REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Największy protest w Rumunii. Kilkadziesiąt tysięcy osób żądało II tury wyborów prezydenckich

2025-01-12 21:45
publikacja
2025-01-12 21:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Przez stolicę Rumunii - Bukareszt, przeszła w niedzielę kilkudziesięciotysięczna demonstracja, której uczestnicy domagali się przeprowadzenia II tury wyborów prezydenckich. Sąd konstytucyjny unieważnił wybory, gdy pierwszą turę 24 listopada ub.r. wygrał prorosyjski kandydat Calin Georgescu. Był to największy dotąd protest przeciwko odwołaniu wyborów.

Największy protest w Rumunii. Kilkadziesiąt tysięcy osób żądało II tury wyborów prezydenckich
Największy protest w Rumunii. Kilkadziesiąt tysięcy osób żądało II tury wyborów prezydenckich
fot. Andreea Campeanu / /  Reuters / Forum

"Protestujemy przeciwko zamachowi stanu z 6 grudnia i domagamy się powrotu do demokracji poprzez wznowienie wyborów od II tury" - oświadczył George Simion, lider partii Sojusz na rzecz Zjednoczenia Rumunów (AUR), która zorganizowała protest. "Protesty będą kontynuowane, dopóki nie zostaną spełnione wszystkie nasze żądania" - zapowiedział.

Policja oszacowała liczbę uczestników na 20 tys., lecz zdaniem organizatorów udział w marszu mogło wziąć 100 tys. osób.

6 grudnia, w posunięciu, które spolaryzowało wyborców, rumuński sąd konstytucyjny unieważnił wybory prezydenckie, na dwa dni przed II turą i nakazał powtórzenie całego procesu wyborczego. Podjął tę decyzję na podstawie dokumentów, wskazujących, że kampania Georgescu - wcześniej nieznanego szerszej publiczności polityka - była wynikiem manipulacji, która mogła być zorganizowana lub wspierana spoza kraju - przypomniała agencja Reutera. Sąd nakazał powtórzenie wyborów w całości.

Proeuropejska koalicja rządowa nie zatwierdziła jeszcze kalendarza wyborczego, lecz liderzy partii zgodzili się na przeprowadzenie dwóch tur wyborów w dniach 4 i 18 maja. Iohannis, którego kadencja wygasła 21 grudnia, pozostanie na stanowisku do czasu wyboru jego następcy.

Wakacje na giełdzie

Uczestnicy niedzielnej demonstracji skandowali "Wolność!" i "Przywróćcie drugą turę!". Niektórzy protestujący nieśli portrety Georgescu lub ikony prawosławne, podczas gdy uliczni sprzedawcy handlowali flagami i wuwuzelami.

"Nasze prawo wyborcze zostało złamane" - powiedział reporterowi brytyjskiej agencji Bogdan Danila, 43-letni kierowca ciężarówki. "Ponadto Iohannis był u władzy przez 10 lat i nic nie zrobił dla ludzi, a partie nas zdradziły, wszystkie są skorumpowane. Chcemy czegoś innego".

"Władze muszą powiedzieć, dlaczego odwołały wybory, chcemy zobaczyć dowody" - powiedziała Cornelia, 57-letnia ekonomistka owinięta rumuńską flagą, która odmówiła podania swojego nazwiska. "Narzucą nam przywódcę, jak za dawnych czasów".

Nie jest jasne, czy Georgescu, który sprzeciwia się rumuńskiemu wsparciu dla Ukrainy w jej walce przeciwko agresji Rosji, będzie mógł ponownie ubiegać się o urząd prezydenta. (PAP)

os/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
polonu
za drugim razem już będziemy liczyć głosy uważniej ha ha ha .
romulus6
Stop that nonsense z prorosyjskim kandydatem. Ludzie wybrali nie tego i teraz panika co to będzie. A tak w ogóle to reklamę na tik toku mial od parti rządzącej. Tylko troche sie przeliczyli w kalkulacji .
fix23
Zaraz beda miec problemy z "praworządnością".
Znowu wybrali nie tak jak salon kazał
samsza
U nas pan Tik-Tak zapowiedział grubo przed wyborami, że weźmie posadę po Andrzeju.
Przed wyborami, bez jakiegoś tam pretekstu.
Jesteśmy lepsi w demokracji walczącej.
bawara
Zła literówka... winno być " Jesteśmy lepsi w demokracji warczącej"
romulus6
U nas to bedzie pan co to ma lotnisko w Berlinie. I tyle w temacie .

Powiązane: Rumunia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki