Nigdy więcej Amber Gold – resort finansów chce zmian w prawie

analityk Bankier.pl

Szykuje się rewolucja na rynku pozabankowych pożyczek. Propozycje Ministerstwa Finansów zakładają m.in. rejestrację firm pożyczkowych oraz wprowadzenie limitów kosztów dodatkowych obciążających pożyczkobiorcę. Resort chce też zaostrzenia kar za prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia.

Firmy pożyczkowe nie podlegają dziś żadnym szczególnym rygorom prawnym i traktowane są jak każda inna działalność gospodarcza. Ministerstwo Finansów chce to zmienić, wprowadzając zmiany w ustawach dotyczących nadzoru finansowego i działalności banków. Propozycja zakłada, że powstanie publiczny rejestr podmiotów udzielających pożyczek i kredytów konsumenckich ze środków własnych, czyli pozabankowych pożyczkodawców. Rejestr ten miałby prowadzić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Firma, która zechce prowadzić działalność pożyczkową, będzie musiała złożyć wniosek o wpis do rejestru i posiadać co najmniej 60.000 zł własnych środków. Pochodzenie pieniędzy trzeba będzie udokumentować – nie będą one mogły pochodzić np. z pożyczki. Dodatkowo zakłada się, że zarządzać firmą nie będzie mogła osoba skazana za przestępstwa skarbowe, finansowe i przeciwko mieniu, a także ktoś, kto w przeszłości kierował firmą, która naruszyła zbiorowe interesy konsumentów.

Kolejne podejście do lichwy

Amber Gold – neverending story»Amber Gold – neverending story
Ministerstwo Finansów chce, aby dokładniej uregulować kwestię maksymalnych kosztów kredytu konsumenckiego. W założeniach zmian wskazano, że przedsiębiorcy przestrzegają limitów wysokości odsetek (czterokrotność stopy lombardowej NBP), ale jednocześnie zastrzegają wysokie prowizje i opłaty (tzw. koszty pozaodsetkowe). Eksperci ministerstwa zauważają, że RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania) nie jest miarodajnym wskaźnikiem w przypadku pożyczek krótkoterminowych i proponują limitowanie całkowitego kosztu kredytu z wyłączeniem odsetek. W praktyce wszystkie opłaty i prowizje nie mogłyby przekroczyć 30% kwoty udzielonego kredytu.

Jednocześnie zaproponowano wprowadzenie maksymalnej wysokości odsetek za opóźnienie. Temu celowi ma służyć doprecyzowanie zapisów w Kodeksie Cywilnym i innych ustawach. Nie będzie można narzucić dowolnego poziomu opłaty z tytułu zaległości w spłacie, a regulacja ma dotyczyć nie tylko konsumentów, ale także stosunków pomiędzy przedsiębiorstwami.

Koniec pożyczek bez BIK

Firmy pożyczkowe nie muszą dziś dzielić się informacjami o swoich klientach i zaciągniętych przez nich zobowiązaniach. Resort finansów planuje jednak wprowadzenie obowiązku współpracy z instytucjami gromadzącymi informację kredytową i biurami informacji gospodarczej. W ciągu 7 dni od zawarcia umowy o kredyt konsumencki firma pożyczkowa musiałaby przekazać do bazy odpowiednie dane. Uszczelniłoby to obieg informacji o kredytobiorcach – banki mogłyby dowiedzieć się, czy ich klient nie zaciągał pożyczek poza sektorem. Niewywiązanie się z tego obowiązku zagrożone byłoby grzywną do wysokości 50.000 zł.


»Urzędnicy skarbówki niewinni w sprawie Amber Gold

Firmy pożyczkowe mogłyby uzyskać informację stanowiącą tajemnicę bankową na potrzeby badania zdolności kredytowej, jeśli klient pisemnie wyraziłby na to zgodę. W ten sposób pożyczkodawcy byliby w stanie dokładniej ocenić ryzyko transakcji.

Więcej uprawnień dla nadzoru

Poza propozycjami, które dotykają bezpośrednio stosunków pożyczkodawca-pożyczkobiorca, Ministerstwo Finansów sugeruje również wzmocnienie uprawnień nadzoru i zaostrzenie kar za prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia. KNF mógłby prowadzić postępowanie wyjaśniające niezależnie od sektora rynku, na którym działa podejrzany podmiot. Przewiduje się także ściślejszą współpracę nadzorcy z organami ścigania w zakresie składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Zmiany te mają na celu uniknięcie powtórki sytuacji, która miała miejsce w przypadku afery Amber Gold, gdy nadzór finansowy nie był w stanie skutecznie interweniować.

Planowane zmiany miałyby wejść w życie w ciągu 30 dni od ich uchwalenia, a w przypadku przepisów o rejestracji pożyczkodawców przewidziano 6-miesięczne vacatio legis. Nowe regulacje są dopiero na początku drogi legislacyjnej i zapewne zmienią nieco swój kształt po konsultacjach społecznych i międzyresortowych.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 arturixx

parabanki sa tworzone przez legalne banki aby obejść restrykcje....



..............................
www.cenowe-okazje.pl

! Odpowiedz
0 0 ~gus

pożyczam 10tys oddaję 22tys, kredyt lichwa na 22% w banku, a inflacja 2% i nic?
reklama w telewizji: weź kredyt czy pożyczkę a osiągniesz szczęście czy marzenia , w rzeczywistości masz koszmar spłacania, szantaż postawienia kredytu w stan wymagalności, czających się komorników, w pracy gęby nie otworzysz ze strachu. .. w ekstremalnych przypadkach targasz się na życie. Gdzie to szczęście?
Dlaczego banki w reklamach nie podają informacji typu: wzięcie kredytu grozi śmiercią, trwałym kalectwem, przewlekłą chorobą psychiczną - depresją, czy zniewoleniem w pracy?
TYM NIECH SIĘ ZAJMĄ!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~phbolo

"W ciągu 7 dni od zawarcia umowy o kredyt konsumencki firma pożyczkowa musiałaby przekazać do bazy odpowiednie dane."

ok- tylko kto za to zapłaci? Ile kosztuje dodanie klienta do bazy? Jeżeli komuś zależy, żeby te dane znajdowały się w bazach to niech taka operacja nie wiąże się z kosztami.

Znając jednak nasze realia skończy się to tym, że dodanie do bazy kosztuje 50 zł a przy pożyczce 100 zł można przerzucić na klienta max 30 zł kosztów. Innymi słowy wyeliminuje się małe kwoty - i zyskają na tym banki, które będą rolować klienta potrzebującego 100zł na kredyt kilkutysięczny! I wtedy będzie tanio dla klienta!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~sos

"W ciągu 7 dni od zawarcia umowy o kredyt konsumencki firma pożyczkowa musiałaby przekazać do bazy odpowiednie dane. Uszczelniłoby to obieg informacji o kredytobiorcach – banki mogłyby dowiedzieć się, czy ich klient nie zaciągał pożyczek poza sektorem." -
I to jest ZASADANICZYM powodem prowadzania takich koszmarków prawnych i ograniczeń a nie troska o lemingów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~polskadogorynogami

Chyba nikt w Polsce nie ma wątpliwości kto stał za Amber Gold. Piszę to w kontekście ostatnich umorzeń Prokuratury i odrzuceń pozwów przez Sąd. Kaczyński jak zwykle miał rację, kto może być tak potężny aby uwalić podobno niezależne instytucje w państwie w środku Europy? No kto zgadnie? Podpowiem, że skruszony gangster Masa opowiadał, że polska mafia miała swoich szefów w legalnie działających instytucjach.
Więc szczerze gratuluje kretynom wyboru i głosowania na partię założoną przez ludzi umieszczanych na wszelkiego rodzaju listach.

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne