REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

HOLANDIAPłonący statek z tysiącami "elektryków" zostanie odholowany w bezpieczne miejsce

2023-07-29 12:17
publikacja
2023-07-29 12:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Frachtowiec Fremantle Highway, który zapalił się w nocy z wtorku na środę na Morzu Północnym u wybrzeży Holandii, zostanie w ten weekend odholowany w bezpieczne miejsce - przekazał rzecznik Rijkswaterstaat, rządowej agencji gospodarki wodnej. Statek przewoził prawie 4 tys. samochodów, w tym 498 elektrycznych.

Płonący statek z tysiącami "elektryków" zostanie odholowany w bezpieczne miejsce
Płonący statek z tysiącami "elektryków" zostanie odholowany w bezpieczne miejsce
/  Abaca Press

200-metrowy specjalny statek do przewozu samochodów płynął z niemieckiej Bremy do Egiptu i zapalił się na Morzu Północnym ok. 30 km na północ od holenderskiej wyspy Ameland. Niderlandzkie służby natychmiast podjęły akcję ratunkową. Udało się uratować 22 z 23 członków załogi. Jedna osoba zginęła.

Statek znajduje się obecnie około 23 km na północ od wyspy Terschelling, pomiędzy szlakami żeglugowymi i jest już połączony z niemieckim holownikiem Fairplay 30. Jak przekazał rzecznik Rijkswaterstaat, w sobotę lub niedzielę, w zależności od sytuacji pogodowej, będzie możliwe odholowanie feralnej jednostki na w głąb Morza Północnego.

"To lepsza pozycja wyjściowa dla firm ratowniczych i straży przybrzeżnej" - przekazał mediom rzecznik. W piątek ratownikom udało się w końcu wejść na pokład statku, ponieważ temperatura wystarczająco spadła. Pożar nadal szaleje, ale jest mniej intensywny niż w ostatnich dniach.

Jednostka pływająca pod banderą Panamy i wyczarterowana przez japońską firmę K Line przewoziła 3783 samochodów osobowych, w tym prawie 500 aut elektrycznych. Pierwotnie informowano, że elektryków było 25 jednak japoński armator przekazał, że było ich prawie 20 razy więcej.

Wakacje na giełdzie

To właśnie pożar jednego z nich był prawdopodobną przyczyną wybuchu ognia na pokładzie. Źródła portalu RTL Nieuws podają, że na pokładzie wybuchł akumulator jednego z samochodów napędzanych prądem. Również straż przybrzeżna oraz armator twierdzą, że jest to najbardziej prawdopodobna przyczyna pożaru. Zostanie to jednak dopiero ustalone przez specjalną komisję.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek 

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
tomitomi
jak mnie ciesz takie newsy - to nie macie pojęcia !!!
obnażają pustotę i pychę rodzaju ludzkiego , chodzenia na skróty we mgle !
adam.1983
Takie sobie ekologiczne ognisko, i teraz pomyślmy co się będzie działo jak miliony takich będą jeździć po drogach.
wizytator
Mam wrażenie że samozapłon auta elektrycznego to taka cecha produktu i nie ma się co przejmować. A może by tak z tego powodu ograniczyć tym autom liczbę wyjazdów latem. I problem z bani.
karbinadel
No, akurat te elektryki to okazały niespecjalnie niskoemisyjne. Ciekawe kiedy wreszcie załapią, że auta na baterie to ślepa uliczka motoryzacji
ja3
To jest ekologiczny dym. Zamiast emitować szkodliwe substancje do atmosfery, to je pochłania i zamienia w czysty tlen. Ot ekologia.
inwestor.pl
Czy eko-zamordyści są gotowi na takie poświęcenie w ramach walki o stagnację klimatyczną?
gseweryn
Ciekawe. Nie wiedzą ile i jakiego rodzaju mają samochody na pokładzie, ale już znaleźli winnego.
mirek6504
A może by taki ceniony tluk ekonomista nie przewoził elektryka ze spalinowymi straty by były mniejsze
samsza
akumulator, który wybuchł, czyjej produkcji ?
:)
zoomek
Pewnie polski, w końcu to tylko w Polin nie jest praworządnie. Każda Krasula fon der Coś-tam Ci to powie.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki