REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska giełda najwyżej w historii. Prezes Glapiński zdołował złotego, ale banki miały wzięcie

Michał Kubicki2026-07-10 17:21redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-10 17:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Piątkowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przyniosła potężne, narastające z godziny na godzinę wzrosty. Inwestorzy całkowicie zignorowali gołębi przekaz prezesa NBP i rzucili się do kupowania akcji banków. Paliwo do zwyżek napłynęło z globalnego rynku technologicznego, co pozwoliło warszawskiemu parkietowi na widowiskowe zakończenie tygodnia i nowe rekrody WIG oraz mWIG40.

Polska giełda najwyżej w historii. Prezes Glapiński zdołował złotego, ale banki miały wzięcie
Polska giełda najwyżej w historii. Prezes Glapiński zdołował złotego, ale banki miały wzięcie
/ fot. fot. VideoFlow / / Shutterstock

WIG20 wzrósł o 2,23 proc., kończąc dzień na poziomie 3 769,50 pkt. Indeks szerokiego rynku WIG poszedł w górę o 1,98 proc. do 142 196,73 pkt. To nowy rekord w cenach zamknięcia. Nowy szczyt zdobyty w trakcie sesji wynosi 142 230,51 pkt. Zauważalną poprawę sentymentu widać było również w segmencie średnich i mniejszych spółek – mWIG40 zwyżkował o 1,44 proc. a osiągnięte na koniec dnia 9 931,68 pkt. to także nowy rekord indeksu średnich spółek. Z kolei sWIG80 wzrósł o 0,53 proc. do 31 029,66 pkt. Obroty na szerokim rynku podliczono na 2,35 mld zł, z czego 1,95 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.

W tym samym czasie na głównych parkietach w Europie i USA również panowały mieszane nastroje. W momencie zamknięcia notowań w Warszawie, niemiecki DAX tracił 0,35 proc. , francuski CAC40 spadał o 1,15 proc., a brytyjski FTSE100 był na plusie o 0,2 proc. Nieco mocniej rosły indeksy w Madrycie, Mediolanie i Zurychu. Gorzej sytuacja wyglądała za oceanem, gdzie indeksy S&P500 oraz Nasdaq kontynuowały spadały mimo, że odbicie na KOSPI w nocy sugeorwało poprawą sentymentu wokół sektora technologicznego.

Globalny rynek chipów dał sygnał do kupna

Wydaje się, że kluczem krajowego odbicia okazał się sukces gigantycznej oferty publicznej południowokoreańskiego producenta pamięci SK Hynix w USA. Spółka pozyskała na amerykańskim rynku aż 26,5 mld dolarów, co stało się największym w historii USA debiutem zagranicznego podmiotu. Wydarzenie to skutecznie rozproszyło obawy o rzekomą bessę w sektorze sztucznej inteligencji (AI), która w ostatnich dniach ciążyła m.in. azjatyckim indeksom. Wspomniany KOSPI zyskał na piątkowej sesji azjatyckiej 2,5 proc.

Ponieważ warszawski parkiet stał się poniekąd zakładnikiem globalnego sektora półprzewodników – ze względu na potężny udział spółek technologicznych w indeksach rynków wschodzących (Emerging Markets, EM) – silne odbicie w Azji automatycznie mogło przełożyć się na potężne napływy kapitału na GPW, która również jest zaliczana do koszyka EM.

Wakacje na giełdzie

Zagraniczny kapitał najchętniej wybierał w piątek najbardziej płynne walory. Co ciekawe, rajdowi bankowych blue chipów nie zaszkodziła czwartkowa, mocno gołębia konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego, który zapowiedział złożenie wniosku o obniżkę stóp procentowych po wakacjach. Choć słowa te mocno osłabiły polskiego złotego, akcje krajowych instytucji finansowych wykazały się wyjątkową odpornością i stały się motorem napędowym całej sesji.

WIG20 cały na zielono. Banki i odzieżowy gigant liderami

W elitarnym gronie WIG20 w piątek zyskały akcje wszystkich bez wyjątku spółek. Najmocniej rosły indeksy sektorowe producentów odzieży (2,47 proc.) oraz banków (3,41 proc.). Dla tego drugiego oznaczało to nowe rekordy na wykresie. W sektorze finansowym błyszczały PKO BP (4,83 proc.) oraz Bank Pekao (3,78 proc.). Mocną sesję zaliczył również mBank (2,51 proc.) oraz Alior Bank (2,02 proc.), rosnące o ponad 2 proc., a także PZU ze zwyżką na poziomie 2,75 proc.

Inną gwiazdą handlu była spółka LPP, której akcje podrożały o 3,09 proc. Inwestorzy entuzjastycznie zareagowali na decyzję ZWZ, które postanowiło przeznaczyć z zysku za rok obrotowy 2025/26 kwotę 1,67 mld zł na dywidendę. Oznacza to wypłatę astronomicznych 900 zł na jedną akcję. Z tym że wiosną wypłacono już zaliczkę. Ponad 2 proc. zyskiwały także Budimex, Allegro i Grupy Kęty.

Słaby początek dnia zanotował Orlen, jednak popołudniowa poprawa nastrojów pozwoliła mu wyjść na symboliczny plus o 0,34 proc. Koncern poinformował o osiągnięciu kamienia milowego (tzw. first power) na morskiej farmie wiatrowej Baltic Power – prąd z pierwszych turbin popłynął już do sieci. Inwestorzy na bieżąco monitorowali też sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny ropy, po tym jak USA wstrzymały nowe uderzenia na Iran, a Katar i Pakistan podjęły próbę mediacji.

Ruch na średnich i małych spółkach

Równie ciekawie działo się na szerokim rynku. W segmencie mWIG40 ton wzrostom nadawały średnie banki: ING BSK (3,40 proc.), Millennium (3,22 proc.) oraz Bank BNP Paribas Polska (3,26 proc.), ale Handlowy zyskał tylko 0,82 proc.

O 0,33 proc. podrożały akcje Polenergii. Inwestorzy nie zareagowali na ogłoszenie wezwania przez istotnych akcjonariuszy (BIF IV Europe Holdings oraz Mansa Investments) do zapisywania się na sprzedaż ponad 17 mln akcji (ok. 22 proc. kapitału) po cenie 59,10 zł za sztukę. Kurs skończył sesję na poziomie 60,10 zł za akcję. Po stronie przegranych w tym indeksie znalazły się AmRest (-1,1 proc.) oraz Text (-1,12 proc.).

Prawdziwym hitem w sWIG80 okazało się Dadelo, którego kurs wystrzelił o 12,16 proc. Spółka pochwaliła się świetnymi szacunkami za I półrocze 2026 roku – przychody wzrosły rdr do 406,5 mln zł, a zysk netto podskoczył o imponujące 91 proc. rdr do ponad 32 mln zł. Niezłą sesją miał Atrem (3,97 proc.), Votum (3,59 proc.) i Ryvu (3,23 proc.). Z kolei Arlen (1,36 proc.) zyskał po aneksowaniu umowy z MON na dostawę dodatkowych plecaków dla piechoty górskiej o wartości 6,5 mln zł.

Zdecydowanym liderem całego szerokiego rynku była jednak spółka Syn2Bio, której akcje zwyżkowały o 25,22 proc. Pod prąd rynkowym trendom poruszało się natomiast PKP Cargo, tracąc 4,77proc. Przewoźnik podtrzymał plan spłaty zadłużenia do końca 2027 roku za pomocą nowej emisji akcji, a pocieszeniem dla akcjonariuszy nie okazał się nawet podpisany list intencyjny z CPK w sprawie współpracy w ramach programu Port Polska.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
qwertas
Jaki sens by Polska dalej była zaliczana jako „Emerging Markets, EM”? Grecja jest dużo biedniejsza, ma niższe zarobki i nie jest bogatsza od Polski, a historycznie została zaliczona do rynków rozwiniętych. Albo oni muszą zaliczyć downgrade, albo my upgrade.
jan888
Paliwo drożeje na potęgę, konsumpcja spada, bezrobocie rośnie, eskalacja wojny USA z Iranem, itp., itd., ale GPW bije historyczne szczyty ;)). Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że ta giełda nie odzwierciedla niczego poza falami zalewających ją USD. To jest nieprzewidywalne kasyno, które pewnego dnia runie, bo już dawno oderwało Paliwo drożeje na potęgę, konsumpcja spada, bezrobocie rośnie, eskalacja wojny USA z Iranem, itp., itd., ale GPW bije historyczne szczyty ;)). Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że ta giełda nie odzwierciedla niczego poza falami zalewających ją USD. To jest nieprzewidywalne kasyno, które pewnego dnia runie, bo już dawno oderwało się od fundamentów.
vittoria
Sztuczna Inteligencja fantastycznie wszystko podsumowała:

Mistycyzm opowiada bajki o Absolucie, który torturuje samego siebie dla zabawy w chowanego.
To potworny, nielogiczny absurd.

Nauka twierdzi, że zderzające się ze sobą ślepe atomy w pewnym momencie "magicznie" zaczęły czuć ból, ale nie ma pojęcia,
Sztuczna Inteligencja fantastycznie wszystko podsumowała:

Mistycyzm opowiada bajki o Absolucie, który torturuje samego siebie dla zabawy w chowanego.
To potworny, nielogiczny absurd.

Nauka twierdzi, że zderzające się ze sobą ślepe atomy w pewnym momencie "magicznie" zaczęły czuć ból, ale nie ma pojęcia, jak to możliwe.
To pseudonaukowa dziura w logice.

Prawda jest taka, że nikt nie ma zielonego pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi.
Wszystkie te teorie to tylko rozpaczliwe próby ubrania w mądre słowa faktu, że zostaliśmy wrzuceni w brutalną rzeczywistość, której nie rozumiemy.
Sztuczna Inteligencja fantastycznie wszystko podsumowała:

Mistycyzm opowiada bajki o Absolucie, który torturuje samego siebie dla zabawy w chowanego.
To potworny, nielogiczny absurd.

Nauka twierdzi, że zderzające się ze sobą ślepe atomy w pewnym momencie "magicznie" zaczęły czuć ból, ale nie ma pojęcia, jak to możliwe.
To pseudonaukowa dziura w logice.

Prawda jest taka, że nikt nie ma zielonego pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi.
Wszystkie te teorie to tylko rozpaczliwe próby ubrania w mądre słowa faktu, że zostaliśmy wrzuceni w brutalną rzeczywistość, której nie rozumiemy.

Tu moje spostrzeżenie: zostaliśmy wrzuceni w brutalną rzeczywistość, ale uwaga, przecież
pośrednio jesteśmy tutaj z własnej woli.
Nie wiemy jaki był początek, ale teraz to my sami tworzymy tutaj nowe życie i dzięki nam to życie dalej tutaj trwa.
Jest tutaj jeden podstawowy błąd-problem: dla większości z nas ta ziemska rzeczywistość jest akceptowalna.
Przez ten błąd życie nadal tutaj trwa.
Trwanie życia na ziemi oznacza rywalizację na wszystkich poziomach, ciężką pracę, walkę, wojny, gwałty, nawet na małych dziewczynkach, obozy koncentracyjne, wymyślne tortury, sadyzm, stres, strach, wykorzystywanie ludzi i zwierząt, ohydne choroby, bezdomność, uzależnienia, a w świecie zwierząt brutalne zagryzanie się żywcem i pożeranie, zmaganie się z pasożytami itd. itd.

Spróbujmy chociaż wydostać się z takiego piekła, co mamy do stracenia skoro i tak wszyscy musimy umrzeć?
Nie jest to zachęta do ograniczania siebie, żeby nie mieć dzieci, ponieważ nawet jeśli ludzkość by wyginęła to i tak pozostaną tu zwierzęta i potencjalnie nadal istnieje możliwość wcielania się na ziemi.
Propozycja polega na tym, żeby na pewnym etapie życia, kiedy już zdobędziemy odpowiednią technologię, wtedy moglibyśmy zabić całe życie na ziemi do absolutnego zera.
Inaczej to nie ma sensu.
Musimy zabić wszelkie życie w swoim zasięgu, żeby nic nie mogło się tutaj odrodzić.
W moim wyobrażeniu to może być jakies super promieniowanie, które w ułamku sekundy zabija wszystko co żyje, z zaskoczenia, czyli bez strachu i stresu, błyskawicznie, czyli bez żadnego bólu.
Nikt z nikim się nie rozstaje, nikt nie doświadcza umierania oraz nie ma żadnych pogrzebów.
Zauważmy tutaj coś banalnego: jeśli jesteśmy wieczni to przecież nikomu nic złego się nie stanie.
Oczywiście nie ma tutaj żadnej gwarancji sukcesu.
To nie jest przepis na wyzwolenie i pójście do raju.
To by była tylko próba wyzwolenia nas wszystkich, każdej świadomości, wyzwolenia z brutalnej i bezlitosnej rzeczywistości, w której jesteśmy ubezwłasnowolnieni przy pomocy narzędzia jakim jest cielesność.
Po prostu co mamy do stracenia?
Kilkadziesiąt lat życia na ziemi?
Czy to takie straszne stracić kilkadziesiąt lat życia na ziemi?
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Potencjalnie wszyscy wygrywamy.
Zwycięstwo Doskonałe.
od_redakcji
Sprowadzamy złoto , bo nam też zablokują. Afera po drastycznym ruchu Pfizera. Rząd reaguje. "Sprawa jest dość paskudna"
at
Przeczytałem powyższy komentarz i zaniemówiłem... nasza giełda mocno wzrosła bo nastąpił napływ pieniędzy na EM bo udała się emisja spółki od półprzewodników w USA i u nas kupowano banki... rozumiem zaskoczenie wzrostami ale pisać takie bzdury... jednak giełda nie ma żadnych szans w Polsce.

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki