Średnio o 120 proc. mają wzrosnąć w 2020 r. opłaty za odbiór śmieci w Radomiu. Władze miasta tłumaczą to ogólnym wzrostem kosztów gospodarki odpadami. Decyzję w tej sprawie mają podjąć radni na poniedziałkowej sesji.
Dla przykładu wieloosobowe gospodarstwo w zabudowie jednorodzinnej (pow. 70 m kw.) zapłaci miesięcznie 78 zł, zamiast – jak obecnie - 35 zł. Z kolei dla mieszkania o pow. 30-70 m kw. w bloku opłata wyniesie 47 zł, podczas gdy teraz jest to 22 zł.
Wiceprezydent Radomia Jerzy Zawodnik przyznał na wtorkowej konferencji prasowej, że planowany wzrost opłat jest znaczny. Jednak – jak tłumaczył – jest on spowodowany ogólnym wzrostem kosztów gospodarki odpadami, co wynika m.in. ze wzrostu płacy minimalnej, cen paliwa, energii elektrycznej, a także opłat za składowanie odpadów na wysypisku śmieci (w 2019 – 170 zł za tonę, a w 2020 – już 270 zł).
Z szacunków magistratu wynika, że w 2020 r. koszty związane z gospodarką odpadami komunalnymi wyniosą 43 mln zł. Tyle samo – jak podkreślił – wiceprezydent Radomia powinno wpłynąć do kasy miasta od radomian w ramach opłat za odbiór śmieci. "Nie chcemy od mieszkańców nawet grosza więcej niż faktycznie będzie nas to kosztowało" – zaznaczył Zawodnik. Jak wyliczał m.in. za odbiór i transport odpadów komunalnych miasto zapłaci przeszło 15 mln zł, za zagospodarowanie odpadów komunalnych 23,5 mln zł, punkt selektywnej zbiórki odpadów to ponad 1,2 mln zł.
Zdaniem wiceprezydenta z roku na rok radomianie oddają coraz więcej śmieci. "Oszacowaliśmy, że wzrost ilości odpadów w stosunku do lat poprzednich wyniesie ok. 26 proc. Na nasze wysypisko trafi ponad 65 tys. ton odpadów" – powiedział Zawodnik.

Kwestią zmian stawek opłat za odbiór odpadów komunalnych radomscy radni zajmą się na sesji w poniedziałek.
autor: Ilona Pecka




























































