Od półtora roku nie było też tak nerwowo na rynku złotego. Na światowych giełdach walutowych napięcie sięgało zenitu. "Wśród walut środkowoeuropejskich złoty traci najwięcej, bo nasz rynek walutowy jest najbardziej płynny. Złotego łatwiej sprzedać niż np. forinta lub czeską koronę" - mówi Marek Rogalski z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. Atmosfera przypomina czas, kiedy upadał amerykański bank Lehman Brothers - czytamy w obszernej sobotniej publikacji "Gazety Wyborczej". (PAP)
saw/
Źródło:PAP


























































