Eurodolar wciąż mocuje się z parytetem, a złoty pozostaje pod presją globalnej awersji do ryzyka.


W czwartek o godz. 10:00 kurs EUR/PLN przekraczał 4,82, USD/PLN był w pobliżu 4,81, CHF/PLN spadał poniżej 4,89, a GBP/PLN znajdował się w okolicach 5,70.
W ostatnim miesiącu euro podrożało o 34 grosze, dolar - o 45 groszy, frank - o 47 groszy, a funt - o 33 grosze.
"Słabość złotego to przede wszystkim skutek obaw recesyjnych na świecie w związku z antycypowanym szybszym cyklem podwyżek stóp w USA. Dzisiejsza publikacja polskiego bilansu rachunku bieżącego może ponownie zwiększyć presję na osłabienie złotego" - przewidują analitycy Santander Bank Polska. Konsensus rynkowy przewiduje, że w maju Polska miała 3,5 mld zł deficytu w obrotach bieżących.
"Duże ryzyko dalszego umacniania dolara w środowisku dynamicznie rosnących stóp Fed powoduje utrzymywanie się presji na waluty rynków rozwijających, w tym złotego" - komentują ekonomiści PKO BP. "Dotychczasowe działania NBP mające na celu wspierać polską walutę, ograniczające się na razie do interwencji werbalnych, a zapowiedzi A. Glapińskiego o zbliżaniu się RPP do końca cyklu zacieśniania przy wciąż uporczywie rosnącej inflacji, nie dają na razie podstaw do odwrócenia niekorzystnego trendu na parach złotowych" - dodają.

Wczoraj po 14:30 zaskakująco wysoki odczyt inflacji w Stanach Zjednoczonych ponownie pchnął eurodolara w stronę parytetu. Poziom udało się na moment przebić, ale kurs ponownie szybko odbił w górę. "Psychologiczny poziom parytetu pozostaje silnym wsparciem, wokół którego wyraźnie aktywizują się siły rynkowe" - zauważają analitycy Santander Bank Polska.
"Presja na złotego i inne waluty EMFX widoczna w ciągu ostatnich dni, a także „ratunkowa” podwyżka stóp na Węgrzech wzmogła nieco oczekiwania na podwyżki stóp NBP. Implikowana przez kontrakty FRA ścieżka stóp NBP przesunęła się w górę o 30pb. Rentowności obligacji wzrosły o ok. 20pb." - piszą ekonomiści PKO BP.
MKa































































