PO ponownie pyta o program szpiegowski Pegasus. "Mówimy tutaj o przestępczej inwigilacji"

Oczekujemy informacji w sprawie oprogramowania szpiegującego Pegasus, tej sprawy nie odpuścimy - zadeklarował w czwartek wiceszef PO Tomasz Siemoniak. Podkreślił, że posłowie PO-KO nie otrzymali dotąd jasnej odpowiedzi od rządu na pytania, czy program ten został zakupiony.

(fot. Mateusz Włodarczyk / FORUM)

Szefowa zespołu śledczego PO ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa Joanna Kluzik-Rostkowska skierowała pytanie do premiera Mateusza Morawieckiego, czy system został zakupiony, kto go stosuje i do jakich celów. Zwróciła uwagę, że oprogramowanie jako produkt zagraniczny może być "audytowany z zewnątrz".

"Sprawa jest bardzo poważna i jeżeli potwierdzą się te informacje, powinna być wstrząsem dla obozu rządzącego, mówimy tutaj o przestępczej inwigilacji, bez zgody sądu" - powiedział Siemoniak na czwartkowej konferencji prasowej.

Przypomniał, że klub PO-KO występował już do premiera z pytaniem o Pegasusa. "Nie otrzymaliśmy jasnej odpowiedzi ze strony rządu. Mało tego, komunikat ze strony CBA wprowadza w błąd opinię publiczną, bo CBA napisało, że nie zakupiło systemu do masowej inwigilacji, natomiast eksperci natychmiast wskazali, że Pegasus nie jest systemem do masowej inwigilacji, więc najwyraźniej nie są w stanie przeciąć tego jednoznacznym komunikatem" - powiedział Siemoniak dziennikarzom.

Odniósł się też do wypowiedzi posła Tomasza Rzymkowskiego (PiS) dla dziennik.pl dotyczącej systemu Pegasus. "Z ogromnym niepokojem z posłami z klubu PO-KO przyjęliśmy dzisiejsze wypowiedzi pana Rzymkowskiego, który potwierdził, że taki system jest używany przez służby, że zajmuje się nim kilkunastu funkcjonariuszy" - powiedział Siemoniak.

Rzymkowski powiedział w rozmowie z dziennik.pl m.in.: "Co do systemu informatycznego Pegasus, to muszę stwierdzić, że nastąpiła tu pewna demonizacja. To system rzeczywiście permanentnie inwigilujący poszczególne osoby, ale jednocześnie jest on narzędziem pozostającym w dyspozycji służb specjalnych. Zajmuje się nim kilkunastu funkcjonariuszy do tego upoważnionych. Należy podkreślić, że to nie jest system powszechnej inwigilacji. Ma on służyć do infiltrowania osób podejrzewanych o najcięższe przestępstwa w tym terroryzm i chronić obywateli".

"To jest informacja absolutnie szokująca, która natychmiast powinna być albo sprostowana, albo potwierdzona. Jeśli będzie potwierdzona, to oznacza bardzo poważną odpowiedzialność dla wszystkich osób odpowiedzialnych za zakup, używanie i wszystkich osób odpowiedzialnych za nadzór" - mówił Siemoniak. Przypomniał że służby specjalne, w tym CBA, podlegają premierowi i ministrowi koordynatorowi.

"Nie można być zbywanym takimi wypowiedziami jak te wicepremiera (Jacka) Sasina: +kto jest uczciwy, niech się nie obawia+, bo tak mówiono w latach 30. w Związku Radzieckim. Takie słowa nie powinny padać z ust przedstawiciela polskiego rządu" - powiedział wiceprzewodniczący PO. "Oczekujemy jasnej informacji i deklarujemy razem z naszym z zespołem ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa, że tj sprawy nie odpuścimy Będziemy każdego dnia ten temat drążyć i domagać się wyjaśnień" - oświadczył.

Według Siemoniaka "ta sprawa wygląda na najpoważniejszy kryzys obozu rządzącego".

"Mamy podejrzenie, że każdy może być ofiarą systemu, który funkcjonuje nielegalnie" - powiedziała Kluzik-Rostkowska. Dodała, że "to kwestia nie tylko zagrożenia dla poszczególnych obywateli, to również kwestia bezpieczeństwa państwa, bo mamy informacje, że system może być audytowany z zewnątrz, informacje mogą być przekazywane za granicę" - zaznaczyła.

"Panie premierze, bardzo prosimy o jasną odpowiedź, czy Pegasus, który ma bardzo duże możliwości wejścia w system każdego kto ma telefon komórkowy, został w Polsce zakupiony, kto nim się posługuje i do jakich celów" - pytała, zwracają uwagę, że posłowie PO-KO, ze względu na przerwę w obradach Sejmu, nie mogli zadać dziś tego pytania jaka pytania bieżącego.

W ubiegłym tygodniu posłowie PO-KO zażądali od premiera odpowiedzi, czy służby specjalne kupiły oprogramowanie Pegasus. Wystąpili w tej sprawie do RPO, ponieważ - wskazali - używanie takiego programu poważnie narusza prawa obywatelskie.

Premier Morawiecki zadeklarował, że wszystko, co dotyczy posiadania przez CBA Pegasusa, pozwalającego na zdalny nieograniczony dostęp do smartfonów, zostanie "w stosownym czasie wyjaśnione".

Izraelski program Pegasus pozwala uzyskać dostępu do każdego telefonu komórkowego, umożliwia wgląd w korespondencję telefoniczną i elektroniczną bez wiedzy i zgody użytkownika. System pozwala też zdalnie, bez wiedzy posiadacza uruchamiać i korzystać m. in. z mikrofonu, aparatu fotograficznego czy informacji o lokalizacji. Do tesy, że system został zakupiony przez polskie służby specjalne, wskazali specjaliści z grupy z CitizenLab z uniwersytetu w Toronto.(PAP)

autor: Jakub Borowski

brw/ mok/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 22 zenonn

Obudzili się? Politycy na smyczy obcych. Boją się?
Każdy smartfon i laptop jest inwigilowany. Mikrofon ciągle pracuje. Komu wysyła nagrania? Producentowi oprogramowania, sprzętu, operatorowi internetu. Komu dalej?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil