Wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu już 22. miesiąc z rzędu wskazał na przewagę tendencji recesyjnych, ale wyniki za luty sugerują, że najdłuższa recesja w polskim przemyśle może powoli dobiegać końca.


W lutym 2024 roku PMI dla polskiego przemysłu podniósł się do 47,9 pkt i już dwudziesty drugi miesiąc z rzędu utrzymał się poniżej poziomu 50 pkt. Taki odczyt sygnalizuje, że tempo spadku aktywności ekonomicznej uległo przyspieszeniu względem poprzedniego miesiąca.
Był to pierwszy wzrost tego wskaźnika od trzech miesięcy po tym, jak odczyt za listopad był sporym pozytywnym zaskoczeniem i wzbudził nadzieje na rychłe zakończenie najdłuższej recesji we współczesnej historii polskiego przemysłu. Ale polski PMI później rozczarował zarówno w grudniu, jak i w styczniu. Rynkowy konsensus na luty zakładał stabilizację tego wskaźnika na poziomie 47,1 pkt.
- Według najnowszych danych z badania PMI przeprowadzonego przez S&P Global, spowolnienie w polskim przemyśle zbliżyło się w lutym do drugiej rocznicy. Obecny okres spadkowy wielkości produkcji i liczby nowych zamówień jest najdłuższy od początku badania w 1998 roku. Niemniej jednak, w porównaniu do stycznia tempo tych spadków uległo spowolnieniu i należało do najwolniejszych w ciągu ostatnich dwóch lat - czytamy w najnowszym raporcie S&P Global.
Wskaźnik PMI obrazuje kondycję przemysłu i kalkulowany jest na podstawie pięciu subindeksów:

- nowych zamówień,
- produkcji,
- zatrudnienia,
- czasu dostaw,
- zapasów pozycji zakupionych.
Malejące odczyty poniżej 50 punktów sygnalizują przyspieszenie tempa spadku aktywności ekonomicznej. Rosnące (z miesiąca na miesiąc), ale pozostające poniżej 50 punktów, oznaczają spowolnienie tempa spadku. Dopiero odczyty powyżej 50 pkt sygnalizują poprawę koniunktury.
W lutym w dalszym ciągu malało zatrudnienie, aktywność zakupowa oraz zaległości w realizacji zamówień. Natomiast producenci z rosnącym optymizmem spogląda na następne 12 miesięcy. Wskaźnik oczekiwań przyjął bowiem najwyższą wartość od czerwca 2021 roku i utrzymał się powyżej długoterminowego trendu. Taka sytuacja sugerowałaby, że w kolejnych miesiącach odczyty polskiego PMI wreszcie wyjdą powyżej granicy 50 punktów.
- W lutym odnotowano dalszy spadek popytu na polskie wyroby przemysłowe, a liczba nowych zamówień zmniejszyła się dwudziesty czwarty miesiąc z rzędu. Kluczowym źródłem słabości są w dalszym ciągu rynki europejskie, w szczególności Niemcy. Liczba nowych zamówień eksportowych również spadła dwudziesty czwarty miesiąc z rzędu (rekordowo długi okres spadkowy w historii badania – odnotowują autorzy ankiety PMI. Lecz równocześnie zaznaczają, że tempo spadku zamówień było wolniejsze niż w poprzednim miesiącu. Równocześnie wielkość produkcji w lutym zmniejszyła się 25. miesiąc z rzędu, co jest najdłuższą spadkową sekwencją w 25-letniej historii tego badania.
Przemysłowa recesja w Polsce trwa od roku – od tego czasu obserwujemy ujemne roczne dynamiki wskaźnika produkcji sprzedanej przemysłu. Firmy produkcyjne cierpią na drastyczny spadek zamówień, kurczą się zaległości produkcyjne, maleje produkcja oraz redukowane jest zatrudnienie. To wszystko wpisuje się w trendy globalne, w ramach których korygowane są ekscesy covidowego boomu z lat 2021-22.
Większość z nich mogła już zostać skorygowana, na co wskazuje bardzo szybkie wyczerpywanie się zapasów wyrobów gotowych. Pojawiły się też dawno niewidziane problemy z zaopatrzeniem, co wiązano z opóźnieniami w transporcie morskim z Azji. Jest to odprysk wojny w strefie Gazy, w reakcji na którą jemeńscy bojówkarze Huti zaczęli atakować statki przepływające przez Morze Czerwone. W rezultacie czas realizacji dostaw do polskich fabryk wydłużył się najbardziej od lipca 2022 roku.
- Wolniejsze tempo spadku wielkości produkcji i liczby nowych zamówień w lutym to optymistyczny sygnał, ale niepokój budzi fakt, że obecnie obserwowany okres spadkowy tych kluczowych wskaźników jest najdłuższy od początku badania polskiego wskaźnika PMI (czyli od 1998 roku). Kluczowym źródłem słabości pozostają Niemcy, które odnotowały w lutym spadek wskaźnika PMI Flash – tak wyniki lutowego badania skomentował Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny S&P Global Market Intelligence.
- Wygląda jednak na to, że najgorszy okres spowolnienia mamy już za sobą. Wskaźnik PMI, choć wciąż utrzymuje się poniżej poziomu 50,0 pkt, osiągnął czwarty pod względem wysokości wynik od drugiego półrocza 2022 roku, a stosunek liczby nowych zamówień do wielkości zapasów odnotował najwyższy poziom od dziewięciu miesięcy. Co więcej, prognozy na najbliższe 12 miesięcy w sektorze przemysłowym uległy dalszej poprawie, osiągając najwyższy poziom od czerwca 2021 roku – dodał nieco bardziej optymistycznie Balchin.































































