REKLAMA

PiS szykuje rewolucję śmieciową. Samorządy: koszty poniosą obywatele

2021-04-15 07:15
publikacja
2021-04-15 07:15
fot. andrekoehn / Shutterstock

Rząd chce, by samorządy mogły dopłacać do systemu zagospodarowania śmieci. Ma to uchronić mieszkańców przed dalszymi podwyżkami. Lokalne władze odpowiadają, że i tak koszty poniosą obywatele - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" w czwartek.

Wprowadzenie jednoznacznej zasady, że samorządy mogą dotować zbiórkę i przetwarzanie odpadów, oznacza zniesienie lub modyfikację art. 6r ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Według gazety "rząd liczy, że dzięki temu przy ustalaniu stawek samorządy nie będą już mogły zasłonić się argumentem, że system musi się sam bilansować".

"DGP" zauważa, że punktem zapalnym stała się Warszawa, gdzie w kwietniu wszedł w życie nowy mechanizm naliczania opłat za śmieci, a ich wysokość zależy od zużycia wody. W wielu przypadkach oznacza to nawet ponad 100 proc. podwyżki.

Dziennik przypomniał, że resort klimatu i środowiska już wcześniej zapowiedział wprowadzenie maksymalnych opłat za śmieci dla gospodarstw domowych, które byłyby rozliczane według tej metody. Gazeta zwróciła też uwagę na samorządy, które przekonywały, że ustalenie takich limitów spowoduje, że zbiórka odpadów w wielu gminach stanie się deficytowa. A zgodnie z prawem samorządy nie mogą tego deficytu pokrywać.

Stąd kolejny pomysł rządu, o którym powiedział "DGP" wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba, który sprowadza się do tego, że po zmianie przepisów, gminy mogłyby dopłacać do gospodarki odpadami.

Jak wynika z informacji gazety, projekt może zostać wniesiony jako inicjatywa poselska lub poprawka do procedowanych właśnie w Sejmie rozwiązań. W takim przypadku mógłby zostać uchwalony jeszcze przed końcem wakacji i wejść w życie w tym roku.

Według "DGP", samorządy oceniają, że koszty zmian w gruncie rzeczy również poniosą mieszkańcy, bo dotacje będą oznaczać mniej pieniędzy, np. na gminne inwestycje. Wskazują, że alternatywą są większe opłaty dla producentów opakowań, których nie można poddać recyklingowi - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". (PAP)

rud/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz iKonto Biznes w Alior Banku, spełnij warunki promocji i zgarnij 300 zł od Bankier.pl i do 1500 zł od Alior Banku.

Otwórz iKonto Biznes w Alior Banku, spełnij warunki promocji i zgarnij 300 zł od Bankier.pl i do 1500 zł od Alior Banku.

Komentarze (30)

dodaj komentarz
rekin1986
Ja w domu nie miałem kosza dopóki nie zrobili przymusowego odbioru śmieci

Przedtem wszystkie śmieci spalałem w piecu w kotłowni a szkło wywoziłem do skupu surowców wtórnych odkąd zrobił się przymusowy odbiór śmieci to na rok 1200 zł trzeba wyłożyć i nikt się nie pyta czy mi to pasuje czy nie
endes
Może by tak jakaś służba przyjrzała się przetargom, cenom i brakowi konkurencji w samorządach przy systemie gospodarowania odpadami...to firmy dyktują warunki samorządowi i w nosie mają mieszkańców... co roku będą oferować większe stawki i uzasadniać czymkolwiek a najczęściej wzrostem ogólnych kosztów... nikt Może by tak jakaś służba przyjrzała się przetargom, cenom i brakowi konkurencji w samorządach przy systemie gospodarowania odpadami...to firmy dyktują warunki samorządowi i w nosie mają mieszkańców... co roku będą oferować większe stawki i uzasadniać czymkolwiek a najczęściej wzrostem ogólnych kosztów... nikt tego nie sprawdzi a ilość śmieci często w ogóle nie rośnie... i przede wszystkim utylizacji... tu jest dopiero bagno... mieszkaniec płaci za segregację i nigdy nie ma pewności ze śmieci nie trafiają do jednego „wora”
heimir
Każde pozostawienie rządowi czy samorządowi problemów śmieci będzie oznaczać podwyżkę opłat. Problem nie jest w odbiorze ale produkcji plastiku. Dopóki producent będzie wszystko pakował w plastik a sklep to sprzedawał bez żadnych ograniczeń to będziemy mieć niesamowite kopy odpadów. To tam trzeba zmienić Każde pozostawienie rządowi czy samorządowi problemów śmieci będzie oznaczać podwyżkę opłat. Problem nie jest w odbiorze ale produkcji plastiku. Dopóki producent będzie wszystko pakował w plastik a sklep to sprzedawał bez żadnych ograniczeń to będziemy mieć niesamowite kopy odpadów. To tam trzeba zmienić podejście.
lipsk
Co tzn. ze system się ma sam bilansowac ? Jak prezesi i zarządy spólek miejskich oraz ich pociotki będą zarabiac po 1 mln zł. to reszta ma placić i siedziec cicho ?
Bo tak to teraz w miastach wygląda. A rusz cię tylko te posady to zaraz ryja drą że nie ma demokracji. A i jeszcze prawoządność jest zagrozona.
endes
Skąd my to znamy... samorządy to często patologia
qart
Wprowadzić konkurencję. To są chece, że dopłacamy nawet do odbioru surowców wtórnych, które mogą być sprzedawane rynkowo. Dwa, rady nadzorcze spółek komunalnych, po co tyle osób i za co takie pieniądze?
marok
Problem ze znaczną podwyżką cen odbioru śmieci, wynika z w dużej mierze z prywatyzacji systemu odbioru śmieci. Prywatne firmy, które często nie mają konkurencji na rynku mogą żądać wysokich wynagrodzeń. Co bardziej gospodarne gminy, by obniżyć koszty powołały własne firmy do odbioru śmieci, w ten sposób mogą Problem ze znaczną podwyżką cen odbioru śmieci, wynika z w dużej mierze z prywatyzacji systemu odbioru śmieci. Prywatne firmy, które często nie mają konkurencji na rynku mogą żądać wysokich wynagrodzeń. Co bardziej gospodarne gminy, by obniżyć koszty powołały własne firmy do odbioru śmieci, w ten sposób mogą działać jedynie po kosztach usługi, ograniczając wzrost opłat.
demeryt_69
Nie z prywatyzacji tylko monopolizacji.

PS. Ciesz się, że mafia się za to jeszcze nie wzięła, bo dopiero by było wesoło :)
rekin1986
Najgorszy system rozliczeniowy jaki może być to ten powiązany , że zużyciem wody bo kto bierze więcej to wiecej płaci tylko sęk w tym , że ten kto bierze więcej to przeważnie zużywa ją bezpowrotnie w takim wypadku musi mieć drugi licznik do wody bezpowrotnie zużytej i tu zaczynają się kolejne schody bo za drugi Najgorszy system rozliczeniowy jaki może być to ten powiązany , że zużyciem wody bo kto bierze więcej to wiecej płaci tylko sęk w tym , że ten kto bierze więcej to przeważnie zużywa ją bezpowrotnie w takim wypadku musi mieć drugi licznik do wody bezpowrotnie zużytej i tu zaczynają się kolejne schody bo za drugi licznik też jest co miesiąc abonament niezależnie od tego czy bierzesz czy nie

Najlepszy system jest od łebka łatwo policzyć na podstawie ilosci osób zameldowanych w danej nieruchomości

U mnie liczą od łebka w sąsiedniej gminie liczą też od łebka ale jeszcze dopłacają a za dzieci ulga jest 50 procent

Liczenie od metrażu lokalu czy od wody to wali po głowach osoby samotne albo zużywające dużo wody tego typu rozliczenia tylko od osoby

Liczenie od wody można liczyć w miejscowosćiach turytycznych gdzie są uzdrowiska i hotele czy inna działalność turystyczna która ma ruchomą liczbę mieszkańców to tam można w ten sposób liczyć z tym , że to zmusza ludzi do zakładania drugich liczników do wody bezpowrotnie zużytej
artimu
Jak chcesz policzyć ile mieszka ? Przecież nikt ci się do tego nie przyzna, aby więcej płacić ?
Dużo osób wynajmuje nie płaci za śmieci i się śmieją, tak jak Warszawie

Powiązane: Śmieci - segregacja, recykling

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki