Minister Krzysztof Tchórzewski z uporem godnym lepszej sprawy forsuje pomysł zwiększenia wartości nominalnej akcji kontrolowanych przez siebie spółek energetycznych. Gdy w Sejmie rzucił kwotą 50 miliardów złotych „na przestrzeni kilku lat”, zdołował wartość „własnych” spółek energetycznych.


Poligonem doświadczalnym dla tego typu zabiegów stała się największa spółka energetyczna w Polsce – kontrolowana przez Skarb Państwa (ma 57,39% akcji) Polska Grupa Energetyczna. W lipcu minister zaproponował podniesie wartości nominalnej akcji PGE z 10 zł do 13 zł, przenosząc 5,6 mld zł z kapitału zapasowego na kapitał zakładowy. Z tego tytułu PGE musiałby zapłacić państwu ponad miliard złotych podatku.
Ostatecznie wymiar kary został zmniejszony: walne zgromadzenie akcjonariuszy (czyli w praktyce Skarb Państwa) przegłosowało zwiększenie wartości nominalnej tylko o 25 groszy, do 10,25 zł. „Porządkowanie kapitałów” – jak to określił minister Tchórzewski – prawdopodobnie będzie kosztowało PGE ponad 150 mln zł. To pieniądze wytransferowane ze spółki przez dominującego akcjonariusza kosztem mniejszościowych udziałowców.
Zobacz także
Minister Tchórzewski mija się z rzeczywistością, argumentując, że wyższa wartość nominalna oznacza większe „bezpieczeństwo finansowe” spółki. To kompletna bzdura! Wartość nominalna akcji jest tylko zapisem prawno-księgowym i nie ma znaczenia ekonomicznego. Zwłaszcza w przypadku spółki notowanej na giełdzie, gdzie wartość rynkowa (z reguły) przekracza wartość nominalną. Przykład: kosztująca blisko 4.000 złotych akcja LPP mają wartość nominalną… 2 zł. Czy dla kogoś na rynku jest to problem?
W rzeczywistości liczy się wartość rynkowa spółki. A na tym polu minister Tchórzewski ma same negatywne osiągnięcia. Po jego dzisiejszej wypowiedzi (22.09.2016) wartość akcji PGE na giełdzie spadła o ponad 6%, do 10,13 zł… czyli do najniższego poziomu w historii. „Osiągnięciem” ministra jest zrównanie wartości rynkowej z wartością nominalną, na czym Skarb Państwa tylko od początku roku stracił 2,44 zł na akcję, czyli łącznie 2,6 miliarda złotych.
Inwestowanie w spółki Skarbu Państwa w pigułce:
— Michał Żuławiński (@M_Zulawinski) September 22, 2016
Na poniższych wykresach znajdź wypowiedź ministra Tchórzewskiego. https://t.co/j3RQEthzK5 pic.twitter.com/voPErJcitG
Mam nadzieję, że minister Tchórzewski się opamięta i zaniecha „porządków kapitałowych”. Gdyby tak jak w PGE wartość rynkowa akcji miała się zrównać z wartością nominalną, to cena akcji KGHM z obecnych 73,55 zł spadłaby do 10 zł. Walory PKO BP musiałyby potanieć z 26,85 zł do 1,00 zł. A kurs PZU z 27,86 zł do… 10 groszy. Panie ministrze, żadnych sukcesów na polu „porządkowania kapitału”!
Te, które już pan osiągnął, w zupełności nam wystarczą.
Tekst jest komentarzem do artykułu zatytułowanego "Tchórzewski: w ciągu kilku lat wartość nominalna spółek energetycznych SP wzrośnie o 50 mld zł"




























































