REKLAMA

Pesa Bydgoszcz złożyła odwołanie ws. przetargu na warszawskie tramwaje

2019-02-18 22:04
publikacja
2019-02-18 22:04

Pesa Bydgoszcz skierowała w poniedziałek dowołanie do Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie przetargu na dostawę taboru dla Tramwajów Warszawskich - dowiedziała się PAP ze źródła zbliżonego do fabryki. Informację potwierdził szef PR spółki Maciej Grześkowiak.

fot. MS / / Bankier.pl

"Zdecydowaliśmy się na to przede wszystkim z uwagi na istotność postępowania oraz możliwość kontynuacji współpracy z Tramwajami Warszawskimi. Po analizie dokumentów oraz zapoznaniu się z dostępnymi informacjami postanowiliśmy odnieść się między innymi do elementów formalnych oferty oraz kwestii prawidłowości wyceny, okoliczności dotyczących produkcji, posiadanych zasobów oraz rzetelności oświadczeń w zakresie zapewnienia terminowego wykonania zamówienia przez koreańską firmę" - powiedział na pytanie PAP Grześkowiak.

O rozstrzygnięciu przetargu przez Tramwaje Warszawskie na dostawę tramwajów 8 lutego poinformowały władze stolicy.

Zamówienie dotyczyło 123 tramwajów (85 dwukierunkowych dł. 33 m, 18 (jednokierunkowych dł. 33 m, 20 jednokierunkowych dł. 24 m), z opcją rozszerzenia dostaw o kolejne 90 tramwajów (po 45 jednokierunkowych i dwukierunkowych dł. 33 m). Tramwaje z zamówienia podstawowego producent ma dostarczyć do końca października 2022 r., w ramach opcji - do końca października 2023 r. Zwycięzca przetargu, Hyundai Rotem Company zaproponował za 213 tramwajów cenę 1,825 mld zł netto, a pokonana Pesa - 2,305 mld zł netto.

Na wygraną przetargu przez koreańską firmę i porażkę Pesy zareagowali politycy.

Niezadowolenie - z rozstrzygnięcia wyraził wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz, który w środę skierował list otwarty do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

"Z dużym zaskoczeniem przyjąłem podaną przez pana publicznie informację o tym, że przetarg na dostawę 213 tramwajów dla Warszawy wygrała koreańska firma Hyundai Rotem Company. Uważam, że wobec udziału w przetargu bydgoskich zakładów Pesa takie rozstrzygnięcie należy uznać za co najmniej wątpliwe. Nie chodzi wyłącznie o to, że konkurentem firmy koreańskiej był polski producent, lecz o jego ogromne, potwierdzone wcześniejszymi kontraktami, doświadczenie w dostawach nowoczesnego taboru" - napisał m.in. wojewoda.

Bogdanowicz zwrócił uwagę, że Pesa dostarczyła do polskich i europejskich miast pond 680 tramwajów. Zaznaczył też bydgoska fabryka posiada odpowiednie zaplecze techniczne i wysoko wykwalifikowaną kadrę, co zapewnia nie tylko realizację dostaw taboru, ale i jego serwis przez 10 lat.

Sekretarz stanu w KPRM Łukasz Schreiber w piątek na konferencji prasowej powiedział, że w związku z wygraniem przetargu przez Hyundai Rotem Company należy postawić pytania, czy warunki zamówienia zmieniono na wniosek koreańskiej firmy i czy w nim zapewniono minimalny kontent z UE.

"Sprawa jest ważna z bydgoskiego punktu widzenia. Drugi problem to jest pytanie, czy kapitał ma narodowość. Otóż my - mówię o sobie, o naszym ugrupowaniu politycznym - uważamy, że ma. Trzeba sobie zadać konkretne pytanie, czy zmieniono wymagania tzw. SIWZ-u (specyfikacja istotnych warunków zamówienia - PAP) na ten konkretny przetarg na wniosek koreańskiej firmy, a jeżeli tak to dlaczego, z jakich powodów. Pytanie też czy zapewniono minimalny kontent z Unii Europejskiej" - mówił sekretarz stanu w kancelarii premiera.

Schreiber podkreślił, że przez warunek minimalnego kontentu z UE kraje bronią swego rynku głównie przed azjatyckimi produktami. Zaznaczył, że "w poprzednich zamówieniach z Warszawy takie wymagania były zapisane".

Poseł do Parlamentu Europejskiego Kosma Złotowski w piątek na Twitterze zwrócił uwagę, że Parlament Europejski w rezolucji z 2016 r. ostrzegł, że firmy azjatyckie składają rażąco niskie oferty w europejskich przetargach. Złotowski podkreślił, że w tym kontekście wygrana koreańskiej firmy budzi dodatkowe wątpliwości. Poinformował też, że w tej sprawie złożył interpelację do Komisji Europejskiej.

autor: Jerzy Rausz

rau/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane

Komentarze (21)

dodaj komentarz
mb-1
Zimny prysznic czasem pomaga. Oby tym razem pomogl zarzadowi Pesy.
domisie
Tesa jest o 100 proc tańsza bo kasa zostaje w Polsce. I można z takiego kontraktu szkole wybudować. Barany nie rozumieją.
tindala
Jedyny kontrakt eksportowy Hundai Rotem Company w 2018 roku to wg Bloomberga umowa na dostawę 10 lokomotyw spalinowych dla Bangladeszu za 32 miliony US$. Nie widać na horyzoncie żadnych tramwajów ( w Korei Południowej ich nie ma).Natomiast tramwaje z Pesy w sporych ilościach jeżdżą po polskich miastach. Czyżby dalszy Jedyny kontrakt eksportowy Hundai Rotem Company w 2018 roku to wg Bloomberga umowa na dostawę 10 lokomotyw spalinowych dla Bangladeszu za 32 miliony US$. Nie widać na horyzoncie żadnych tramwajów ( w Korei Południowej ich nie ma).Natomiast tramwaje z Pesy w sporych ilościach jeżdżą po polskich miastach. Czyżby dalszy ciąg wojny polsko-polskiej w wykonaniu Pana Prezydenta Trzaskowskiego. ( wkrótce nowe przysłowie polak sobie kupi,że zarówno przed kłótnią jak i po jest głupi) ?????. A potem się dziwimy że czesi od pokoleń mają Skodę, niemcy Kruppa a my .......
bt5
Do kapiteneo. Jeśli jest zakład w Turcji to właśnie niedawne załamanie tureckiej waluty spowodowało dużą konkurencyjność cen. A jeśli zakłady są w Korei to też nie wyciągając pochopnych wniosków bo tam place nie są aż tak wysoko , za to jest tam większe nasycenie wysokowydajną nowoczesną techniką. W Korei 60 Do kapiteneo. Jeśli jest zakład w Turcji to właśnie niedawne załamanie tureckiej waluty spowodowało dużą konkurencyjność cen. A jeśli zakłady są w Korei to też nie wyciągając pochopnych wniosków bo tam place nie są aż tak wysoko , za to jest tam większe nasycenie wysokowydajną nowoczesną techniką. W Korei 60 robotów na 1000 pracowników a w Polsce 3 roboty na 1000 pracowników. Chociaż byłem za pracą w pesie to żadnego robota nie widziałem , a 14 złoty brutto przez pośredników to jakiś śmiech. No i tam w pesie jest taka dłubaninka że wszystko się dopiero pasuje po kilka razy w montażu bo za pierwszym razem nic ze sobą nie chce pasować. To jest epoka sprzed komputerów. Po co te programy komputery jak wszystko się pasuje po kowalsku.
kapitaneo
Oferty zostały już jakiś czas temu przesłane do mst. Warszawy więc nikt nie mógł przewidzieć co się stanie z lirą. Poza tym nikt nie tworzy swojej oferty uzależniając zysk od zmiennego kursu walut.
W Korei nie ma robotów składających tramwaje bo Hyundai do tej pory nigdy nie wyprodukował jakiegokolwiek tramwaju.
Oferty zostały już jakiś czas temu przesłane do mst. Warszawy więc nikt nie mógł przewidzieć co się stanie z lirą. Poza tym nikt nie tworzy swojej oferty uzależniając zysk od zmiennego kursu walut.
W Korei nie ma robotów składających tramwaje bo Hyundai do tej pory nigdy nie wyprodukował jakiegokolwiek tramwaju. Nie ma w tym kompletnie doświadczenia. Do tego dolicz ewentualny transport z Korei i czas na to potrzebny. Kolejny Twój argument raczej odpada.
tanidran
Hyundai Rotem Company nie ma w EU zakładu produkcyjnego. Nie wiadomo również jakie ma doświadczenie w produkcji tramwajów. Nie wiem też z artykułu w jaki sposób mają być wykonywane naprawy gwarancyjne zakupionych tramwajów i kto ma je robić bo Hyundai Rotem Company nie ma pracowników w Polsce wyspecjalizowanych w naprawie Hyundai Rotem Company nie ma w EU zakładu produkcyjnego. Nie wiadomo również jakie ma doświadczenie w produkcji tramwajów. Nie wiem też z artykułu w jaki sposób mają być wykonywane naprawy gwarancyjne zakupionych tramwajów i kto ma je robić bo Hyundai Rotem Company nie ma pracowników w Polsce wyspecjalizowanych w naprawie tramwajów.

poniżej wyciąg z wywiadu z Panem Marcin Jędryczka przedstawicielem Hyundai Rotem na Polskę:

"Mimo wszystko, ten koszt zakupu wciąż jest istotny. Warto sprowadzać tramwaje aż z dalekiej Korei?

A kto mówi, że tak właśnie będzie? Hyundai Rotem wcale nie zamierza dostarczyć tych tramwajów, by potem zniknąć. Wprost przeciwnie – ewentualna wygrana w przetargu byłaby wielkim bodźcem do długoterminowej inwestycji w Polsce; do budowy oddziału, który stałby się dla koncernu bramą do tej części Europy. W Korei prawdopodobnie powstałoby tylko kilka pierwszych wagonów."

Czyli jak wygramy to zainwestujemy w montownię i będziemy konkurencją dla polskich firm. Super.
kapitaneo
Zastanawiająca jest cena oferowana przez Hyundaia. W Korei płace są wyższe niż w Polsce. Hyundai nie znajdzie tylu ludzi do pracy w Polsce żeby zmontować tramwaje. Ponoć ma jakiś zakład w Turcji, ale tam też koszty nie są niższe.
Zatem jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że Hyundai dał ceny dumpingowe żeby
Zastanawiająca jest cena oferowana przez Hyundaia. W Korei płace są wyższe niż w Polsce. Hyundai nie znajdzie tylu ludzi do pracy w Polsce żeby zmontować tramwaje. Ponoć ma jakiś zakład w Turcji, ale tam też koszty nie są niższe.
Zatem jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że Hyundai dał ceny dumpingowe żeby tylko zaistnieć na rynku polskim a to jest już złamanie zasad konkurencji i powinno być powodem odrzucenia ofert Koreańczyków.
Na marginesie. Ta różnica 500 mln jest tylko pozorną oszczędnością. Przy wygranej Koreańczyków z Polski wypłynie 1,8 mld zł. Przy wygranej PESY 2,3 mld zł pozostanie w Polsce, zasili gospodarkę, wróci w postaci podatków do budżetu państwa, samorządów, itd.
dartanyan
No bankowo, spisek pełną gębą. A Pesa na pewno nie korzysta z zagranicznych rozwiązań i wszystkie elementy ma z Polski.
Błagam Cię.
Z resztą, Pesa przekroczyła budżet Tramwajów, więc nawet nie ma o czym rozmawiać. No i Pesa jest gówniana jak nic. Wystarczy poczytać artykuły. Dziwnym trafem niektóre media zapomniały,
No bankowo, spisek pełną gębą. A Pesa na pewno nie korzysta z zagranicznych rozwiązań i wszystkie elementy ma z Polski.
Błagam Cię.
Z resztą, Pesa przekroczyła budżet Tramwajów, więc nawet nie ma o czym rozmawiać. No i Pesa jest gówniana jak nic. Wystarczy poczytać artykuły. Dziwnym trafem niektóre media zapomniały, jak to narzekały na Pesę.
samsza
Tak jak nasi sąsiedzi mogą eksploatować Bałtyk i nic, to gdy Polak tylko stopę zamoczy zaraz hałas, że ryby zdychają; tak samo prezydent Bruski jest ignorowany przez towarzyszy partyjnych. Przenieście PESA do Torunia, a ich tramwaje będą jeździć w każdym mieście z prezydentem z PO.
histeryk
Pesa to miała chyba problemy z realizacją dostaw w terminie, dlatego przez kary umowne omalże nie zbankrutowali - uratował ich Skarb Państwa za pośrednictwem PFR. Przy okazji warto wspomnieć, że Pesa też wygrywa przetargi publiczne w miastach europejskich i inne kraje raczej nie płaczą z tego powodu, nawet jeśli mają Pesa to miała chyba problemy z realizacją dostaw w terminie, dlatego przez kary umowne omalże nie zbankrutowali - uratował ich Skarb Państwa za pośrednictwem PFR. Przy okazji warto wspomnieć, że Pesa też wygrywa przetargi publiczne w miastach europejskich i inne kraje raczej nie płaczą z tego powodu, nawet jeśli mają własnych producentów.
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/pesa-dla-deutsche-bahn-polskie-pociagi,129,0,2413697.html

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki