REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Peso Caputo - Argentyna znów ma kłopoty

2018-06-15 12:30
publikacja
2018-06-15 12:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Gdy już wydawało się, że Argentynie udało się ustabilizować walutę, notowania peso znów poleciały na łeb, na szyję. To po części pokłosie czwartkowej decyzji Rezerwy Federalnej, ale też dyskusyjnej nominacji na stanowisko szefa banku centralnego.

Peso Caputo - Argentyna znów ma kłopoty
Peso Caputo - Argentyna znów ma kłopoty
/ YAY Foto

W czwartek kurs dolara w Argentynie podskoczył z niespełna 26 do 27,50 peso, co oznacza wzrost aż o 6,4%. Tylko od początku roku argentyńskie peso straciło już jedną trzecią swej wartości w stosunku do dolara amerykańskiego. W ciągu ostatnich 5 lat peso osłabiło się o 80%!

Po części tak drastyczną przecenę argentyńskiej waluty można wiązać z „jastrzębim” komunikatem Rezerwy Federalnej. Amerykański bank centralny zamierza nadal podnosić stopy procentowe, co będzie drenować rynki wschodzące z kapitału i prowadzić do osłabienia walut krajów rozwijających się.

Tak silnej przeceny peso nie można jednak zrzucić tylko na karb Fedu. Sytuacja na rynku peso ponownie zaczęła się robić problematyczna już w zeszły piątek. I to pomimo faktu, że Argentynie udało się zabezpieczyć 50 miliardów dolarów pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Teoretycznie potężne wsparcie z MFW powinno ustabilizować argentyńską walutę i finanse rządu.

Ale tak się nie stało. Nie pomogły też interwencje walutowe argentyńskiego banku centralnego. We wtorek Argentyńczycy rzucili na rynek 700 mln USD rezerw walutowych, a w środę kolejne 100 mln USD. „Bank centralny popełnia te same błędy, co podczas kryzysu walutowego w maju” – skomentował jeden z analityków cytowany przez „Financial Times”.

Wakacje na giełdzie

To właśnie kwestia wiarygodności argentyńskich władz najbardziej niepokoi zagranicznych inwestorów. Z funkcji prezesa Banku Centralnego Argentyny zrezygnował oskarżany o nieudolność Federico Sturzenegger. Jego następcą ma zostać obecny minister finansów Luis Caputo. Sama rotacja nazwisk nie robi dobrego wrażenia. Niemiecko brzmiące Sturzenegger niezorientowanym mogło się kojarzyć z solidnością polityki pieniężnej Bundesbanku. A nazwisko nowego prezesa raczej oddaje fatalne nastroje na rynku peso.

Z jednej strony Caputo cieszy się dobrą reputacją na rynku finansowym. Lecz z drugiej strony nominacja ministra finansów na stanowisko szefa banku centralne stwarza wątpliwości co do niezależności tej ostatniej instytucji. A we współczesnym systemie finansowym separacja banku centralnego od rządu to warunek konieczny dla zbudowania zaufania zagranicznych inwestorów do waluty rynku wschodzącego.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
ajwaj
Dostali 50 mld $$ z MFW i bedzie OK,
Pani Christine LeGarde kasy wiecej (jak w UKR) za okno nie bedzie wysypywac :)
i
antonicaracal
Teraz dopiero zacznie się szmugielek do Paragwaju .... Aj waj !
silvio_gesell
Nic dziwnego. Jeśli bank centralny podnosi stopy dla peso to Argentyńczycy będą brać więcej kredytów w dolarach, zatem będą kupować dolara za peso aby zapłacić odsetki, zatem rynek dyskontuje przyszłe osłabienie peso do dolara. Żeby umocnić walutę należy obniżać stopy, a nie podwyższać.
doninik
Ale brednie. Nawet gdyby każdy Argentyńczyk miał spłacać kredyt w USD, to nie miałoby to wpływu na kurs, bo byłaby to nieistotna kwota, ponieważ nie spłaca się kredytu jednorazowo, tylko w ratach.
pull_up
Tak oczywiście, będą brać w dolarze który jest coraz droższy i który prawdopodobnie będzie jeszcze droższy w stosunku do peso.
silvio_gesell odpowiada pull_up
Tam już nabrali kredytów w dolarze, bo mieli zbyt wysokie stopy.

https://tradingeconomics.com/argentina/external-debt

230mld USD to ponad 2x więcej niż warte są wszystkie peso w obrocie.

https://tradingeconomics.com/argentina/money-supply-m3
pull_up odpowiada silvio_gesell
Muszą wobec tego wyprodukować jeszcze raz tyle peso, proste.
silvio_gesell odpowiada pull_up
Nie, muszą umorzyć dług w dolarach, proste,
pull_up odpowiada silvio_gesell
Że też sam na to nie wpadłem. No cóż, widocznie w żadnym z poprzednich wcieleń nie byłem latynosem.
silvio_gesell odpowiada doninik
„Ale brednie. Nawet gdyby każdy Argentyńczyk miał spłacać kredyt w USD, to nie miałoby to wpływu na kurs, bo byłaby to nieistotna kwota, ponieważ nie spłaca się kredytu jednorazowo, tylko w ratach.”

A co za różnica w skali makro czy jednorazowo czy rozłożone w czasie? Ważne są dolarowe odsetki. I nie są to nieistotne kwoty,
„Ale brednie. Nawet gdyby każdy Argentyńczyk miał spłacać kredyt w USD, to nie miałoby to wpływu na kurs, bo byłaby to nieistotna kwota, ponieważ nie spłaca się kredytu jednorazowo, tylko w ratach.”

A co za różnica w skali makro czy jednorazowo czy rozłożone w czasie? Ważne są dolarowe odsetki. I nie są to nieistotne kwoty, bo pożyczyli więcej dolarów niż Argentyną ma kapitału. Wysokie stopy to zawsze osłabienie waluty w długim terminie, jest to książkowa reakcja. Odsetki powodują, że w długim terminie „uncovered interest rate parity” zawsze przeważa nad „covered interest rate parity”

Powiązane: Kryzys finansowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki