kształcenia (m.in. za mało miejsc na studiach medycznych), błędami w zarządzaniu zasobami ludzkimi, niedofinansowaniem systemów zdrowotnych. Na złą sytuację w służbie zdrowia wpływa także m.in. starzenie się społeczeństwa.

W badaniu wzięło udział 1256 lekarzy, 160 pielęgniarek i położnych. Raport powstał w ramach prac prowadzonych w Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Polska ma najniższe w UE wskaźniki zatrudnienia zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek na 1 tys. mieszkańców – 2,4 w porównaniu ze średnią 3,6. W 72 proc. polskich szpitali brakuje pielęgniarek, a w 68 proc. szpitali brakuje lekarzy. Najmniej lekarzy jest w województwach wielkopolskim, opolskim, warmińsko-mazurskim i lubuskim.

Średni wiek pielęgniarki w Polsce to 52 lata, lekarza – ok. 52 lata, a lekarza ze specjalizacją powyżej 54 lat.

autor: Beata Kołodziej

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (12)

dodaj komentarz
lelo1949
W Polsce studia są darmowe,za wykształcenie lekarza płacimy wszyscy,wypadałoby to odpracować w USA są stypendia dla tych,których na nie nie stać,np.wojskowe,kończysz studia i wyjeżdżasz ,do Afganistanu
rysiek58
bywa że osoby piszą w tonie: nie pasuje no to wyjeżdżajcie. Z pewnością służbom medycznym należy się najwyższy szacunek i uznanie z uwagi na profesję którą zdecydowali się podjąć. Natomiast jeśli medyk chce wyjechać, bo za mało zarabia no to cóż pensją go nie zatrzymamy bo sami my Polacy zarabiamy mało. Nie bywa że osoby piszą w tonie: nie pasuje no to wyjeżdżajcie. Z pewnością służbom medycznym należy się najwyższy szacunek i uznanie z uwagi na profesję którą zdecydowali się podjąć. Natomiast jeśli medyk chce wyjechać, bo za mało zarabia no to cóż pensją go nie zatrzymamy bo sami my Polacy zarabiamy mało. Nie stać nas by płacić jak w europie zachodniej. Jestem pewny że po sprywatyzowaniu służby zdrowia wielu Polaków zwyczajnie nie kupowałoby ubezpieczenia z braku środków. Wśród Polaków lekarz zarabia bardzo dobrze a życie w Polsce w porównaniu do Europy jest niezwykle tanie. Czy jest aż tak źle by nie dało się tu wytrzymać? nie przesadzajmy.
hfjdj
Przecież jak geriatrycy wymrą spowodu covvida to lekarzy przez jakiś czas będzie mniej potrzeba. Niech spadają.
luxferre
15% to niewiele.

Myślę, że w innych grupach zawodowych jest podobnie. Widzę po sobie - od 5 lat patrzę na to jak PiS niszczy gospodarkę i mentalność narodu. Za każdym razem gdy myślę, że więcej popsuć już się nie da, rząd pokazuje, że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych.
Przestałem już wierzyć, że
15% to niewiele.

Myślę, że w innych grupach zawodowych jest podobnie. Widzę po sobie - od 5 lat patrzę na to jak PiS niszczy gospodarkę i mentalność narodu. Za każdym razem gdy myślę, że więcej popsuć już się nie da, rząd pokazuje, że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych.
Przestałem już wierzyć, że przez kolejną dekadę uda się naprawić to, co te **** napsuły.

Dopóki jeszcze da się tu żyć i nie mam dzieci, siedzę, bo tutaj ze względu na to, że jestem u siebie, łatwiej mi zdobywać doświadczenie zawodowe i się rozwijać, ale jak tylko nabiorę pewności, że znajdę pracę w zawodzie za granicą, albo pojawi się dziecko, uciekam stąd.

Nie chcę, żeby moje dzieci gniły w socjalistycznym piekle i sam nie chce w takim skończyć, a już nie wierzę, że można coś w tym kraju zmienić. Jeszcze jedna kadencja PiSu i 80% narodu skarłowacieje mentalnie a gospodarka będzie w ruinie. Nie będzie opłacało się nawet starać poprawić swój byt w konstruktywny sposób.

Myślę, że ludzi myślących podobnie jest całkiem sporo.
lorelie
Już mieli wszyscy lekarze wyjechać na zachód bo tam takie zarobki..nikt nie wyjechał. Holland ,córka Kopaczowej Sikorski Janda i LGBT od wielu lat po każdych przegranych wyborach emigrują "bo tu się nie da żyć" i... żyją jak paczki w maśle, dalej plując na Polskę.
rysiek58
każdy ma wolność i możliwość wyjazdu nie jest ograniczana poza kwestiami epidemiologicznymi i wizowymi. Jednak dla pracujących za granicą przewiduje się wprowadzenie dużego opodatkowania z nowym rokiem, więc nie nie do końca będzie to ekonomicznie uzasadnione rozwiązanie.
lorelie
Oni chcą niby wyjechać na stałe :) więc nie o opodatkowanie tu chodzi lecz o zachowanie swojej pozycji. Tam będą nikim jak większość imigrantów.
rysiek58 odpowiada lorelie
zgadzam się, w sumie to większy problem niż zarobki. Musieliby też dostać obywatelstwo innego kraju by nie płacić.
tomkooo
hehe, jak zwykle "rzad jest przygotowany" - oni maja swoje szpitale i lekarzy.
przez ta rzadowa nagonke na lekarzy to my, niewolnicy, bedziemy mieli prze*bane.
bo zostana tylko ci najmniej zaradni + bedzie ich za malo (w sensie juz jest za malo, ale bedzie mniej).
Pozdrawiam wszytkich "hejtujacych" lekarzy/pielegniarki/ratownikow
hehe, jak zwykle "rzad jest przygotowany" - oni maja swoje szpitale i lekarzy.
przez ta rzadowa nagonke na lekarzy to my, niewolnicy, bedziemy mieli prze*bane.
bo zostana tylko ci najmniej zaradni + bedzie ich za malo (w sensie juz jest za malo, ale bedzie mniej).
Pozdrawiam wszytkich "hejtujacych" lekarzy/pielegniarki/ratownikow itp. zobaczycie po pandemii jakie bedzie "eldorado" jak nie bedzie mial kto pracowac.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki