REKLAMA

Od czwartku w Czechach obowiązek noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych

2020-09-09 13:58
publikacja
2020-09-09 13:58
fot. DAVID W CERNY / Reuters

Od czwartku na terenie całych Czech będzie obowiązywał nakaz noszenia maseczek w zamkniętych przestrzeniach publicznych - ogłosił w środę minister zdrowia Adam Vojtiech. W ciągu ostatniej doby zdiagnozowano w tym kraju 1176 nowych infekcji koronawirusem - najwięcej od początku epidemii.

"W związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną (...) zgodziliśmy się z ekspertami, że od jutra wprowadzimy obowiązkowe noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych na terenie całych Czech" - oświadczył Vojtiech. Dodał, że jeszcze w środę zostaną przedstawione szczegóły tej regulacji.

Oprócz nowo wykrytych zakażeń koronawirusem, rekordowo wysoka jest też liczba aktywnych przypadków infekcji - 9272. Jak poinformował resort zdrowia w szpitalach przebywa 234 chorych, z czego 62 pacjentów jest w ciężkim stanie. To najwięcej od kwietnia. Na Covid-19 w Czechach zmarło ogółem 441 osób.

Według danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w ciągu ostatnich dwóch tygodni wzrost zakażeń w Czechach należał do najszybszych w Europie. Liczba nowych infekcji na 100 tys. mieszkańców w ciągu ostatnich 14 dni wynosi tam 68,8. W najbardziej dotkniętej epidemią w Europie Hiszpanii odnotowano 259,8 nowych zakażeń na 100 tys., a dla Niemiec współczynnik ten wynosi 20,5.

Czechy było wśród pierwszych państw europejskich, które wprowadziły obowiązek zakrywania nosa i ust na początku pandemii Covid-19 w marcu - przypomina agencja Reutera. Od tego czasu nakaz był stopniowo znoszony, by - wraz z notowanym obecnie wzrostem zachorowań - ponownie zacząć obowiązywać.

Od środy maseczki trzeba nosić w zamkniętych przestrzeniach publicznych w stołecznej Pradze. W całym kraju już wcześniej przywrócono nakaz ich zakładania w środkach transportu zbiorowego i na terenie zakładów opieki zdrowotnej.

Minister Vojtiech wezwał w środę na Twitterze wszystkich obywateli Czech do odpowiedzialnego zachowania i przestrzeganie trzech podstawowych zasad związanych z epidemią: zachowania odległości od innych, częstego mycia rąk i zasłaniania twarzy. (PAP)

adj/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
prs
Probki..
Testy..

Darmowe niby itd..
Co sie dzieje z probkami - kto to wie?..

Zbieraja materialy, imie, nazwisko, narodowosc, rasa..
Moga wykorzystac jak chca..

Moga stworzyc patogen ktory wyeliminuje "calkiem przypadkowo" w nast. wirusie.. odpowiednia grupe np "niebezpiecznych zarazonych",
Probki..
Testy..

Darmowe niby itd..
Co sie dzieje z probkami - kto to wie?..

Zbieraja materialy, imie, nazwisko, narodowosc, rasa..
Moga wykorzystac jak chca..

Moga stworzyc patogen ktory wyeliminuje "calkiem przypadkowo" w nast. wirusie.. odpowiednia grupe np "niebezpiecznych zarazonych", lub kazda inna porzadana..

Wirusy przychodza wiosna, jesienia..

Moga gnojki zrobic cokolwiek, bez zadnej wlasciwie kontroli..

Rozpylic, czekac..

Naglosnic w mediach..
mmonline420
Te niby reguły: "zachowania odległości od innych, częstego mycia rąk i zasłaniania twarzy" pochodzą z Niemiec (tzw. reguły AHA). Widać więc jak olbrzymią presję reżim w Niemczech musiał wywierać na Czechach aby wymusić ponowną maskaradę. Czesi zwiększyli liczbę testów (być może kupili w międzyczasie Te niby reguły: "zachowania odległości od innych, częstego mycia rąk i zasłaniania twarzy" pochodzą z Niemiec (tzw. reguły AHA). Widać więc jak olbrzymią presję reżim w Niemczech musiał wywierać na Czechach aby wymusić ponowną maskaradę. Czesi zwiększyli liczbę testów (być może kupili w międzyczasie jeszcze gorsze testy niż mieli) i nagle liczba fałszywie dodatnich testów rośnie, można wprowadzać dyktaturę. Swoją drogą nie powinni się obawiać jesieni, koronawirusy (wszystkie) mają swój naturalny okres występowania od grudnia do kwietnia...
samsza
Wg. danych MZ przebadano kilka tyś. górników, nikt nie był hospitalizowany, wszyscy żyją - po co to było? - zmarnowano tysiące PLN.
A właśnie im więcej takich "bezobjawowych zakażonych" tym trudniej wirusowi kogoś zabić (!), wstrzymywanie naturalnego procesu rozchodzenia się wirusa to absurd.
Należy
Wg. danych MZ przebadano kilka tyś. górników, nikt nie był hospitalizowany, wszyscy żyją - po co to było? - zmarnowano tysiące PLN.
A właśnie im więcej takich "bezobjawowych zakażonych" tym trudniej wirusowi kogoś zabić (!), wstrzymywanie naturalnego procesu rozchodzenia się wirusa to absurd.
Należy się kierować wyłącznie zgonami, liczba "zakażonych" nie ma żadnego znaczenia.
secundus
no i co z tego, na szczęście w naszym kraju coraz więcej kowidian porzuca ten niebezpieczny zabobon, groźna jest za to szerząca się na świecie koronadyktatura
karbinadel
Straszna to zaraza, kiedy 2,5 % "aktywnych przypadków" leczy się w szpitalu. Czyli reszcie po prostu nic nie jest - poza tym, że mieli pecha oddać próbkę do badań
gronostaj
To jest 2,5% wykrytych "aktywnych przypadków". Czyli te 2,5% jest zawyżone kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt razy.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki