REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nadchodzi ochłodzenia nastrojów rekrutacyjnych firm. Te branże nadal będą zatrudniać

2022-09-13 08:02
publikacja
2022-09-13 08:02
Dodaj Bankier.pl w Google

24 proc. polskich firm chce zwiększyć zatrudnienie w ostatnim kwartale tego roku, tyle samo planuje redukcję etatów - wynika z raportu ManpowerGroup. Jak skomentowali autorzy raportu, najbliższe miesiące będą okresem stabilizacji na rynku pracy.

Nadchodzi ochłodzenia nastrojów rekrutacyjnych firm. Te branże nadal będą zatrudniać
Nadchodzi ochłodzenia nastrojów rekrutacyjnych firm. Te branże nadal będą zatrudniać
fot. Skylines / / Shutterstock

W ramach „Barometru ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” firmy zostały zapytane o plany zatrudnienia na czas od października do końca grudnia. Wzrost zatrudnienia planuje 24 proc. badanych przedsiębiorstw. Tyle samo przewiduje redukcję etatów. Niemal połowa firm (48 proc.) chce pozostawić liczbę pracowników na niezmienionym poziomie. 4 proc. nie ma sprecyzowanych planów zatrudnienia na nadchodzący czas.

Prognoza netto zatrudnienia, która pokazuje chęci firm związane z pozyskiwaniem nowych kadr na najbliższy kwartał, wyniosła +1 proc., o 9 pkt. proc. mniej od prognozy deklarowanej na trzeci kwartał tego roku.

"Najbliższe trzy miesiące będą okresem stabilizacji na rynku pracy i ochłodzenia nastrojów rekrutacyjnych firm" - skomentował dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce Tomasz Walenczak. Jednocześnie zwrócił uwagę, że punktem odniesienia dla firm pytanych o plany zatrudnienia był bieżący kwartał, od lipca do września. "W tym czasie odnotowywaliśmy w Polsce bardzo niski poziom bezrobocia, przy silnych potrzebach kadrowych i rekordowo wysokim niedoborze talentów. Mówiąc zatem o stabilizacji czy stagnacji, którą przewidują polskie przedsiębiorstwa, sytuacja na rynku pracy w końcówce roku nie powinna się diametralnie pogorszyć. To, czego możemy być pewni, to znaczna powściągliwość w podejmowaniu decyzji o dużych wzrostach zatrudnienia, jednak z drugiej strony firmy będą chciały zatrzymać wykwalifikowanych pracowników, których najtrudniej jest pozyskać na rynku" - zauważył Walenczak.

Dodał, że każda decyzja o redukcji etatów będzie podejmowana ostrożnie, pandemia bowiem pokazała, że pracownicy nie chcą już wracać do pracodawców i branż, którzy zdecydowali się na cięcia etatów. Ekspert przewiduje też, że w ostatnich trzech miesiącach roku firmy będą mniej skłonne do ulegania presji płacowej kandydatów i pracowników, mogą też ponownie przeanalizować plany związane z podwyżkami płac.

Wakacje na giełdzie

Wzrost zatrudnienia przewidywany jest w 5 z 10 badanych sektorów. O największych potrzebach kadrowych mówią firmy z branży bankowości i finansów oraz IT, technologii, telekomunikacji, komunikacji i mediów. Pozytywne nastroje rekrutacyjne wskazują też pracodawcy reprezentujący pozostałe usługi. Niewielki wzrost zatrudnienia prognozuje także obszar sprzedaży hurtowej i detalicznej oraz edukacji, zdrowia i administracji publicznej.

Redukcje etatów planują pracodawcy z kolejnych 5 branż, z najmniej optymistycznymi nastrojami rekrutacyjnymi w produkcji podstawowej, budownictwie i produkcji przemysłowej.

Biorąc pod uwagę dane dla regionów, najwięcej nowych pracowników chcą pozyskiwać firmy zlokalizowane w południowo-zachodniej części kraju (prognoza netto zatrudnienia +11 proc.), rekrutacje przewidują też organizacje w Polsce centralnej (+4 proc.) oraz północnej (+2 proc.). Pracodawcy we wschodniej części kraju nie przewidują w najbliższym kwartale zmian w zatrudnieniu (0). Redukcje etatów deklarują firmy z regionu południa (-5 proc.) oraz północnego-zachodu (-3 proc.).

Najmniej optymistyczne plany rekrutacyjne sygnalizują mikroprzedsiębiorstwa (do 10 zatrudnionych osób) - w ich przypadku prognoza netto zatrudnienia wyniosła -21 proc. Mało optymistycznie na ostatnie miesiące tego roku patrzą także małe organizacje (10-49 pracowników), z prognozą netto zatrudnienia -2 proc. O mniejszych potrzebach rekrutacyjnych mówią też duże przedsiębiorstwa (ponad 250), które prognozują +2 proc. netto zatrudnienia. Swoje zespoły w największym stopniu chcą wzmacniać średnie firmy (50-249), wskazujące prognozę na poziomie +8 proc.

„Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” jest kwartalnym badaniem, które ma na celu zmierzenie intencji pracodawców związanych ze zwiększeniem lub zmniejszeniem całkowitego zatrudnienia w ich oddziale w najbliższym kwartale. Najnowsze badanie zostało przeprowadzone od 1 do 31 lipca br. na reprezentatywnej próbie 509 polskich pracodawców.(PAP)

kmz/ skr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
bankster-kreator
Czyli przez zastój nie będzie podwyżek w firmach a płaca minimalna dogoni wszystkich, zarówno pracownika z 10 letnim stażem jak i nowego młodzika. Witamy w PRL. Czy się stoi czy się leży minimalna się należy.
emk6
Ukuto juz nazwe nowego zajwiska:
cicha rezygnacja, pracownicy robia bare minimum.
To chyba jest taki nasz odpowiednik chinskiego
'let it rot' i 'lying flat'
sterl
W bankowości? przecież w bankach wywalają chyba połowę ...
ketevan
Jeśli do bankowości i finansów wrzucacie księgowość i liczycie wszystko razem, to dlatego wam wychodzą potrzeby kadrowe w bankowości...banki tylko zwalniają i to od miesięcy.
keaman
Następna poroniona rzecz. W Estonii za 79 euro miesięcznie mam w pełni zautomatyzowaną księgowość spółki, a nacisk jest stawiany na obsługę, to w Polsce ciągle się przeklikuje faktury, liczy dla liczenia i robi robotę dla roboty (filozofia Morawieckiego).
ketevan odpowiada keaman
Akurat wszędzie się przeklikuje faktury, niezależnie od poziomu technologii, czy umiejętności kadry. Wynika to po prostu ze specyfiki tej pracy. Faktury nie są jednolite, kraje mają czasami dziesiątki stawek podatkowych. Często faktury są wystawione niepoprawnie, brakuje w nich niezbędnych danych, czy też nie są sparowane z konkretnym Akurat wszędzie się przeklikuje faktury, niezależnie od poziomu technologii, czy umiejętności kadry. Wynika to po prostu ze specyfiki tej pracy. Faktury nie są jednolite, kraje mają czasami dziesiątki stawek podatkowych. Często faktury są wystawione niepoprawnie, brakuje w nich niezbędnych danych, czy też nie są sparowane z konkretnym zamówieniem. To jest jeden z zawodów najmniej zagrożonych pełną automatyzacją. W Polsce oczywiście dochodzą inne smaczki utrudniające systematyzację tej pracy.
keaman odpowiada ketevan
Zapewniam Cię, że w Estonii czy USA się faktur nie przeklikuje. Nie wierzysz? Wej na xolo io. Pełna księgowość z nielimitowaną ilością faktur za 79 euro miesięcznie.
ketevan odpowiada keaman
Nie wypowiem się na temat Estonii, ale w większości krajów księgowość korporacyjna jest prowadzona po prostu zewnętrznie. W pierwszej kolejności przenoszona do krajów wschodniej Europy, a na koniec przenoszona zazwyczaj do Indii by minimalizować koszty. Jak masz jednoosobową działalność to za 100-200zł miesięcznie w Polsce też znajdziesz Nie wypowiem się na temat Estonii, ale w większości krajów księgowość korporacyjna jest prowadzona po prostu zewnętrznie. W pierwszej kolejności przenoszona do krajów wschodniej Europy, a na koniec przenoszona zazwyczaj do Indii by minimalizować koszty. Jak masz jednoosobową działalność to za 100-200zł miesięcznie w Polsce też znajdziesz przedsiębiorstwo, które poprowadzi Twoją księgowość i rozliczy faktury, oraz rok. Sam prowadziłem działalność, z ryczałtem, vatem, jpk zapłaciłem średnio 150 zł za miesiąc...mogłem to rozliczyć w sumie sam, ale się nie opłacało.
keaman
Tak się dzieje, gdy zamiast troszczyć się o małe i mikro firmy to się je wyrzyna, bo trzeba spełnić obietnice wyborcze.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki