Szef OPEC poinformował, że kartel wykorzystuje już pełni moce produkcyjne i nie ma możliwości zwiększenia podaży by wpłynąć uspokajająco na rozchwiany rynek ropy naftowej.
Saudyjski minister do spraw ropy naftowej uważa, że nawet jeśli Arabii Saudyjskiej uda się zwiększyć wydobycie to nie należy oczekiwać że nastąpi to w najbliższym czasie.
Wypowiedzi przedstawicieli OPEC sprawiły, że ceny ropy które od ubiegłej środy prawie każdego dnia ustanawiają nowy najwyższy kurs w historii notowań silnie wzrosły, po raz pierwszy przekraczając pułap 44 dolarów za baryłkę. Kurs ropy crude notowanej w Nowym Jorku osiągnął poziom 44,24 dolara. Cena ropy Brent w Londynie wzrosła do 40,30 dolara za baryłkę.
Ceny ropy naftowej gwałtownie rosną w reakcji na problemy rosyjskiego giganta paliwowego Jukosu. Zaległości podatkowe z 2000 roku mogą doprowadzić tego największego rosyjskiego eksportera ropy do upadku.
Eksperci obawiają się o stabilność dostaw ropy, szczególnie po niedzielnych informacjach o możliwych atakach terrorystycznych. Niestabilna sytuacja geopolityczna sprawia, że dostawy z krajów arabskich mogą być nagle ograniczone. Serie ataków na infrastrukturę w Iraku sprawiają, że dostawy z tego kraju są znacznie niższe niż możliwości wydobycia.
Niepewność dostaw w połączeniu z najszybciej rosnącym od lat popytem sprawia, że ceny ropy naftowej wzrosły do najwyższego poziomu w historii i nic nie wskazuje na to by mogły w najbliższym czasie znacząco się obniżyć.
M.C.




























































