REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Od kasjera do zarządu – niezwykła kariera w Dino Polska

Michał Kubicki2024-12-12 10:04, akt.2024-12-12 10:33redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-12-12 10:04
aktualizacja
2024-12-12 10:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Czy można rozpocząć karierę jako kasjer i w ciągu kilkunastu lat trafić do zarządu jednej z największych sieci handlowych w Polsce? Historia nowego członka zarządu Dino Polska jest dowodem na to, że ciężka praca i konsekwencja w działaniu mogą przynieść spektakularny sukces. 

Od kasjera do zarządu – niezwykła kariera w Dino Polska
Od kasjera do zarządu – niezwykła kariera w Dino Polska
/ Dino

Marcin Jędraszak, 42-letni menedżer, swoją przygodę z Dino Polska rozpoczął w 2004 roku, obejmując stanowisko magazyniera i kasjera. Z czasem piął się po kolejnych szczeblach kariery. Już w 2005 roku został kierownikiem marketu, by po dwóch latach objąć stanowisko kierownika magazynu centralnego Dino, w którym pracował w latach 2007-2012.

W 2013 objął funkcję kupca odpowiedzialnego za rozwój oferty produktowej całej sieci. „W ramach swoich obowiązków współpracował z producentami żywności, wyszukiwał nowe produkty do oferty sklepów Dino oraz negocjował warunki handlowe z dostawcami” – informuje spółka.

Funkcję dyrektora ds. sprzedaży zaczął sprawować w 2018 r. To stanowisko odpowiedzialne za organizację i nadzór nad obszarami związanymi ze sprzedażą, marketingiem, aranżacją i funkcjonowaniem marketów Dino. Od 2020 do 2022 roku zarządzał funkcjonowaniem całej sieci marketów, co pozwoliło mu zdobyć strategiczne doświadczenie, a dzięki udziałowi w kluczowych komitetach decyzyjnych Dino Polska uczestniczył w rozwoju całej grupy.

Będzie robił to dalej, ale na jeszcze bardziej odpowiedzialnym stanowisku. Spółka właśnie poinformowała, że decyzją Rady Nadzorczej Marcin Jędraszak obejmie od 1 stycznia 2025 r. fotel członka zarządu Dino Polska. Zaczynając jako kasjer, po dwudziestu latach kariery w jednej firmie, obejmuje jedno z najwyższych stanowisk kierowniczych w spółce o wartości przekraczającej 40 mld zł, czwartej najdroższej w WIG20.

Wakacje na giełdzie

Można by powiedzieć, że wyżej jest tylko prezes, z tym że Dino nie ma prezesa od 2020 r. Jednak z fotela przewodniczącego Rady Nadzorczej rządzi Tomasz Biernacki, jeden z najbogatszych Polaków, którego majątek wyceniany jest na około 20 mld zł. Skoro o pieniądzach mowa: ile będzie zarabiał Marcin Jędraszak w zarządzie?

Zarobki w Dino

Dokładne wynagrodzenie członków zarządu spółki notowanej na giełdzie jest publicznie znane. W Dino jest ustalane na podstawie przyjętej przez akcjonariuszy „Polityki Wynagradzania Członków Zarządu i Rady Nadzorczej”. Zgodnie z nią obejmuje stałe wynagrodzenie miesięczne oraz wynagrodzenie zmienne w postaci premii kwartalnych i rocznych. Zgodnie z polityką spółki to do tego drugiego spółka przykłada większą wagę. Członkowie zarządu Dino zatrudnieni są na podstawie umowy o pracę.

Stała miesięczna pensja w zarządzie nie powinna przekraczać 10-krotności średniego wynagrodzenia pracownika etatowego. Razem z wynagrodzeniem zmiennym oraz ewentualnymi wynagrodzeniem w spółkach zależnych Dino, co nie jest rzadkością, kwota może przekroczyć 1 mln zł rocznie, przynajmniej tak wynika z historycznych danych. 

Według danych za 2023 r. wypłaty dla trzech dotychczasowych członków zarządu kształtowały się następująco:

  • Izabela Biadały, dyrektor operacyjno-administracyjna zarobiła 120 tys. zł. brutto w części stałej oraz 444,5 tys. zł brutto w premiach;
  • Michał Krauze, będący dyrektorem finansowym zainkasował 120 tys. zł brutto stałego wynagrodzenia oraz 1,424 mln zł brutto premii;
  • Piotr Ścigała, dyrektor działu kontroli otrzymał 300 tys. zł brutto stałej pensji oraz 735,1 tys. zł brutto premii.

Historia jak z Ameryki i nie tylko

Historie spektakularnych karier rozpoczynanych na podstawowych stanowiskach zaczynają przykuwać uwagę, bo coraz więcej się o nich słyszy. Tomasz Krysiński zaczynał jako stażysta w Airbus Helicopters, później został jego wiceprezesem, a obecnie prezesem Airbus Helicopters Polska. Jacek Olczak zaczynał w polskim oddziale Philip Morris, a teraz jest prezesem całego koncernu tytoniowego stojącego za marką Marlboro.

W ostatnim czasie głośno było o nominacji Elliotta Hilla, który zaczynał jako stażysta w Nike pod koniec lat 80, a we wrześniu br. został ogłoszony jej prezesem. Ameryka jednak kocha takie historie i tam kariery z najniższych stanowisk na sam szczyt korporacyjnej hierarchii nie są rzadkością, żeby wspomnieć tylko Mary Barra z General Motors, Douga McMillona z Walmarta czy Rona Vachrisa z Costco.

Michał Kubicki 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy deficyt w Unii Europejskiej i presja, by obniżać podatki. MF skleja budżet na 2027 r.
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Myslałem że kolejna Justyna Kulka z Cyfrowego Polsatu :)
sterl
To jest kilkanaście spółek które sprzedają budują produkują , niektórzy liczą na dywidendy, ale gdzie ona będzie i czy kiedykolwiek w DINO nie jest wiadome..
estepan
Klasa posiadająca robi takie PRowe zagrywki od czasu do czasu, żeby każdy prol myślał, że jest "tymczasowo ubogim milionerem" i działał wbrew swoim interesom klasowym.
derper
W poszukiwaniu konspiracji nie ogarnąłeś, że praktcznie każdy zaczynał kiedyś z pozycji szeregowego pracownika. Wśród managerów w mojej firmie IT wszyscy, którzy podzielili się historią życia zawodowego, zaczynali jako programiści czy testerzy i do stołka zarządu dotarli po 20-30 latach. Szef mojej poprzedniej firmy z branży BPO W poszukiwaniu konspiracji nie ogarnąłeś, że praktcznie każdy zaczynał kiedyś z pozycji szeregowego pracownika. Wśród managerów w mojej firmie IT wszyscy, którzy podzielili się historią życia zawodowego, zaczynali jako programiści czy testerzy i do stołka zarządu dotarli po 20-30 latach. Szef mojej poprzedniej firmy z branży BPO pracował parę pierwszych lat na słuchawce.
estepan odpowiada derper
Super. Pewnie dlatego wskaźniki mobilności klasowej od lat spadają.
estepan odpowiada derper
Czy ten "szef" jest więszościowym akcjonariuszem?
jaroslaw_kaczynski
Szanowni Państwo, to polska firma więc oczywiście popieramy, ale w naszych szeregach było więcej talentów.
shk7421
To jak, zachecilo was to do pracy za minimalna krajowa przez kilkanaście lat?
shk7421
Juz się przekonaliście, by iść na kasjera za minimalna krajowa? zaraz zostaniecie przecież prezesem to sobie pożyjecie...

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki