Kilka dni temu pisałem na łamach Bankier.pl, że rosną opłaty za operacje zlecane w placówkach bankowych. Kontrowersje wzbudziła szczególnie opłata za wypłatę własnej gotówki z kasy banku. Jeden z czytelników zapytał mnie, czy jest to w ogóle legalne. Postanowiłem zaciągnąć opinii w tej sprawie w UOKiK i u prawników.


Sprawa wydaje się niejednoznaczna. Przed laty toczył się już spór w tym obszarze i niektóre sądy stanęły po stronie klientów. O sprawie pisała m.in. „Rzeczpospolita”, powołując się na wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie prowizji pobieranych przez BZ WBK. Wówczas uznano to za niedopuszczalne. Argumentowano, że bank i tak pobiera już opłatę za obsługę rachunku, więc taka operacja powinna być „w pakiecie”. Co jednak, gdy konta są darmowe, a taka opłata mimo wszystko się pojawia?
Przedsiębiorca nie powinien utrudniać dostępu do gotówki
- Każdą pobieraną przez przedsiębiorcę opłatę należy oceniać indywidualnie, z uwzględnieniem specyfiki produktu bankowego, który jest oferowany konsumentom – komentuje dziś UOKiK. - Oferty banków ulegają stałym zmianom, tak samo jak sposób korzystania przez konsumentów ze swoich środków zdeponowanych w bankach, który obecnie ewoluuje w kierunku form niewymagających bezpośrednio udziału pracownika banku, np. dostęp poprzez bankowość elektroniczną, mobilną, wpłaty i wypłaty z bankomatów/wpłatomatów – dodaje Urząd.
Zobacz także
- Ważne, aby przedsiębiorcy nie utrudniali konsumentom dostępu do ich środków finansowych. Czy rzeczywiście tak się dzieje, możemy weryfikować w toku prowadzonych postępowań administracyjnych. Aktualnie nie prowadzimy postępowań, w których badalibyśmy lub kwestionowali tego rodzaju opłaty, nie otrzymujemy też w tym temacie skarg – odpowiadają przedstawiciele UOKiK w odpowiedzi na pytanie Bankier.pl.
Wypłata jako element umowy rachunku
Jak na tę kwestię patrzą prawnicy? Maciej Raczyński, radca prawny, partner zarządzający Kancelarii Raczyński Skalski & Partners Radcowie Prawni Adwokaci Sp.p. uważa, że co do zasady za realizację czynności bankowych bank może pobierać przewidziane w umowie wynagrodzenie.

- Wskazać należy przy tym jednak, że ze względu na określenie wysokości poszczególnych opłat w tabelach ich ocena będzie następować przede wszystkim w zakresie możliwości uznania postanowienia takiego wzorca umownego za niedozwolony lub stwierdzenia praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przez prezesa UOKIK – dodaje.
Podkreśla, że w przeszłości - w orzecznictwie konsumenckim - wypłata uznawana była za istotny element umowy rachunku, tzn. podstawowe uprawnienie, które nie powinno być ograniczane dodatkowymi opłatami. Wynikało to założenia, że koszty utrzymywania rachunku powinny mieścić się w opłacie za jego prowadzenie.
Temat wymaga analizy
- Również w odniesieniu do ustalenia ich prawidłowej wysokości analizie prezesa UOKIK będzie poddana kwestia, czy uprawnienie do kształtowania opłaty przez banki – poprzez ocenę mechanizmu jego ustalenia – zostało określone właściwie – mówi ekspert.
Zdaniem prawnika w dotychczasowym postępowaniach prezesa UOKIK zwracał przede wszystkim uwagę, aby wysokość opłat pozostawała w korelacji z realnymi kosztami ponoszonymi przez bank w związku z wykonywanymi czynności bankowych. – W związku z powyższym wprowadzanie tego typu opłat generuje wysoki poziom ryzyka regulacyjnego w prowadzanej przez banki działalności i wymaga po stronie banków szczególnie wnikliwej analizy – mówi Raczyński.
„Nie wypłacę wszystkiego w bankomacie”
Tymczasem, jak wynika z danych Bankier.pl, coraz więcej banków pobiera opłatę za wypłatę gotówki z okienka kasowego. Z reguły cena takiej operacji wynosi około 10 zł, ale rekordziści potrafią naliczyć nawet 30 zł. Banki argumentują, że w każdym oddziale jest bankomat, który pozwala wypłacić pieniądze bez prowizji.
Niestety, nie każdą kwotę – argumentują czytelnicy. – Załóżmy, że chcę wyzerować rachunek i wypłacić np. 9 248 zł. Nie jest to „okrągła” suma, więc bankomat nie wypłaci końcówki. A bank będzie chciał mi z tego zabrać 10 zł – argumentuje pan Adam. I na moje oko - ma rację.
„Kont(r)atak” to seria publikacji poświęcona rynkowi finansów osobistych. Przyglądam się ukrytym w cennikach opłatom, uciążliwym procedurom i archaicznym rozwiązaniom, z którymi nadal borykają się niektórzy klienci. Piszę o awariach i niedostępnościach transakcyjnych systemów. O przydatności marketingowo dobrze brzmiących usług dodatkowych w banku. Wspólnie sprawdzimy, czy na kontach faktycznie da się dziś nieźle zarobić, nie będąc bankowcem, ale klientem. Będą recenzje, praktyczne porady, nie zabraknie smaczków. Prośba do Was – jeśli borykacie się z irytującymi rozwiązaniami w swoich rachunkach, koniecznie dajcie znać w formularzu poniżej. Jeśli sprawa wymaga dokładniejszej analizy, zostawcie swój adres mailowy, bym mógł się z Wami skontaktować.




























































