Cena energii w Polsce nie jest satysfakcjonująca dla nikogo — powiedział w czwartek wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros, który wziął udział w „Debacie Ministerstw» zorganizowanej w ramach szczytu Energy Summit. Szczyt jest poświęcony wyzwaniom energetycznym Dolnego Śląska.


Szczyt Energy Summit Dolnośląski Szczyt Energetyczny odbywa się w czwartek w miejscowości Bielany Wrocławskie nieopodal Wrocławia. Według założeń organizatorów, jego misją jest wypracowanie wspólnych rozwiązań strategicznych na rzecz zapewnienia stabilnego, bezpiecznego i konkurencyjnego dostępu do energii i mediów technicznych oraz przyspieszenie transformacji energetycznej. Ma to być główny filar atrakcyjności Dolnego Śląska dla pozyskiwania globalnych inwestycji.
Jego częścią była „Debata Ministerstw», w której oprócz Jarosa wzięli udział wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler i wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys.
W jej trakcie Jaros odniósł się do obecnych cen energii. - Mówiąc wprost, energia i cena energii w Polsce nie jest satysfakcjonująca dla nikogo - dla nas, gospodarstw domowych, praktycznie dla przedsiębiorców, zwłaszcza dla tych przedsiębiorstw, których używają jej bardzo dużo — powiedział.
Dodał, że na świecie odbywa się wyścig technologiczny, w którym Chiny rywalizują ze Stanami Zjednoczonymi i oba kraje będą potrzebowały w najbliższych latach bardzo dużo centrów AI, które będą przetwarzały procesy i będą sterowały m.in. samochodami i robotami. To przełoży się na bardzo duże zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Jaros podkreślił, że nie można stracić dystansu do tej rywalizacji i należy wziąć w niej udział. Jego zdaniem, warunkiem do tego będą suwerenne technologie i produkcja w Europie. Podał tu przykład półprzewodników, serwerów, budowę centrów danych, które będą zarządzały procesami europejskimi.
- Dzisiaj ten, kto osiągnie jak najniższą cenę energii, ten wygra tę rywalizację. Jesteśmy za dekarbonizacją, za ekologią, ale nie możemy stracić konkurencyjności i przewag europejskiej, polskiej gospodarki, które wypracowaliśmy przez lata — podkreślił.
Zeidler powiedziała, że bez udziału spółek Skarbu Państwa, transformacja energetyczna jest niemożliwa. - To (jest to) nad czym pracujemy w zasadzie każdego dnia, ponieważ jako Ministerstwo Aktywów Państwowych wyznajemy taką ideę aktywnego właściciela - dodała. Zaznaczyła, że każda z grup energetycznych ma swoją specyfikę i nieco inne wyzwania.
- Mamy pełną świadomość tego, że czasu nie mamy dużo. Musimy intensyfikować działania. Mamy też świadomość oczekiwań, czyli tego taniego prądu, bo to jest duże wyzwanie — powiedziała Zeidler.
W kontekście inwestycji sportowych i oszczędności energii Borys zwrócił uwagę na konieczność projektowania nowych obiektów w kontekście energooszczędności. - Będziemy wymagać już tego jako czegoś oczywistego. Nie sposób (tylko) budować obiektu za umowę na 50 czy 70 milionów złotych, ale trzeba go jeszcze utrzymać. To jest niezwykle istotne — podkreślił.
Oprócz tematyki związanej z energią Szczyt Energy Summit Dolnośląski Szczyt Energetyczny ma też być odpowiedzią na rozwój inwestycji przemysłowych na Dolnym Śląsku, a w szczególności planowaną budowę wielkoskalowego parku technologiczno-przemysłowego w Miękini z udziałem Stowarzyszenia Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA).
Zrzesza ona ponad 3 tys. tajwańskich firm, które wytwarzają w sumie czwartą część tajwańskiego PKB. Przedstawiciele organizacji zapowiedzieli, że projekt parku technologicznego w Polsce ma potencjał przyciągnięcia inwestycji o wartości liczonej w miliardach dolarów. Planowana powierzchnia parku wyniesie co najmniej 150 hektarów, a jego realizacja może przełożyć się na powstanie dziesiątek tysięcy miejsc pracy.
Wedle zapowiedzi, może park może być gotowy za ok. 2 lata. (PAP)
kak/ mrr/
































































