REKLAMA

Na pensje w administracji wydaliśmy ponad 34 mld zł

Łukasz Piechowiak2014-05-07 06:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-05-07 06:30
Z najnowszych danych GUS-u wynika, że w sekcji administracji publicznej łącznie z obroną narodową i zabezpieczeniem społecznym w 2013 roku pracowało 638,6 tys. osób. To o 2,6 tys. osób więcej niż w 2012 roku.

Przeciętne wynagrodzenie w tym sektorze wyniosło 4523,6 zł brutto i było wyższe o 2,9% w stosunku do 2012 roku. Oznacza to, że na pensje urzędników, pracowników obrony narodowej i systemu ubezpieczeń społecznych wydaliśmy łącznie – 34,6 mld zł (ok. 42 mld zł licząc składki po stronie pracodawcy). W sumie w 2013 roku przepracowano 1698 godzin – to jest 6 godzin więcej od średniej, ale aż 70 godzin mniej niż przeciętny pracownik sektora przedsiębiorstw.

Najmniej, bo tylko 1239 godzin przepracowały osoby zatrudnione w sekcji edukacja, w której zatrudnionych jest łącznie 1 mln 15 tys. osób. Przeciętna pensja w tym sektorze gospodarki wynosi 3926 zł brutto. Do edukacji wlicza się też prywatne szkoły itp., ale aż 936 tys. zatrudnionych w tej sekcji to pracownicy sektora publicznego.

W edukacji lepiej płaci państwo

Pracownik oświaty w państwowej jednostce zarabiał przeciętnie 3,9 tys. zł brutto (to nie tylko wynagrodzenia nauczycieli w szkołach publicznych, ale także pracowników oświaty, nauczycieli akademickich, itp.), czyli ok. 800 zł brutto więcej od osób zatrudnionych w sektorze prywatnym. Na pensje w oświacie wydaliśmy łącznie ok. 46 mld zł.

W sekcji opieka zdrowotna i pomoc społeczna w 2013 roku pracowało 622 tys. osób, z tego 530 tys. w sektorze publicznym. Przeciętna pensja osób zatrudnionych w prywatnych podmiotach opieki zdrowotnej i pomocy społecznej wynosiła 3,1 tys. zł brutto, a w publicznych 3,5 tys. zł brutto. Osoby zatrudnione w tym sektorze gospodarki przepracowały przeciętnie 1677 godzin w roku, czyli o 9 więcej niż urzędnicy.

W sumie w sektorze publicznym zatrudnionych jest 35% wszystkich pracujących (statystyka obejmuje tylko jednostki powyżej 9. zatrudnionych), a wynagrodzenia tutaj są wyższe przeciętnie o 20% względem sektora prywatnego. Osoby zatrudnione w strefie publicznej zarabiały przeciętnie 4,2 tys. zł brutto, a w prywatnej 3,4 tys. zł brutto.

W budżetówce idź na górnika, w sektorze prywatnym na programistę

Spośród sektorów publicznych najlepiej płaci się w sekcji górnictwo i wydobywanie oraz energetyce – ponad 6 tys. zł brutto. Z kolei najlepiej płatne zawody w sektorze prywatnym znajdziemy w sekcji informacja i komunikacja oraz działalność finansowa i ubezpieczeniowa – również ponad 6 tys. zł brutto.

Przeciętne wynagrodzenie to tylko wskaźnik, który rzadko kiedy oddaje strukturę zarobków. Modalne wynagrodzenie w Polsce wynosi 1,7 tys. zł netto, a mniej niż 3 tys. zł na rękę otrzymuje ok. 70% zatrudnionych.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Jak odzyskać pieniądze. Sposoby na dłużników.

Advertisement

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~GUN-freedom
EEeeee tam mało!... Więcej, WIĘCEJ.... szybciej system pie-rdolnie!!! Wtedy urzedas o zerowych umiejętnościach zasili system bezrobotnych- ale nie będzie zasiłków ;-) Majdany zapłoną, ministrowie zawisną, świat odzyska równowagę.
~FK_
Super.. mniej bezrobotnych :)
Szkoda, ze nie wspomnieli gdzie dokladnie..
adherent
Nie wiem jak to tłumaczyć ale nie zgadza się porównanie "pensji"
w sektorze opieki zdrowotnej i pomocy społecznej. Wg wyliczenia
przepracowały osoby tam zatrudnione o 9 godzin rocznie więcej
niż urzędnicy. Wszak czas pracy w Służbie Zdrowia wynosi 37,5 godz
tygodniowo a w administracji 40 godzin.
No
Nie wiem jak to tłumaczyć ale nie zgadza się porównanie "pensji"
w sektorze opieki zdrowotnej i pomocy społecznej. Wg wyliczenia
przepracowały osoby tam zatrudnione o 9 godzin rocznie więcej
niż urzędnicy. Wszak czas pracy w Służbie Zdrowia wynosi 37,5 godz
tygodniowo a w administracji 40 godzin.
No i kiedy u nas administrację zaczniemy traktować jak część, dział,
usług a nie jako władczą część państwa.
~GDP
Nie będzie w Polsce dobrze do puki nie obetnie się profitów (10tys.) wyższej rangi urzędnikom i sędziom. Głosować tylko na tych co TO zagwarantują .
~Tas
I jak tu się dziwić ze podatki wysokie skoro z naszych podatków są utrzymywane tak zwane usługi społeczne? Edukacja służba zdrowia itd. Rozsądniej jest by państwo zajmowało się tylko tym co niezbędne Wojsko, Policja, Straż pożarna i sądy, a reszta by była prywatna,. Podatki by spadły, pensje wzrosły i nikt by nie I jak tu się dziwić ze podatki wysokie skoro z naszych podatków są utrzymywane tak zwane usługi społeczne? Edukacja służba zdrowia itd. Rozsądniej jest by państwo zajmowało się tylko tym co niezbędne Wojsko, Policja, Straż pożarna i sądy, a reszta by była prywatna,. Podatki by spadły, pensje wzrosły i nikt by nie musiał przymusowo oddawać pieniędzy na coś z czego nie korzysta.
~lot
Gowin tymi narzedzioami co posiadal rozbil uklady mafijne w malych wlasciwosciac , Natychmiast stracil swoje stanowisko ,pomimo ze w PO zdobyl 20 procent glosow w zfalszowanych wyborach i mafia prokuratorsko-sadowa odzyskala utracony teren, Wszystko to sie dzieje za przyzwoleniem tej cichodajki PSL, ale czas zaplaty nadchodzi Gowin tymi narzedzioami co posiadal rozbil uklady mafijne w malych wlasciwosciac , Natychmiast stracil swoje stanowisko ,pomimo ze w PO zdobyl 20 procent glosow w zfalszowanych wyborach i mafia prokuratorsko-sadowa odzyskala utracony teren, Wszystko to sie dzieje za przyzwoleniem tej cichodajki PSL, ale czas zaplaty nadchodzi tylko im "bajzel " zostanie,
~Caesar
Dane, choć kiepsko uporządkowane i pomieszane różne absolutnie do jednego wora są porażające. Gdyby się tym danym lepiej przyjrzeć byłoby jeszcze gorzej - mam np w wojsku 122 czynnych generałów, a ponad 30% stanowią w wojsku oficerowie starsi (major , pułkownik,generał). Czyli faceci z brzuchami do kolan i pensjami Dane, choć kiepsko uporządkowane i pomieszane różne absolutnie do jednego wora są porażające. Gdyby się tym danym lepiej przyjrzeć byłoby jeszcze gorzej - mam np w wojsku 122 czynnych generałów, a ponad 30% stanowią w wojsku oficerowie starsi (major , pułkownik,generał). Czyli faceci z brzuchami do kolan i pensjami z nieba. Druga dodatkowa rzecz to emeryci i renciści - procent pochodzących z budżetówki pewnie wyniesie nie 35 a 50-60 % , a kwotowo -70-80% . To znowu tylko część "udziału" administracji. W każdej firmie są albo osobne etaty (księgowi, radcy prawni etc) albo ktoś poświęca znaczącą część swojego czasu na obsługę urzędników - zeznania, formularze, ewidencje, zezwolenia etc (prowadząc jedną z "najprostszych" form - ryczałt ewidencjonowany musiałem prowadzić 7 osobnych ewidencji...). Oczywistą oczywistością jest że państwo potrzebuje sprawnej administracji, ale nie jako władzy samej w sobie a służby która ułatwia tym co coś wytwarzają pracę i życie. W Polsce mamy tyle samo sędziów i prokuratorów co 4 krotnie większe Niemcy, które podobno są krajem "urzędników". Ale za to Polska jest jedynym krajem w UE w którym prokuratora chroni immunitet....
~jurek35
Rozrost administracji jest skandaliczny ,a jeszcze gorsze jest obsadzanie stanowisk ludzmi
z układu partyjnego,tworzą się klany Rodzinne to jest zjawisko kryminogenne odpowiadają za to Rządy.
~caesar
"W sumie w sektorze publicznym zatrudnionych jest 35% wszystkich pracujących (statystyka obejmuje tylko jednostki powyżej 9. zatrudnionych)". Czyli jak w Straży Gminnej jest 8 strażników, to już się do sektora publicznego nie liczą...
~po for ever
sedzia siedzi i peirdzi w stołek za 10 tyś mc plus benefity i TOTALNY BRAK JAKICH KOLWIEK SKŁADEK i pensyjkę bierze do końca życia , a co robi ?????
a przepisuje do orzeczenia to co jest w kodeksie , a tak na marginesie to prawda jest taka że dają im takie pensje tylko PO to aby jak skończy się kadencja mieć SPOKÓJ !!!!

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki