Chociaż dziś rozpoczyna się astronomiczna jesień, we francuskim przemyśle zapanowała prawdziwa wiosna. Okresy ożywienia nad Sekwaną nie zdarzają się w ostatnich latach zbyt często.


PMI dla francuskiego przemysłu wyniósł we wrześniu 50,4 pkt. wobec 48,3 pkt. w sierpniu – podała we wstępnym odczycie firma badawcza Markit Economics. Analitycy oczekiwali wzrostu jedynie do 48,5 pkt., więc można mówić o potężnej niespodziance.
Odnotowany dziś wynik jest najlepszym od 3 miesięcy i pierwszym od tamtego momentu odczytem powyżej 50 pkt. Poziom ten jest o tyle istotny, że oddziela on okresy spowolnienia od ożywienia. Od początku 2012 r. francuski sektor przemysłowy „wyszedł nad kreskę” jedynie czterokrotnie.
Lepiej od sektora przemysłowego wciąż wypada sektor usług – tam wrześniowy PMI wyniósł 51,2 pkt. wobec 50,6 pkt. w sierpniu i oczekiwaniach na poziomie 51 pkt. Ogółem indeks PMI Composite zatrzymał się na 51,4 pkt. wobec 50,2 pkt. w sierpniu.
We francuskiej beczce miodu znalazło się jednak kilka łyżek dziegciu. Po pierwsze wciąż spadało zatrudnienie i to najszybciej od 10 miesięcy. Po drugie zaś nastroje wśród firm z sektora usługowego, choć pozostały wciąż pozytywne, to pogorszyły się do najniższego poziomu od 11 miesięcy.

- Francuski sektor prywatny zanotował kolejny miesiąc wzrostu, a sektor przemysłowy po raz pierwszy od dawna był jego znaczącym motorem. Mniej pozytywne informacje płyną z frontu zatrudnieniowego, gdzie sytuacja pogorszyła się najmocniej od listopada 2014 r. Odnotowane pogorszenie sytuacji w usługach wskazuje na ogólną słabość gospodarki w najbliższej przyszłości – napisał w komentarzu do dzisiejszych danych Jack Kennedy, starszy ekonomista Markit.
Warto pamiętać, że dzisiejsze dane o przemysłowym PMI to wstępny odczyt, który powstał w oparciu o 85-90% ankiet wypełnianych przez menadżerów z ponad 750 przedsiębiorstw. Finalne dane poznamy 1 października.





























































