Internetowe wydanie gazety „The Wall Street” informuje, że zarząd Citigroup prowadzi z rządem Stanów Zjednoczonych negocjacje w sprawie częściowej nacjonalizacji. Według anonimowych informatorów gazety państwo miałoby przejąć 25-40% udziałów w drugim co do wielkości banku w Ameryce. W piątek akcje Citigroup były najtańsze od 18 lat i kosztowały mniej niż 2$.
Pod wpływem tej informacji kurs EUR/USD ruszył dynamicznie w górę i nad ranem zbliżył się do poziomu 1,30$. O godzinie 9:50 za jedno euro płacono 1,2926 dolara, a więc o 0,8% więcej niż przed weekendem. W piątek euro zyskało na wartości prawie 1,2%.
Jednakże reakcja rynku wcale nie oznacza utraty zaufania do amerykańskiej waluty i systemu finansowego. Zdaniem analityków jest wręcz przeciwnie: słabnący dolar odzwierciedla poprawę nastrojów na rynkach finansowych. Potwierdzeniem tej tezy są m.in. zwyżkujące notowania europejskich banków.
„Wiadomość o Citigroup nie jest złym sygnałem dla dolara, pod warunkiem że podjęte działania zmniejszą obawy związane z kryzysem kredytowym. Rosnące notowania amerykańskich kontraktów terminowych zdają się potwierdzać tą tezę” – powiedział Bloombergowi Minoru Shioiri, szef handlu walutami w Mitsubishi UFJ Securities.
K.K.
































































