REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Nie stać mnie na kredyt hipoteczny". Brytyjski minister narzeka i rezygnuje

Agata Wojciechowska2024-01-31 13:00redaktor
publikacja
2024-01-31 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Najwyraźniej bycie ministrem w brytyjskim rządzie nie jest tak intratną posadą, jak myślą niektórzy. Poseł torysów George Freeman, który w gabinecie Rishiego Sunaka był ministrem nauki, złożył dymisję, gdyż, jak twierdzi, nie było go stać na opłacenie rat kredytu hipotecznego. 

"Nie stać mnie na kredyt hipoteczny". Brytyjski minister narzeka i rezygnuje
"Nie stać mnie na kredyt hipoteczny". Brytyjski minister narzeka i rezygnuje
fot. Simon Townsley / / Panos Pictures

George Freeman na swoim blogu i w wywiadach prasowych przyznawał, że odszedł z rządu:

Ponieważ mój kredyt hipoteczny wzrósł w tym miesiącu z 800 funtów do 2000 funtów, na co po prostu nie było mnie stać z pensją ministerialną. [...] Pora ustawić priorytety w moim życiu po bardzo bolesnym rozwodzie i przy dwójce starzejących się rodziców. Jak powiedziała kiedyś moja (druga) żona, nie mam 26, 36 ani 46 lat. Mam 56, prawie 57, nadwagę i jestem o 30 lat biedniejszy. 

Zarobki George'a Freemana wynoszą 118 300 funtów, na co składa się wynagrodzenie podstawowe członka Izby Gmin - 86,5 tys., funtów plus dodatek ministerialny w wysokości 31,6 tys. funtów.  Po opodatkowaniu pozostaje mu 72 tys. funtów, a po odliczeniu 2 tys. na kredyt hipoteczny ma do dyspozycji 48 tys. funtów.

"Biedaku, jak możemy ci przesłać darowiznę?"

Tak żartowali jego wyborcy, stwierdzając, że jest doskonałym przykładem na upadek konserwatystów. Wskazują bowiem, że poseł zarabia trzy razy więcej niż pielęgniarki czy pracownicy socjalni z jego okręgu, a im także wzrosły raty kredytów hipotecznych. Średnie roczne wynagrodzenie pracowników zatrudnionych na pełen etat w Wielkiej Brytanii wynosi ok. 35 tys. funtów rocznie. 

Gdy BBC News poprosiło Downing Street o komentarz, uzyskano jedynie komunikat, że "nie planuje zmieniać podejścia do wynagrodzeń ministerialnych". Poseł torysów nie pozostawił tego bez odpowiedzi. Jego zdaniem już niebawem na bycie politykiem będzie stać jedynie "darczyńców funduszy hedgingowych, młodych spin doktorów i związkowców - nieudaczników".

Wakacje na giełdzie

Przyznawał także, że praca w rządzie odcisnęła piętno na nim i jego kreatywności. "Byłem tak wyczerpany i przygnębiony, że zaczynałem tracić ducha optymizmu". Nie miał zapału także do pracy zespołowej. "Moje dzieci zapłaciły bardzo wysoką cenę za moją ścieżkę kariery". I zakończył:

Rząd jest okrutną kochanką, a współczesna polityka to dziki plac zabaw

Pensja, odprawa i kolejna pensja

George Freeman był posłem do parlamentu z hrabstwa Norfolk od 2010 roku. Jako minister transportu był członkiem rządu Borisa Johnsona. Nie został zaproszony do gabinetu Lizz Truss, więc odebrał odprawę w wysokości prawie 8 tys. funtów.

Brytyjskie odprawy ministerialne - kiedy się należą?

Ministrowie, którzy nie ukończyli 65. roku życia, mają prawo do odprawy z tytułu utraty urzędu w wysokości jednej czwartej wynagrodzenia, jeśli opuszczą swoje stanowisko i nie zostaną powołani na kolejne w przeciągu trzech tygodni.

Po 16 tygodniach wrócił - tym razem jako szef resortu nauki pod przewodnictwem premiera Rishiego Sunaka. W kolejnych wyborach chciałby ubiegać się o reelekcję w kolejnych wyborach, ale zgodnie z jego przewidywaniami następny rząd będzie laburzowski. Partia Konserwatywna "przeżyła okres wielkiego zamieszania". Czy ponownie trafi do parlamentu? Nie wiadomo, gdyż po tych wypowiedziach część wyborców się od niego odwróciła, komentując "Boohoo, biedny pan Freeman. Może po prostu niech przestaje wydawać pieniądze na luksusy".

Przed rozpoczęciem kariery politycznej George Freeman przez 10 lat pracował w branży nauk przyrodniczych i technologii. Sam twierdzi, że mógłby "prywatnie" zarobić więcej niż na rządowej posadzie. Mógł podjąć drugą pracę i dorobić do ministerialnej pensji, ale wcześniej musiałby uzyskać zgodę Komitetu Doradczego ds. Nominacji Biznesowych, która nadzoruje m.in. walkę z korupcją. 

Rzesze Brytyjczyków narzekają na rosnące koszty życia. Minibudżet Liz Truss z września 2022 roku spowodował gwałtowny wzrost oprocentowania i kredytów hipotecznych i spadku wartości funta. 

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
andregru
Wstyd panie ministrze . Mężczyzna w wieku 57 lat nie dorobił się niczego kręcąc się przy władzy i płacze jak baba. A co mają powiedzieć pana wyborcy a niskich dochodach . Nie dziwię się żonie tego beksy . Trzeba było oszczędzać gdy rata była niższa . A może problem z kasą to jakaś młoda towarzyszka życia ?
lampeduza
Znajomy mieszka zagranicą. W centrum czynsz za mieszkanie 4500E, 20 minut kolejką od centrum 3000E, 40 minut kolejką 1500E. Proste. Jednak wszyscy narzekają, bo chcą mieszkać przy wieży Eiffla. Media rozpisują się jaka to niedola, że młodych nie stać na kredyt.
Za chwilę będzie tragedia, że nie stać każdego na Bentleya...
ravauw
Ja tez sie dziwie wielu wiceministrom ze chce im sie pracowac za 15-20k brutto msc co bez zadnym premii daje 10-14k netto, bieda
bha
A co mają powiedzieć zwykli ludzie w ogromie zawodów z minimalnymi pensjami lub w porywach niewiele wyższymi.
ravauw
Moga powiedziec sobie czemu nie wyszli ze swojej strefy komfortu, czemu nie inwestowali w siebie, czemu poswiecani tyle czasu na rozrwyke i tracenie czasu, czemu mieli i maja nadal tysiace wymowek aby zaczac zarabiac nie na auto szefa ale na swoje
vacarius
Bardzo dobry minister. Pokazuje ze płace ministrów są za małe aby żyć i się rozmnaząć dla uciechy ZUSu i Kleru. A co dopiero płace jakiś roboli na budowach czy kasjerek ze sklepów?
inwestor.pl
Sam twierdzi, że mógłby "prywatnie" zarobić więcej niż na rządowej posadzie. To dlaczego pracuje za mniej w rządzie i nie idzie do firmy, która zapłaci mu więcej? Głupi czy ściemnia?
zoomek
Nikogo nie obchodzi co brytolski pajac z ministerstwa pier-famazoni.
Oni od zawsze mają w doopie nasze problemy. Odwdzięczmy się tym samym.
andregru
Niech przyjedzie Polski gdzie pionki z PIS dostawały po " była szefowa Kancelarii Prezydenta - Małgorzata Sadurska, która zasiada w radzie nadzorczej PZU. W ubiegłym roku zarobiła ponad 2 mln złotych.
Klub milionerów PiS. Małgorzata Sadurska w PZU zarobiła miliony
Klub milionerów PiS. Małgorzata Sadurska w PZU zarobiła miliony
infinityhost
Sprawa wygląda tak, że ludzie mają rzeczy warte 10% wartości jaką myślą, że mają.
Ten pan nie miał problemów, dokąd nie przepłacił 90% tego co powinien zapłacić.
I to jest zastanawiające, bo widzę oferty zwykle ~100% tej wartości którą osoby upłynniające myślą że mają i ~10% ~15% (czyli ta rzeczywista) np. używane laptopy
Sprawa wygląda tak, że ludzie mają rzeczy warte 10% wartości jaką myślą, że mają.
Ten pan nie miał problemów, dokąd nie przepłacił 90% tego co powinien zapłacić.
I to jest zastanawiające, bo widzę oferty zwykle ~100% tej wartości którą osoby upłynniające myślą że mają i ~10% ~15% (czyli ta rzeczywista) np. używane laptopy po 2000 zł (bo kupiony za 2200 i nie ma śladów użytkownania) i 250 zł (realna wartość).

Ciężko trafić na przedział np. 60%

Dla mnie opcja zakupu to jest max 1400 zł nowy na gwarancji albo max 250 zł używany.

Jeśli wszyscy na raz zechcą sprzedać to co mają to dostaną wszyscy te 100% czy 10%?

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki