Trudna prywatyzacja bez zgody nowego rządu
BEZPARDONOWA RYWALIZACJA MOŻE ZASZKODZIĆ SOJUSZOWI OMV, MOL I PKN ORLEN
Rynek zaczyna wątpić w możliwość podpisania przed wyborami parlamentarnymi umowy sprzedaży 17,58 proc. akcji PKN Orlen. Mimo dobrej ceny oferowanej przez OMV i MOL, transakcja może zostać odłożona do czasu, aż nowy rząd obejmie władzę.
Wybór firmy, z którą Nafta Polska miała prowadzić ostateczne negocjacje na temat sprzedaży 17,58 proc. akcji PKN Orlen, miał się dokonać jeszcze w ubiegłym tygodniu, jednak tak się nie stało. W międzyczasie konkurujący o udziały w polskiej spółce węgierski MOL i austriacki OMV podbijały ceny, które - według nieoficjalnych informacji - przekroczyły już pułap 30 zł za akcję. Austriacy oferują podobno 30,50 zł, Węgrzy - 30 zł. Ani jedna ani druga strona nie chcą komentować tych informacji, jednak analitycy są przekonani, że cena z pakiet PKN Orlen będzie dużo wyższa od obecnej ceny rynkowej. W piątek na zamknięciu za walory PKN Orlen płacono 18,60 zł, o 3,9 proc. mniej niż w czwartek.
Transakcja jest krytykowana przez opozycję, która zarzuca resortowi skarbu zbytni pośpiech. Wiesław Kaczmarek, jeden z czołowych polityków SLD (ugrupowanie to jest niekwestionowanym liderem we wszystkich rankingach przedwyborczych), uważa, że sprzedaż polskiego koncernu należy przeanalizować m.in. pod kątem konsekwencji dla polskiej branży chemii ciężkiej. Rząd nie zgadza się z zarzutami opozycji, przyznaje jednak, że transakcja jest skomplikowana. Aldona Kamela-Sowińska, minister skarbu, twierdzi wprawdzie, że uda się ją przeprowadzić przed wyborami, chociaż na ten temat nie wypowiada się już tak zdecydowanie, jak np. o sprzedaży Rafinerii Gdańskiej czy PZU. W czwartkowym Monitorze Wiadomości TVP stwierdziła kategorycznie, że sprzeda m.in. Rafinerię Gdańską, natomiast zdecydowanie słabiej zabrzmiały jej zapewnienia dotyczące sprzedaży PKN Orlen.
Bardzo prawdopodobne, że do transakcji przed wyborami nie dojdzie - powiedział PG Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao. Zwraca uwagę, że przedsięwzięcie jest bardzo skomplikowane, a do tego wymaga rozłożenia w czasie. Według mojej wiedzy, nie ma możliwości prawnej przeprowadzenia transgranicznej fuzji - stwierdził. Uważa, że OMV i MOL muszą liczyć się z nowym układem rządzącym, gdyż bez jego zgody nie będzie możliwa np. zmiana statutu spółki, a ta może dokonać się wówczas, gdy resort skarbu znajdzie się już pod nowym kierownictwem i poprze zagranicznego inwestora na walnym zgromadzeniu PKN Orlen, które może zmienić przepisy regulujące funkcjonowanie koncernu. Inwestor nie wda się w konflikt z nowymi władzami resortu skarbu - twierdzi R. Jankowski. Austriacy lub Węgrzy będą zapewne chcieli zmienić np. par. 7, pkt. 11 statutu, który ogranicza wykonywanie na WZA więcej niż 10 proc. ogólnej liczby głosów, lub też par. 12, pkt 2, 3 i 13, w których niektóre decyzje rady nadzorczej, np. zbycie środków trwałych, mogą być podejmowane tylko za zgodą przedstawiciela skarbu państwa.
Analitycy twierdzą jednak, że sojusz PKN Orlen z OMV czy MOL-em byłby zdecydowanie korzystny dla polskiej spółki. Przypuszczają, że wcześniej czy później do niego dojdzie, gdyż budżet państwa znajduje się w opłakanym stanie i gwałtownie potrzebuje gotówki.
W dłuższym terminie konsolidacja przyniesie duże oszczędności - powiedział PG Andrzej Łucjan, analityk BM BPH. Jest nieco zaniepokojony ostrą rywalizacją pomiędzy OMV a MOL, gdyż - jego zdaniem - ma ona zabarwienie ambicjonalne, które może przeszkodzić w przyszłej współpracy nie dwóch, ale trzech firm. Co się stanie z trzecim podmiotem, który nie kupi akcji PKN Orlen? W jakiś sposób powinien on dołączyć do zwycięskiej dwójki, gdyż dopiero trzy firmy - PKN Orlen, MOL i OMV - mogą stworzyć liczący się w Europie Środkowej i Wschodniej konglomerat petrochemiczny - twierdzi. A. Łucjan obawia się, że zbyt ostra konkurencja pomiędzy MOL i OMV może zachwiać trójporozumieniem koncernu polskiego, austriackiego i węgierskiego.
Według niego, nawet jeżeli OMV lub MOL zapłaci za PKN Orlen zawyżoną cenę, i tak w długim terminie korzyści z konsolidacji znacznie przewyższą koszty transakcji. Oczywiście, analitycy przypominają, że w zamian za akcje PKN Orlen, polski koncern kupi akcje sojuszniczej firmy. Byłaby to prawdopodobnie kwota zbliżona do tej, jaką zapłaci skarbowi państwa MOL lub OMV - uważa A. Łucjan, według którego PKN Orlen nie będzie miał problemu z zebraniem gotówki, jeżeli sprzeda swoje udziały w Polkomtelu. Analitycy podkreślają jednak, że w długim terminie wysoka cena za PKN Orlen nie jest dla spółki dobrą informacją. Przecież PKN Orlen też będzie musiał wyłożyć pieniądze - stwierdził R. Jankowski.
Nie wiadomo jednak dokładnie, jaki pakiet akcji może dostać polska spółka od MOL-a lub OMV. Według węgierskiego dziennika Nepszabadsag, który powołuje się na opinie austriackich analityków, OMV może uzyskać 17,6 proc. udziałów w PKN, a Orlen otrzymałby 5 proc. akcji OMV od agencji rządowej OIAG, która posiada 35 proc. walorów austriackiego koncernu. Według Nepszabadsag, rząd polski pragnie uzyskać 10 proc. udziałów w OMV, co nie jest warunkiem niemożliwym do spełnienia, zważywszy na fakt, że OIAG gotowa jest obniżyć swój udział w OMV do 25 proc. Węgierski dziennik twierdzi, że poza pakietem OIAG, 20 proc. akcji jest w rękach firmy naftowej Abu-Dhabi. Według Nepszabadsag, zgodnie z zawartym wcześniej porozumieniem, firma Abu-Dhabi oraz rząd Austrii zobowiązane są głosować jednomyślnie nad decyzjami dotyczącymi OMV, co oznacza w praktyce, że w przypadku fuzji między OMV i PKN, Wiedeń zachowa większość prawa głosu.
STANISŁAW KOCZOT





























































