Jesienią ubiegłego roku, po wybuchu afery Amber Gold, Ministerstwo Finansów dopatrzyło się uchybień w działaniach skarbówki względem owej spółki. Na wniosek resortu prokuratura rozpoczęła śledztwo. Wczoraj prokuratura poinformowała o tym, że skarbówka w całej aferze jest niewinna, a zaniedbania urzędników wynikały z ich zapracowania.

Źródło: Thinkstock
Chodzi o kontrole, które zostały przeprowadzone w I i III Urzędzie Skarbowym w Gdańsku i które wykazały szereg nieprawidłowości, jakich dopuścili się urzędnicy skarbówki względem spółek Amber Gold oraz Amber Gold Invest. W toku tych kontroli stwierdzono m.in., że:
- zarejestrowanie spółki Amber Gold jako podatnika VAT nastąpiło pomimo braku podpisu osób uprawnionych do działania w imieniu spółki;
- stwierdzono brak kopii umów rachunku bankowego spółki, a wezwania o uzupełnienie tych braków formalnych wysyłane były z opóźnieniem;
- dokumenty dotyczące rejestracji spółki, przedłożone w toku kontroli, nie zawierały żadnej adnotacji, że są zgodne z oryginałami;
- stwierdzono ponad 3,5-letnią zwłokę w otwarciu obowiązku w podatku dochodowym od osób prawnych.
![]() | » Klienci Amber Gold - podwójnie nabici w butelkę? |
Dodatkowo skarbówka nie ponaglała spółki AG, aby ta terminowo składała deklaracje podatku VAT, których brakowało. Brakowało także niektórych zeznań podatkowych i sprawozdań finansowych.
Urzędnicy nie weryfikowali także dokumentów rejestrowych spółki (stwierdzono np. brak przez okres ponad 15 miesięcy jakichkolwiek działań w zakresie monitorowania prawidłowości złożonych zgłoszeń rejestracyjnych/aktualizacyjnych).
Kontrola ujawniła również nieprawidłowość polegającą na wydłużeniu i opóźnieniu przeprowadzenia stosownych czynności sprawdzających w Amber Gold oraz brak stosownych działań mających na celu ukaranie osób odpowiedzialnych w spółce za niedopełnienie obowiązków podatkowych.
Nie ma podstaw do ukarania urzędników
Mimo tak długiej listy stwierdzonych zaniedbań ze strony urzędników, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku stwierdziła, że zachowanie urzędników nie wywołało szkody interesu prywatnego i interesu publicznego. Zdaniem prokuratury, nie ma bezpośredniego związku pomiędzy zaniedbaniami organów podatkowych wobec spółki, a działaniami samej spółki, skutkującymi utratą przez szereg osób środków ulokowanych w spółce.
W dodatku urzędnicy nie naruszali swoich obowiązków świadomie i celowo. Sąd wybronił urzędników skarbówki, stwierdzając, że ich uchybienia były wynikiem ponadnormatywnego obciążenia pracą i jej wykonywaniem w zastępstwie innych, nieobecnych osób. Były również wynikiem chaosu organizacyjnego.
![]() | » Amber Gold – neverending story |
Skarbówka się nie martwi, bo swoje pieniądze odzyska
Obecnie Pomorski Urząd Skarbowy w Gdańsku prowadzi kompleksową kontrolę, której celem jest ustalenie należności podatkowej Amber Gold. Do czasu przedawnienia, tj. przez okres 5 lat, należności takie podlegają wyegzekwowaniu od organu reprezentującego spółkę.
Dodajmy, że organy takie jak np. skarbówka są jednymi z pierwszych, które zaspokoją swoje wierzytelności, kiedy gotowa będzie pełna lista wierzycieli i policzony zostanie cały, zidentyfikowany majątek spółki.
W dodatku skarbówka zaczęła kontrolować osoby, które inwestowały w Amber Gold. Chce wiedzieć, skąd miały środki, aby inwestować w złoto. Nie wiadomo, do ilu klientów urzędnicy już dotarli i ilu jeszcze podlegać będzie kontroli.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl


































































