Solidne wzrosty na Wall Street nie zachęciły inwestorów na GPW do kupowania akcji. WIG20 traci 1,1 proc.
Amerykańska gospodarka wysyła kolejne sygnały świadczące o ożywieniu. Indeks ISM dla przemysłu – najważniejszy wskaźnik koniunktury w Stanach Zjednoczonych – zaskoczył analityków. Wskaźnik w sierpniu wzrósł do 55,7 proc. z 55,4 proc. w lipcu. Rezultat był w dodatku lepszy od prognoz analityków, którzy zakładali wynik na poziomie 55,2 proc.
Bardzo dobre dane w połączeniu z poniedziałkowymi raportami z Europy oraz Chin posłały amerykańskiej indeksy na północ. Indeks S&P 500 rośnie ponad 0,9 proc. a Dow Jones 0,6 proc. Nasdaq zyskuje 1,1 proc.
Atmosfera na europejskich giełdach była znacznie gorsza. Po udanej poniedziałkowej sesji we wtorek indeksy oddały część zysków. Skala spadków nie przekraczała jednak 0,4 proc. na najsłabszym parkiecie we Frankfurcie. Z kolei w Madrycie wzrosty przekraczały 0,8 proc.


Indeks WIG20. Źródło: Bankier.pl
Na tym tle postawa GPW mocno rozczarowuje. Indeks WIG20 zanotował spadek o 1 proc. Słabego wyniku indeksu blue chipów nie tłumaczy odcięcie dywidendy od kursu PGE, którego wpływ wyniósł około 0,4 proc. Z kolei WIG stracił 0,4 proc. Obroty na szerokim rynku były bliskie 850 mln złotych.
W zestawieniu blue chipów na polskiej giełdzie najmocniej przeceniono KGHM. Miedziowy gigant zanotował stratę 2,3 proc. Mocno staniały ponadto akcje Grupy Lotos, które przeceniono odpowiednio o 2,1 proc. Liderem wzrostów był natomiast Bank Handlowy, który zyskał 3,1 proc.
PBG zwraca szczególną uwagę na wtorkowej sesji. Spółka budowlana powędrowała do góry o 32,3 proc. po publikacji raportu, w którym pokazano nieoczekiwany zysk netto za pierwsze półrocze. Inwestorów nie zniechęcił natomiast fakt, że audytor wyraził zastrzeżenia dotyczące sporządzonego sprawozdania finansowego.
PL



























































