REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Odzieżowi giganci wyzyskują i zatajają wynagrodzenia

2020-09-07 09:23
publikacja
2020-09-07 09:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Ze 108 znanych odzieżowych marek aż 100 nie chciało ujawnić wysokości wynagrodzeń u swoich poddostawców. Większość odmówiła również odpowiedzi na pytanie o lokalizację zakładów. O wynikach badania Clean Clothes Campaign donosi „Gazeta Wyborcza”.

Odzieżowi giganci wyzyskują i zatajają wynagrodzenia
Odzieżowi giganci wyzyskują i zatajają wynagrodzenia
fot. nd3000 / / Shutterstock

W zeszłym tygodniu ruszył serwis internetowy Fashionchecker.org, który ma pozwolić sprawdzić, czy znani producenci odzieży zapewniają pracownikom znajdującym się na końcu łańcucha dostaw godziwe wynagrodzenie. Organizacja Clean Clothes Campaign, która prowadzi stronę, postanowiła zapytać się odzieżowych gigantów o płace u poddostawców. Wyniki badania streszcza „Gazeta Wyborcza”.

Firmy bardzo niechętnie dzieliły się danymi. Ze 108 marek, do których skierowano zapytania aż 35 nie udzieliło odpowiedzi. Pozostali unikali konkretów. W 100 przypadkach nie podano informacji o płacach u poddostawców. W tej grupie mieściły się znane sieci, takie jak H&M, Adidas, Primark czy Zara. 102 marki nie wskazały, gdzie przygotowywana jest odzież. Tylko 6 firm podało lokalizacje zakładów.

Jak pisze gazeta, niskie płace w tej branży są wynikiem ostrej konkurencji o zlecenia wielkich sieci. Oszczędza się zazwyczaj na wynagrodzeniach pracowników, a sytuację dodatkowo pogorszyła w ostatnich miesiącach pandemia. Niektóre z firm zmniejszyły zamówienia lub nie zapłaciły za partie przygotowanego towaru.

Serwis Fashionchecker.org ma uświadomić konsumentom, że odzieżowi potentaci, pomimo wcześniejszych zapowiedzi, nadal nie chcą działać przejrzyście. Większość korzysta z sieci dostawców, którzy ulokowani są w krajach azjatyckich i zatrudniają, przede wszystkim kobiety, za minimalne stawki. W wyszukiwarce na stronie można wpisać nazwę marki i dowiedzieć się, w jakich krajach i fabrykach dany koncern produkuje, jak wynagradza i czy kobiety mają prawo do urlopu macierzyńskiego.

Wakacje na giełdzie

MK

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
lampeduza
szyje się w takim Bangladeszu bo tanio. Ok można przenieść szycie do Europy ale Europejczyk nie chce wykonywać takiej roboty a poza tym zabranie tej marnej roboty z Bangladeszu = dramat dla takiego kraju. Jednak socjaliści i lewica mają wszystko oparte na dobrych chęciach a to wiadomo jak się kończy. Lepiej jak pracownik w Bangladeszu szyje się w takim Bangladeszu bo tanio. Ok można przenieść szycie do Europy ale Europejczyk nie chce wykonywać takiej roboty a poza tym zabranie tej marnej roboty z Bangladeszu = dramat dla takiego kraju. Jednak socjaliści i lewica mają wszystko oparte na dobrych chęciach a to wiadomo jak się kończy. Lepiej jak pracownik w Bangladeszu zdechnie z głodu niż ma oracować taniej niż w EU...
demeryt_69
Podobno LPP szyje tylko w Polsce i bardzo dobrze płaci podwykonawcom oraz swoim pracownikom :)
samsza
"niskie płace w tej branży są wynikiem ostrej konkurencji o zlecenia" -
a jak uparci ludzie mimo tego nadal kombinują coś na boku,
to wprowadzamy plandemiczne porządki wykańczając małych
i zaganiając "bezrobotnych" do roboty dla dużych.
krol_julian
Niskie płace są efektem tego, że koszt produkcji spodni kosztujących w sklepie 200zł to ok. 10-20zł. Tak jest ze wszystkimi ciuchami sprzedawanymi na zachodzie pod jakimiś znanymi markami. Marża jest 1000% Dlatego często są przeceny np -70% na rzeczy które w ogóle nie idą i trzeba się ich pozbyć. Co nie znaczy że ktoś w łańcuszku Niskie płace są efektem tego, że koszt produkcji spodni kosztujących w sklepie 200zł to ok. 10-20zł. Tak jest ze wszystkimi ciuchami sprzedawanymi na zachodzie pod jakimiś znanymi markami. Marża jest 1000% Dlatego często są przeceny np -70% na rzeczy które w ogóle nie idą i trzeba się ich pozbyć. Co nie znaczy że ktoś w łańcuszku na tym traci. Wszyscy są zarobieni bardziej niż w jakiejkolwiek innej branży. Najmniej zarabiają ci co to szyją. H&M parę lat temu rozważało przeniesienie fabryk do Somalii bo Bangladesz był dla nich za drogi!!! Nie wiem czym się skończyło.
darius19
mozemy udawac ze nas to nie obchodzi. Albo...... faktycznie nie obchodzi.
harrytracz
Pracując w takiej fabryce bardzo obchodziłoby nas to.

Powiązane: Moda, odzież, ubrania, przemysł tekstylny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki