REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Okręt podwodny, fregata i kilka czołgów dla Polski? Nietypowa propozycja niemieckiego dyplomaty

2026-02-10 13:11
publikacja
2026-02-10 13:11

Niemiecki dyplomata Wolfgang Ischinger zasugerował, że Niemcy mogłyby odstąpić Polsce sprzęt wojskowy, wzmacniając potencjał kraju frontowego oraz własne bezpieczeństwo. Dziennik „Die Welt” pisze o raczej powściągliwych reakcjach polityków i ekspertów.

Okręt podwodny, fregata i kilka czołgów dla Polski? Nietypowa propozycja niemieckiego dyplomaty
Okręt podwodny, fregata i kilka czołgów dla Polski? Nietypowa propozycja niemieckiego dyplomaty
fot. Krystian Maj / / FORUM

„Polska jest państwem frontowym. Ciągle wisi nam nad głową kwestia reparacji, która z polskiego punktu widzenia jest nierozwiązana. A gdyby tak Niemcy w ramach uznania frontowej roli Polski sprezentowały jej okręt podwodny, fregatę lub kilka czołgów?” - powiedział Ischinger w opublikowanym w niedzielę wywiadzie na portalu „Die Welt”. Dodał, że w krajach sąsiadujących z Niemcami wciąż odczuwalny jest lęk przed zbytnią potęgą militarną Berlina.

Reakcja polityków i ekspertów od spraw bezpieczeństwa na ten pomysł jest raczej powściągliwa – zauważa gazeta we wtorek. „Propozycja sprezentowania systemów broni krajowi, który od kilku lat z powodzeniem buduje najsilniejszą konwencjonalną armię w NATO, brzmi dziwnie, jeśli nie wręcz paternalistycznie” – ocenia wykładowca polityki międzynarodowej na Uniwersytecie Bundeswehry w Monachium Carlo Masala. Zwraca uwagę, że takie gesty Niemcy wykonują zwykle wobec mniejszych krajów z Globalnego Południa, które nie dysponują wystarczającymi środkami, aby wzmocnić własne siły zbrojne.

Europosłanka FDP Marie-Agnes Strack-Zimmermann zaznacza, że budując wspólną europejską armię, kraje Europy nie powinny zważać ani na tych, którzy ostrzegają przed rzekomą niemiecką dominacją, ani przed „wiecznie wczorajszymi”, którzy forsują temat reparacji, kierując się względami polityki wewnętrznej.

Polityk SPD Adis Ahmetovic przyznaje, że Niemcy w najbliższych latach będą ponosiły szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy, ponieważ USA Donalda Trumpa kwestionują rolę NATO. Jego zdaniem zaufania nie zdobywa się „symbolicznymi gestami o charakterze wojskowych prezentów, lecz solidną i ścisłą współpracą”. Należy konsekwentnie pogłębiać i rozwijać sprawdzone formaty takie jak Trójkąt Weimarski - dodaje.

Według Agnieszki Brugger z partii Zieloni „dziwaczna propozycja” Ischingera „bardziej irytuje niż pomaga”. „Chodzi o zaufanie, kooperację, przywództwo i determinację” – podkreśla. „Tego nie zdobywa się pieniędzmi, słowami czy sprzętem wojskowym, lecz czynami i odwagą” – mówi, dodając, że błędem jest mieszanie do tej delikatnej sprawy kwestii reparacji.

Brugger zaznacza, że jej też znane są obawy partnerów przed dominacją Niemiec w Europie. Jak wyjaśnia, chodzi jednak nie tyle o liczbę czołgów, co obawę, że w Niemczech większy wpływ mogą uzyskać siły radykalne, przypominające sąsiadom „najbardziej mroczne rozdziały niemieckiej historii”.

Poseł CDU Roderich Kiesewetter ocenia propozycję Ischingera pozytywnie, ale uznaje ją za niewystarczającą do przezwyciężenia nieufności. „Nie możemy wykupić się z odpowiedzialności za obronę Europy, przekazując kilka czołgów” – mówi. Jego zdaniem Niemcy powinny raczej rozważyć rozmieszczenie w Polsce i krajach bałtyckich systemów antyrakietowych.

„Sens miałaby też integracja niemieckiej brygady czy kilku batalionów z polską armią na wzór współpracy niemiecko-holenderskiej” – uważa polityk CDU. Taka „personalna kooperacja” byłaby dowodem na to, że Niemcy są gotowe oddać swój potencjał militarny do dyspozycji partnerów w Sojuszu. Jego zdaniem europejscy partnerzy obawiają się nie tyle siły militarnej Niemiec, co raczej unikania przez Berlin odpowiedzialności i braku zdolności Bundeswehry do walki. „Polacy i mieszkańcy krajów bałtyckich pytają, czy Niemcy w razie potrzeby rzeczywiście chcą użyć i użyją swojego potencjału, personelu i sprzętu. Pytają, czy na Niemcach można w razie potrzeby polegać” – mówi Kiesewetter.

„Die Welt” przypomina, że pomysł przekazania Polsce niemieckiej broni nie jest nowy, a dyskusja nad nim toczyła się już w 2024 r. „Chodziło o wyjście naprzeciw polskim postulatom dotyczącym zadośćuczynienia przy równoczesnym wzmocnieniu bezpieczeństwa Polski i Niemiec przed agresywną Rosją” – tłumaczy redakcja.

Przekazanie na korzystnych warunkach Polsce sprzętu wojskowego z zasobów Bundeswehry rozpatrywane było jako sytuacja „win-win” – korzystna dla obu stron. Projekt umożliwiał rozwiązanie kwestii zadośćuczynienia i równoczesnego wzmocnienia państwa frontowego, jakim stała się Polska.

Według „Die Welt” ofertę przedłożył stronie polskiej podczas konsultacji międzyrządowych w lipcu 2024 r. ówczesny kanclerz Olaf Scholz. Zdaniem gazety Niemcy miały przekazać Polsce okręty podwodne. „Tusk miał zdecydowanie odrzucić ofertę” – czytamy w „Die Welt”.

Redakcja zauważa, że żaden polski rząd nie może zaakceptować rozwiązania „broń za zadośćuczynienie”, ponieważ musi się liczyć z silnym sprzeciwem opozycji w parlamencie oraz z opinią publiczną, co prowadziłoby do utraty głosów. Pomysł uważany jest w Warszawie za „martwy”. Polski rząd traktuje współpracę w dziedzinie zbrojeń i zadośćuczynienie jako „dwa niezależne od siebie obszary” – pisze w konkluzji „Die Welt”.(PAP)

lep/ akl/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (10)

dodaj komentarz
miketheripper
Jak to było w filmie rozmowy kontrolowane "ale co 'daj', co 'daj'?"
katzpodola
A hełmy? zapomniał o hełmach tylko muszą stare znaki SS usunąć
appraiser
Timeo Danaos et dona ferentes
hylobiusnews
Nasz rudy płemieł gotów podpisać ten traktat...
devu
W ramach reparacji? Za obronę wschodniej granicy UE? To jest SKANDAL! Reparacje powinny być wpłacone i posłużyć obudowie zabytków etc. Niemcy dodatkowo powinny płacić pieniądze za ochronę wschodniej ganicy UE bo ciężar tego ponosi nasz kraj. A to co propnują to jest bazarowa zagrywka.
nierzad
ewidentnie widza nas w roli miesa armatniego,zastepujacego mieso ukrainskie
niederfurzdorf
Typowe dla teutonów. Po prostu są najlepsi, nawet jak kogoś traktują z góry to im się to należy . Są potęgą. Zwłaszcza moralną a te drobne 50 tysięcy wagonów wartościowych rzeczy, wywiezionych z jednej Warszawy (oczywiście w celu ochrony , jak zabytki starożytne z Grecji w celu ochrony ) to drobiazg .
itso_egzagejrejszon
przebadać na obecność narkotyków
hylobiusnews
Ciekawe, czy jest test, który będzie miał taaaką skalę...

Powiązane: Reparacje wojenne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki