Na rynkach akcji zapanował tryb risk-off. Wobec rosnącej inflacji i presji na banki centralne o wyższe niż zapowiadane podwyżki stóp procentowych, a co za tym idzie większe ryzyko recesji, sentyment do ryzykownych aktywów był fatalny. Traciły akcje, surowce i metale – zyskiwał przede wszystkim dolar.


Po danych o najwyższej od ponad 40 lat inflacji w USA, na rynkach inwestorzy wyceniają czy Fed może podwyższyć stopy procentowe na swoim posiedzeniu w tym miesiącu o 100 pb wobec 75 przewidywanych dotychczas. Umocnienie dolara, mocne spadki cen surowców w tym przede wszystkim ropy (WTI było notowane poniżej 90 dol. za baryłkę, poziomy sprzed rosyjskiej inwazji) i miedzi, a nawet metali jak złota czy srebra, jednoznacznie mówiły ze oprócz amerykańskiej waluty nie było w czwartek bezpiecznej przystani.
Na GPW, w przypadku WIG20 zbiegło się ze sobą kilka spraw. Ogólny zły sentyment do akcji był dodatkowo podgrzany czynnikami lokalnymi, jak podpisanie ustawy o tzw. wakacjach kredytowych, wciąż rezonujących gróźb polityków o ekstra podatkach na spółki surowcowe oraz technicznym układem sił, który po kilku sesjach konsolidacji w okolicy wsparć, oddał pole giełdowym niedźwiedziom i sprowadził indeks na nowe minima trwającej bessy – poziomy najniższe od listopada 2020 r.
WIG20 spadł o 2,52 proc. WIG był niżej o 1,95 proc. i zakończył sesję na 51 418 pkt. mWIG40 oddał 1,04 proc. do 3 892,34 pkt., a sWIG80 po spadku o 0,92 proc. zatrzymał się na 16 698,96 pkt. Obroty wyniosły 905 mln zł, z czego 722 dotyczyło WIG20.
Sektorowo tylko energia (2,59 proc.) zdołała odbić po mocnym wyprzedaniu z początku tygodnia. Prezes URE przewiduje dalsze wzrosty cen energii rzędu kilkudziesięciu procent w zatwierdzanych taryfach. Rzutem na taśmę wyżej skończyła również chemia (0,19 proc.). Wzrosły jeszcze spółki spożywcze (3,96 proc.), ale to oddzielna historia związana z rozwiązywaniem problemu eksportu ukraińskiego zboża. Spadki najmocniej dotknęły producentów leków (-5,17 proc.), paliwa (-4,09 proc.), media (-3,92 proc.) oraz banki (-3,48 proc.) i górnictwo (-2,84 proc.). Trzy z czterech ostatnich (oprócz mediów) w największym stopniu decydowały o skali rynkowej wyprzedaży.
Globalny sentyment płynący z Wall Street nie był najlepszy po środowych danych o inflacji konsumenckiej (CPI) i jeszcze pogorszony danymi o inflacji producenckiej (PPI), która wyniosła 11,3 proc. przy oczekiwanych 10,7 proc. Wyniki finansowe publikowane przez spółki będą dla inwestorów kluczowymi wskaźnikami odporności na zaostrzające się warunki finansowe.
Pierwsze dane z największych amerykańskich banków przyniosły negatywne zaskoczenie. Zyski JPMorgan i Morgan Stanley okazały się niższe niż prognozy i ciągnęły w dół branżę finansową, a co za tym idzie główne indeksy. Start sesji w USA był mocno spadkowy, co jak zwykle było dodatkowym obciążeniem dla europejskich benchmarków.
W WIG20 po kilkutygodniowym balansowaniu w okolicy wsparcia, rynek tym razem zdecydowanym ruchem wykorzystał sprzyjające okoliczności, by zejść schodek niżej. Na rynku terminowym kontrakty były notowane nawet poniżej 1 500 pkt. WIG20 ostatecznie skończył na 1613,98 pkt. przez wyprzedaż banków i spółek surowcowych. Roczne minima pogłębiły wszystkie banki z koszyka blue chips.
Najwięcej z nich oddał mBank (-7,69 proc.) schodząc z ceną poniżej 200 zł za walor. Sporo oddał Santander (-3,07 proc.), a znów najwięcej handlowano na PKO BP (-3,42 proc. przy 138 mln zł).
Traciły spółki paliwowe z PKN Orlen (-4,81 proc.) na czele, ale również akcje Lotosu (-3,23 proc.) i PGNiG (-3,55 proc.) były pod silną presją sprzedających. Tak jak akcje KGHM-u (-3,59 proc.) i zejście poniżej 100 zł za walor.
Sporo oddały kursy CD Projektu (-2,9 proc.) i Cyfrowego Polsatu (-2,47 proc.). Spadkowo zachowały się akcje Pepco (-1,28 proc.), mimo że spółka pokazała rosnące wyniki finansowe.
Na plusie sesję skończyły tylko kursy Orange (0,23 proc.), JSW (0,56 proc.) i PGE (2,15 proc.).
Nieco lepiej rozkład sił wyglądał w mWIG40, gdzie wzrosło 14 spółek, a dwie zachowały się neutralnie (Budimex, Neuca). Najwięcej znów zyskał Kernel (7,45 proc.), dalej był Amrest (7,22 proc.) i energetyczne Tauron (4,54 proc.) i Enea (4,13 proc.). Po drugiej stronie nastąpiła klasyczna sprzedaż faktów na akcjach Mabionu (-10,2 proc.) po informacji o zatwierdzeniu przez FDA szczepionki Novavaksu w USA. Zniżkował więcej również Mercator (-6,3 proc.) oraz ING (-6,33 proc.).
Na szerokim rynki mocno wzrosły akcje 3Rgames (18,75 proc.), spółka wydała w lipcu grę na platformę Meta Quest 2, która wysoko utrzymuje się w rankingach sprzedażowych. Znów w dwucyfrowym tempie taniały akcje Nanogroup (-10,61 proc.).
Na New Connect zadebiutowała dzisiaj spółka specjalizująca się w przemysłowej hodowali owadów. Kurs Hipromine w dniu pierwszego notowania wzrósł o 0,53 proc.
Michał Kubicki





























































