Francja i Niemcy zaproponowały reformę Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ), która miałaby znacząco wzmocnić uprawnienia wysokiej przedstawicielki UE ds. zagranicznych Kai Kallas - napisał portal Politico w poniedziałek. Ma to rozwiązać spór kompetencyjny między ESDZ a Komisją Europejską.


Zgodnie z propozycją, o której napisał portal Politico, Kallas miałaby większe możliwości koordynowania działań urzędników Komisji Europejskiej zajmujących się polityką zewnętrzną, w tym migracją i pomocą rozwojową. Jednocześnie plan zakłada częściowe osłabienie samej ESDZ poprzez przeniesienie części jej pracowników i kompetencji do KE.
ESDZ od dłuższego czasu pozostaje w konflikcie kompetencyjnym z Komisją Europejską kierowaną przez Ursulę von der Leyen. Francusko-niemiecka propozycja ma być próbą rozwiązania tego sporu poprzez wzmocnienie pozycji Kallas, przy jednoczesnym uznaniu, że znaczna część instrumentów unijnej polityki zagranicznej znajduje się obecnie w gestii Komisji.
ESDZ zatrudnia około 5 tys. osób i ma 145 delegatur na świecie.
Według Politico propozycja Paryża i Berlina ma być jednym z tematów spotkania ministrów spraw zagranicznych państw UE, które odbędzie się we wtorek w Wicklow w Irlandii.

Nie wszyscy unijni dyplomaci uważają jednak, że obecny moment jest odpowiedni na tak daleko idące zmiany. „Duża zmiana instytucjonalna nie jest teraz realistyczna” - powiedział Politico jeden z nich, wykluczając poważniejsze reformy przed końcem drugiej kadencji von der Leyen na stanowisku szefowej KE w 2029 roku.
Inny przedstawiciel UE zwrócił uwagę, że skuteczność unijnej polityki zagranicznej zależy przede wszystkim od woli państw członkowskich, a samo przeniesienie części zespołów z ESDZ do Komisji nie rozwiąże problemów na Bliskim Wschodzie ani nie zakończy wojny Rosji przeciwko Ukrainie.
Według tego urzędnika Unia mogłaby jednak zwiększyć swoje wpływy na świecie poprzez lepsze skoordynowanie dostępnych instrumentów, od dyplomacji, przez politykę wizową i handlową, po pomoc rozwojową. Strategiczne kierunki takiej polityki mogłaby, jego zdaniem, wyznaczać Kallas, która łączy funkcję szefowej unijnej dyplomacji z udziałem w pracach Rady UE.
Debata nad przyszłością ESDZ nabiera znaczenia w związku ze zbliżającymi się negocjacjami w sprawie budżetu UE na lata 2028-2034. Część krajów, m.in. Niemcy, opowiada się za cięciami.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ akl/

































































