Posłowie PiS chcą,
aby osoby ze szczytów władzy zarabiały więcej – wynika z projektu
opublikowanego na stronach Sejmu. Pensję otrzymać ma także pierwsza dama oraz jej poprzedniczki.
Informacja o projekcie ustawy pojawiła się na stronach niższej izby parlamentu już wczoraj, jednak dopiero dziś służbom informatycznym udało się zamieścić dokument w formie elektronicznej.
Do tej pory wynagrodzenia najwyższych urzędników ustalane było na podstawie kwoty bazowej corocznie zamieszczanej w ustawie budżetowej oraz mnożnika, którego wysokość dopasowana była do rangi stanowiska. Pensja premiera czy prezydenta składa się z wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego.
Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości chcą odejść od sztywnych stawek i ustalać wynagrodzenia osób zajmujących kierownicze stanowiska na podstawie wzoru.
Wynagrodzenie zasadnicze odpowiadać będzie dwukrotności sumy wynagrodzenia minimalnego dla aktualnego roku oraz przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego brutto w gospodarce narodowej.

Dodatek funkcyjny natomiast obliczany będzie według bardziej skomplikowanego wzoru, w którym zawarto także wzrost PKB oraz współczynnik Giniego, odzwierciedlający nierówności dochodowe w społeczeństwie.
- W okresach dobrej koniunktury gospodarczej, kiedy dochody budżetowe rosną, zwiększają się także wynagrodzenia, natomiast kiedy dynamika wzrostu gospodarczego słabnie, wynagrodzenia takich osób także są obniżane. Dodatkowo przedstawiciele najwyższych władz są motywowani do podejmowania działań służących stałej poprawie dobrostanu społecznego i zmniejszaniu nierówności w dochodach społeczeństwa – piszą autorzy projektu ustawy.
Obliczaniem wynagrodzenia dla osób zajmujących kierownicze stanowiska zajmował się będzie GUS. Stosowny komunikat ma być publikowany do 10 marca każdego roku (w tym roku wyjątkowo we wrześniu).
Pierwsza dama też zarobi
Po raz pierwszy w historii III RP pensję z kasy państwowej otrzymać ma także małżonek głowy państwa. Aktualna pierwsza dama otrzymać ma 55% wysokości wynagrodzenia prezydenta. Ma być to rekompensata za to, że zgodnie ze zwyczajem żona prezydenta nie prowadzi działalności zarobkowej, a jednocześnie wypełnia szereg obowiązków reprezentacyjnych.
Projekt ustawy przewiduje także wynagrodzenie dla byłych pierwszych dam. Danuta Wałęsa, Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska będą mogły liczyć na 75% kwoty, którą otrzymywać będzie Agata Kornhauser-Duda. Pierwsza dama, tak jak i szereg innych osób zajmujących kluczowe stanowiska, będzie musiała także złożyć oświadczenie majątkowe prezesowi Sądu Najwyższego.
Do grona wynagradzanych pierwszych dam nie została zaliczona Barbara Jaruzelska, ponieważ ustawa zakłada, że pensja przysługiwać będzie tylko małżonkom prezydentów wybranych w wyborach powszechnych, a Wojciech Jaruzelski wybrany został przez parlament.
Posłowie PiS zagonili rząd do matematyki
Abstrahując od wysokości tych kwot i liczby wysokich urzędników, można pokusić się o kilka uwag natury technicznej. Po pierwsze, w wyniku tej ustawy rząd sam sobie będzie ustalał płace. Do tej pory robił to Sejm (przynajmniej formalnie). Rząd ma bezpośredni wpływ na dwa elementy powyższego równania: płacę minimalną i zapisaną w założeniach do ustawy budżetowej prognozowaną dynamikę PKB. Zwłaszcza tym drugim wskaźnikiem można manipulować wedle własnego uznania
Po drugie, pensje najważniejszych urzędników będą silnie uzależnione od płac w gospodarce. To akurat nie jest zły pomysł. Tylko w takim razie po co ta cała gimnastyka z obliczeniem „dodatku funkcyjnego”? Nie można by tego zrobić prościej? Np. płaca prezydenta = płaca średnia x6, a cała reszta dostawałaby jakiś % wynagrodzenia prezydenckiego? Przecież wyszłoby na to samo, a „prezes GUS” miałby mniej roboty opłacanej z naszych podatków.
Po trzecie, wraz z nową siatką płac warto by w jednym, krótkim i powszechnie dostępnym dokumencie publikować liczbę tak opłacanych stanowisk (z wyszczególnieniem na poszczególne resorty) i łączny roczny koszt wynagrodzeń top-urzędników. Wszystko byłoby jasno, przejrzyście i każdy mógłby sobie wyrobić opinię w tej kwestii.
