„W ubiegłym miesiącu audytorzy dokonali wstępnej wyceny Jukosu. Według wyliczeń firmy Rosko, która kieruje konsorcjum audytorów, koncern jest wart przeszło 33 mld USD” – czytamy w „Parkiecie”.
„Wkrótce syndyk powinien wyznaczyć datę rozpoczęcia przetargu na majątek Jukosu. Czy Orlen do niego przystąpi? – Z zagranicznych spółek otrzymaliśmy tylko zawiadomienie od amerykańskiego Chevronu – mówi „Parkietowi” Nikołaj Laszkiewicz, rzecznik prasowy zarządcy komisarycznego.”
„W polskiej spółce zaprzeczają, aby były jakiekolwiek przymiarki do kupna części Jukosu. – Na razie nie toczą się żadne negocjacje ani rozmowy na ten temat – deklaruje Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu” – czytamy dalej w gazecie.
„Skąd w takim razie Eduard Rebgun wie o zainteresowaniu Orlenu Jukosem? (…) rzecznik [syndyka – przyp. Bankier.pl] twierdzi, że o chęci zakupu jednej ze spółek Rebgun mógł słyszeć od któregoś z przedstawicieli płockiego koncernu w trakcie rozmów o współpracy Orlenu i Jukosu.
Moskiewski sąd ogłosił upadłość rosyjskiego koncernu naftowego Jukos we wtorek 1 sierpnia 2006 roku. Bankructwo zostało ogłoszone, ponieważ według sądu długi firmy o 0,5 mld dolarów przewyższały wyceniany na 18,26 mld dolarów majątek firmy. Spółka GML, będąca głównym akcjonariuszem Jukosu, twierdziła, że przy obecnych cenach ropy majątek rosyjskiego koncernu jest wart 30 mld dolarów. Jednak takie twierdzenia nie zyskały latem ubiegłego roku uznania moskiewskiego sądu.
Więcej o potencjalnym zainteresowaniu PKN Orlen majątkiem Jukosu można przeczytać w dzisiejszym wydaniu „Parkietu” w artykule Andrzeja Szurka pt. „Orlen kupi część schedy po Jukosie?”
M.D.






























































