Gigant odzieży sportowej z Oregonu nie zwalnia tempa w procesie przebudowy swoich struktur. Nike ogłosiło redukcję zatrudnienia o ok. 1400 pracowników, co stanowi blisko 2% globalnej załogi firmy. To już kolejna fala cięć w 2026 roku, która rzuca nowe światło na strategiczne priorytety nowego CEO, Elliotta Hilla.


Choć redukcje dotkną oddziały w Ameryce Północnej, Azji i Europie, najmocniej ucierpi dział technologiczny. Decyzja ta jest bezpośrednio powiązana z nową strategią operacyjną "Win Now", zaprezentowaną przez dyrektora operacyjnego (COO) Venkatesha Alagirisamy’ego. Kluczowe filary nowej struktury to:
- centralizacja IT - Nike planuje skupić operacje technologiczne w dwóch głównych hubach – w kwaterze głównej w Beaverton oraz w Nike India Technology Center,
- optymalizacja marki Converse - zasoby inżynieryjne tej marki zostaną przeniesione bliżej partnerów produkcyjnych, co ma skrócić czas wprowadzania produktów na rynek,
- integracja łańcucha dostaw - zespoły odpowiedzialne za materiały zostaną ściślej zintegrowane z pionami projektowymi odzieży i obuwia.
Walka o marżę w obliczu silnej konkurencji
Analitycy rynkowi zauważają, że Nike zmaga się z tzw. "nadmiarowym zatrudnieniem" z okresu pandemii, kiedy to agresywnie budowano wewnętrzne działy IT. Obecne cięcia mają nie tylko uprościć strukturę, ale przede wszystkim poprawić rentowność w trudnym otoczeniu makroekonomicznym.
Czwartkowe zwolnienia są sygnałem, że "problemy są poważniejsze, niż pierwotnie sądzono" – powiedział cytowany przez Reuters analityk Morningstar David Swartz.
Wyzwania na horyzoncie
Restrukturyzacja odbywa się w cieniu słabnących wyników w Azji. Prognozy dla Nike nie są optymistyczne – firma spodziewa się nawet 20-procentowego spadku sprzedaży w Chinach w obecnym kwartale. Dodatkowo, rynkowy udział Nike podgryzają nowi gracze, tacy jak On czy Hoka, którzy szybciej reagują na zmieniające się trendy w segmencie obuwia do biegania.

Dla inwestorów sygnał jest jasny: Nike pod wodzą Elliotta Hilla stawia na radykalną wydajność i automatyzację. Pytanie brzmi, czy odchudzona struktura i centralizacja technologii wystarczą, by odzyskać dominację na kluczowym rynku chińskim i powstrzymać ekspansję młodszej konkurencji.
Akcje Nike wzrosły o około 0,5% w handlu posesyjnym. To jednak nie wystarczy by odrobić wcześniejsze straty, ponieważ w ciągu ostatnich trzech lat papiery te straciły ponad połowę swojej wartości.
Oprac. JM





























