Zatrzymać ekspertów
Obecne zarobki prezydenta wynoszą około 20 tys. zł brutto, premier zarabia ok. 16 tys. zł brutto, poseł i senator ok. 12 tys. zł, a sekretarz i podsekretarz stanu ok. 11 i 10 tys. zł. Jedną z motywacji stojących za zmianą ustawy była chęć zwiększenia uposażeń tych dwóch ostatnich grup urzędników – politycy skarżyli się, że osoby posiadające potrzebne kwalifikacje często mogły liczyć na dużo większe zarobki u innych pracodawców.
W uzasadnieniu projektu posłowie PiS stwierdzają, że wieloletni brak waloryzacji na stanowiskach kierowniczych doprowadził do sytuacji, w której osoby o wysokich kwalifikacjach nie przyjmują ofert albo rezygnują z państwowych posad. Zdaniem parlamentarzystów, obecny system wynagradzania nie uwzględnia również elementów motywacyjnych.
- Odpowiedzialność na kierowniczym stanowisku państwowym jest bardzo duża, w szczególności biorąc pod uwagę, że niejednokrotnie dysponują znacznymi środkami publicznymi. Tytułem przykładu można wskazać, że plan wydatków resortu finansów na rok 2016 obejmuje łącznie kwotę 6,98 mld zł. Konieczna jest zatem zmiana systemu wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe w celu zatrzymania procesu migracji profesjonalnych menadżerów z sektora publicznego do sektora prywatnego – czytamy w projekcie.
Obecnie dokument został skierowany do opinii Biura Analiz Sejmowych oraz Biura Legislacyjnego. Zgodnie z jego treścią, ustawa miałaby wejść w życie 1 września tego roku. Pierwsze pensje według nowych zasad miałyby zostać wypłacone w październiku.
| Funkcja | Pensja miesięczna brutto wg wzorów z projektu |
|---|---|
| Prezydent RP | 22
308 zł |
| Pierwsza dama | 12
270 zł |
| Marszałek Sejmu | 21 768 zł |
| Marszałek Senatu | 21 768 zł |
| Prezes Rady Ministrów | 21 768 zł |
| Prezes NBP | 21 768 zł |
| Wicemarszałek Sejmu | 17 985 zł |
| Wicemarszałek Senatu | 17 985 zł |
| Wiceprezes Rady Ministrów | 17 985 zł |
| Prezes Najwyższej Izby Kontroli | 17 985 zł |
| Pierwszy zastępca Prezesa NBP | 17 985 zł |
| Szef Kancelarii Prezydenta | 17 877 zł |
| Minister | 17 877 zł |
| Rzecznik Praw Obywatelskich | 17 877 zł |
| Szef Kancelarii Sejmu | 17 877 zł |
| Szef Kancelarii Senatu | 17 877 zł |
| Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów | 17 877 zł |
| Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji | 17 877 zł |
| Prezes Instytutu Pamięci Narodowej | 17
877 zł |
| Wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli | 17 877 zł |
| Wiceprezes NBP | 17
877 zł |
| Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych | 16 364 zł |
| Rzecznik Praw Dziecka | 16
364 zł |
| Prezes Polskiej Akademii Nauk | 16
364 zł |
| Prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa | 16 364 zł |
| Kierownik urzędu centralnego | 16 364 zł |
| Szef Służby Cywilnej | 16 364 zł |
| Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta | 15 823 zł |
| Zastępca Szefa Kancelarii Sejmu | 15 823 zł |
| Zastępca Szefa Kancelarii Senatu sekretarz stanu | 15 823 zł |
| Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich | 15 823 zł |
| Zastępca GIODO | 15 823 zł |
| Zastępca Rzecznika Praw Dziecka | 15 823 zł |
| Kierownik Krajowego Biura Wyborczego | 15 823 zł |
| Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji | 15 823 zł |
| Główny Inspektor Pracy | 13 661 zł |
| Zastępca Prokuratora Generalnego | 13 661 zł |
| Wiceminister | 13 661 zł |
| Wiceprezes Polskiej Akademii Nauk | 13 661 zł |
| Rzecznik Finansowy | 13 661 zł |
| Wojewoda | 13 661 zł |
| Wiceprezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa | 13 661 zł |
| Zastępca kierownika urzędu centralnego | 13 661 zł |
| Zastępca Głównego Inspektora Pracy | 12 580 zł |
| Zastępca Rzecznika Finansowego | 12 580 zł |
| Wicewojewoda | 12 580 zł |
| Poseł (wraz z dietą) |
14 513 zł |
| Senator (wraz z dietą) |
14 513 zł |
| Źródło: Obliczenia własne Bankier.pl na podstawie GUS, wysokość wynagrodzeń wg stanu na rok bieżący, bez dodatków stażowych |
|
Michał Żuławiński






























































